Podkład Glam Shop Klasyk to nowość w asortymencie marki, którą kupiłam w dniