18 faktów z 2018 roku, czyli podsumowanie roku

podsumowanie 2018 roku

Pora na podsumowanie 2018 roku! Już od mniej więcej 5 lat publikuję taki post na blogu właśnie 31 grudnia i tradycja musi być podtrzymana! Dziś podzielę się z Wami moimi sukcesami i porażkami minionego roku, ale tym razem zrobię to w formie 18 faktów z 2018 roku. Jeżeli przed imprezą sylwestrową macie jeszcze chwilę wolnego, zapraszam na post.

Podsumowanie 2018 roku

Koniec roku to dla mnie czas podsumowań i planów. Nic na to nie poradzę, że ten moment skłania mnie do refleksji nad minionym czasem i kusi poczuciem nowego startu. Rozmawiałyśmy o tym ostatnio z Alą i doszłyśmy do wniosku, że rok 2018 był słodko-gorzki. Dosłownie. Działo się bardzo dużo fajnych rzeczy, ale wiele spraw poszło nie tak jak miało, było sporo stresów, niepowodzeń i potknięć. Mam wrażenie że stanęłam w miejscu i nie do końca wykorzystałam swoje możliwości. Nie rozwinęłam się tak, jakbym chciała. Z jednej strony mam poczucie straconego czasu, bo nie zrealizowałam wszystkich moich założeń i żałuję, że ten rok już się kończy. Natomiast z drugiej strony, cieszę się, że mam go już za sobą, bo 2019 rok zapowiada się wyjątkowo. Mam bardzo mieszane uczucia i wiem, że jak za parę lat będę wspominać 2018, to wciąż będę targana sprzecznymi emocjami. Było dobrze, ale mogło być lepiej.

Zobacz: Podsumowanie 2017 roku | firma, blog, książki

podsumowanie roku blog1. 3 lata własnej działalności

To jest coś, z czego jestem niesamowicie dumna! Zakładając firmę miałam nadzieję, że nie zamknę jej po 2 latach, a pociągnę to przedsięwzięcie dalej i udało się. Jestem na swoim już grubo ponad 3 lata i nie zamierzam tego zmieniać. W styczniu 2018 minął 4 lata od kiedy prowadzę własną firmę i cały czas przynosi mi to niesamowicie dużo satysfakcji.

2. bardzo Dużo pracy

Ten rok był niezwykle pracowity. Nie żebym narzekała, bo dzięki temu cały czas miałam ręce pełne roboty, ale były momenty kiedy czułam się przytłoczona. Na szczęście ogarnęłam się i w porę sobie z tym poradziłam. Sezon ślubny w tym roku był u mnie bardzo owocny. Miałam przyjemność pomalować mnóstwo niesamowitych panien młodych i cieszę się, że mogłam im towarzyszyć w tak ważnym momencie ich życia. Blog obfitował w bardzo fajne współprace, które pomogły mi się rozwijać. Dzięki prowadzeniu własnej strony i Instagramu zyskałam kilka stałych zleceń poza blogiem, co bardzo mnie cieszy!

3. Rok pod znakiem Instagramu

10 000 obserwujących to był mój cel na ten rok i udało się! Nawet z nadwyżką, bo w tej chwili jest Was już ponad 11 000! Bardzo chciałam przekroczyć ten „magiczny” próg 10k, który tak naprawdę niczego, poza linkami w Stories, nie zmienił. Cieszę się z każdej nowej osoby na moim koncie i czy byłoby Was 100 czy 100 000, to ja i tak będę wdzięczna za Waszą obecność. W ogóle rok 2018, to był rok IG. Bardzo zaangażowałam się w tworzenie na niego angażujących treści i mogę powiedzieć, że mi się to udało.

4. Nagroda Beauty#

To już drugi rok z rzędu mój blog na konferencji Meet Beauty otrzymał nagrodę Beauty#! Kompletnie się jej nie spodziewałam, bo zakładałam, że mój blog przecież nie załapie się po raz drugi. Byłam naprawdę bardzo zaskoczona, co było zresztą widać po mojej minie podczas konferencji. Jestem bardzo wdzięczna, zaszczycona i bardzo szczęśliwa, że znów otrzymałam to wyróżnienie!

5.  Pierwsze wystąpienie publiczne

Nie sądziłam, że kiedykolwiek się na coś takiego zdecyduję. Kiedy dostałam wiadomość z zapytaniem, czy chciałabym przeprowadzić wykład dotyczący fotografii na Instagram, byłam w szoku. Nigdy wcześniej nie występowałam przed większą publicznością, to zawsze było dla mnie zbyt stresujące, ale cieszę się, że to zrobiłam. To było niesamowite doświadczenie. Wyszłam ze swojej strefy komfortu, pokonałam własną słabość i w dodatku mówiłam o czymś, co kocham! 

6. Skończyłam 29 lat

To po prostu fakt, z którym muszę się pogodzić. Nie bardzo mi on odpowiada, chętnie zmniejszyłabym tę liczbę co najmniej o 3, ale niestety muszę żyć z tym żyć. Wciąż nie czuję się na swój wiek, ale chyba pora się z nim pogodzić!

7. Liverpool

Nasz trip po UK zakończył się jedynie wizytą w Liverpoolu. Stwierdziliśmy, że w tym roku skupimy się na jednym mieście i to był dobry pomysł. Byliśmy tam tylko kilka dni, ale zdążyłam zakochać się w tym mieście. Bardzo mi się podobały uliczki, widoki, klimat, sklepy, a nawet ludzie. To był wyjazd z okazji 30. mojego Nie Męża, więc skupiliśmy się oczywiście na Stadionie LFC i około piłkarskich tematach, ale ja również świetnie się bawiłam! W przyszłym roku Londyn i świat Harrego Pottera!

8. Jazda samochodem

No co ja mogę Wam powiedzieć? Wciąż nie jeżdżę i zaczynam się zastanawiać, czy kiedykolwiek zacznę. Mam niesamowitą blokadę, stres mnie po prostu praktycznie paraliżuje i nie potrafię się przełamać. No po prostu nie potrafię. Męczą mnie już te komentarze na każdym kroku, że dopóki nie zacznę jeździć, to się nie wkręcę. Jasne, ale ja nie potrafię zacząć i w tym tkwi problem. Może kiedyś do tego dojrzeję, ale póki co żałuję, że w ogóle zrobiłam prawo jazdy.

9. 59 książek w 52 tygodnie

Niestety nie udało mi się w tym roku pobić swojego czytelniczego rekordu. Nie jest to dla mnie żadna porażka, po prostu staram się co roku zamknąć w 60 książkach i tym razem mi nie wyszło. Na początku szło mi bardzo dobrze, a potem dopadł mnie kryzys czytelniczy i nie mogłam się zabrać za żadną książkę. Na dniach będę aktualizować post o planach czytelniczych na 2018 rok, więc zajrzyjcie tam jeżeli chcecie zobaczyć moją tegoroczną listę. Możliwe, że pojawi się też post o moich czytelniczych odkryciach i zawodach, ale jeszcze zobaczmy.

52 ksiazki w 52 tygodnie podsumowanie

10. WordPress

Przeniesienie bloga na WordPressa i własny serwer to był dobry wybór. Niestety wiązało się to ze sporymi zmianami i blog zaliczył mocny spadek statystyk. Trochę mnie to przerażało, ale powoli wracam na dawne tory, bo bardzo mnie cieszy. Takie przeniesienie w moim przypadku wiąże się z edycją ponad 800 tekstów, a ja nie miałam na to czasu. Rok 2019 upłynie mi na pracy nad starymi wpisami, bo chcę zrobić tu spory porządek.

11. Współprace

Jestem niesamowicie szczęśliwa, że niektóre marki i firmy doceniają moją pracę. Otrzymałam kilka naprawdę niesamowitych ofert współpracy, które z ogromną przyjemnością zrealizowałam i wciąż realizuję. Staram się działać z firmami, które sama lubię i mogę z czystym sumieniem polecić. Nawet jeżeli na blogu pojawia się post sponsorowany, to jest szczery i prawdziwy. Cieszę się i dziękuję wszystkim markom, sklepom, agencjom, które zdecydowały się podjąć współpracę z moim blogiem. To był zaszczyt i ogromna przyjemność!

12. Fotografia

Może wizualnie w samych zdjęciach nie ma diametralnych zmian, ale moja wiedza w tym temacie jest znacznie większa, a ja widzę, że znacznie podszkoliłam swój warsztat. Dalej nie uważam żebym miała swój styl, bo robię po prostu takie zdjęcia jak mi się podobają, ale wiem, że Wy to widzicie. Cieszę się, że moja pasja z dzieciństwa jest teraz moją codziennością, bo ja naprawdę kocham robić zdjęcia!

13. Fryzjerska katastrofa

Pamiętacie moją historię z fryzjerską katastrofą? Przebieg wszystkich wydarzeń możecie przeczytać: tutaj. Zachciało mi się zmian i w pierwszej chwili żałowałam tego z całego serca. Na szczęście znalazłam fryzjera, który uratował nie tylko moje włosy, ale i moje samopoczucie. Zmiana okazała się bardzo na plus, a ja świetnie się czuję w nowych włosach!

14. 10 lat

W tym roku obchodziłam 10 rocznicę związku z moim Nie Mężem. Jestem zdruzgotana tym, że czas tak szybko mija, bo przecież ja go dopiero przed chwilą poznałam. Jakim cudem minęło już 10 lat? To niemożliwe, że tyle z nim wytrzymałam! Albo on ze mną… Były wzloty i upadki, były chwile zwątpienia i wiele pozytywnych uniesień. Myślę, że jesteśmy przykładem pary, która trwa przy sobie mimo przeciwności losu. Razem dorastaliśmy i myślę, że razem się zestarzejemy.

15. 6 lat bloga

Skoro jesteśmy przy liczbach, to nie wiem czy wiecie, ale mój blog w tym miesiącu skończył 6 lat! 6 niesamowitych lat, które całkowicie odwróciły moje życie do góry nogami. Założenie bloga, to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu! Zresztą to chyba widać! Zerknijcie do postu: 6 rzeczy, które zawdzięczam blogowaniu, czyli 6 lat bloga

16. Osobiste odkrycie

Brzmi to może dziwnie, ale w tym roku poznałam siebie trochę lepiej. Okazało się, że lubię wszystko mieć pod kontrolą, w niektórych sprawach jestem perfekcjonistką i lubię kiedy wszystko idzie po mojej myśli. Kiedyś nie powiedziałabym, że lubię realizować założone cele, że jestem ambitna i lubię planować. Okazuje się, że właśnie taka jestem i wiecie co? Bardzo to w sobie lubię!

17. Nowe mieszkanie

TAK! Trąbię o tym na prawo i lewo, i pewnie macie już tego dość, ale w końcu kupiliśmy mieszkanie! Po latach oczekiwań i miesiącach poszukiwań, w końcu podjęliśmy decyzję. We wrześniu tego roku podpisaliśmy umowę deweloperską i już pod koniec 2019 roku będziemy mogli cieszyć się własnym mieszkaniem.

18. Wy

W 2018 roku miałam z Wami znacznie więcej kontaktu niż w poprzednich latach. Wasze zaangażowanie na moim blogu i Instagramie przerosło moje najśmielsze oczekiwania. To właśnie rozmowy z Wami, wymiana komentarzy, dyskusje i wiadomości, to największa satysfakcja z prowadzenia bloga i kanałów w social mediach. Dziękuję, że jesteście!!

podsumowanie 2018 roku instagram

Porażki 2018

  • WARSZTATY FOTGRAFICZNE– pluję sobie w brodę, że ich nie zorganizowałam. Tak bardzo skupiłam się na pracy, że po prostu warsztaty odstawiłam na drugi plan. Stawiam sobie poprzeczkę bardzo wysoko i może dlatego cały czas ich organizację odkładałam na później, aż skończył się rok. Może w 2019 mi się uda?
  • GRUPA NA FB – przez ostatnie miesiące trochę zaniedbałam to miejsce. Wiem, że to moja wina, bo nie mam na tę grupę strategii. Chciałam stworzyć miejsce, gdzie będziemy sobie wzajemnie pomagać, podpowiadać i rozmawiać o fotografii i zrobiłam to na spontanie. Przykro mi, że to miejsce nie wygląda jeszcze tak jakbym chciała, ale obiecuję sobie, że w przyszłym roku dużo bardziej sie w nią zaangażuję. Jakby co, klikajcie tutaj: FOTOKREATYWNI
  • FANPAGE – mój Fanpage na FB, to jakieś nieporozumienie. Mam na to medium tylko jeden pomysł, ale cały czas nie wiem jak go sensownie zrealizować. Znów: zbyt duże ambicje, a zbyt małe możliwości. Nawet nie udało mi się przez rok dobić do 5000 polubień, trochę szkoda, ale to w zupełności moja wina. Może uda mi się nad tym popracować za rok.
  • NEWSLETTER – kolejna sprawa, którą mogłabym nazwać porażką. Doszłam jednak do wniosku, że dopóki nie przygotuję się porządnie do newslettera, to nie będę zaprzątać sobie nim głowy. Więc kiedyś go wprowadzę i jak to zrobię, to będzie bomba, a nie byle co!

podsumowanie 2018 roku blog

Posty na blogu, z których jestem dumna

Tak jak w poprzednim wpisie tego typu, zamieszczam Wam listę postów, które moim zdaniem warto przeczytać. To takie moje małe perełki, które sama bardzo lubię, nawet jeżeli wcale nie były popularne.

Taki był mój rok: bardzo dziwny, ale równocześnie ciekawy. Szybki i intensywny, ale jednocześnie bardzo spokojny.

Jaki był Wasz 2018 rok?

- aGwer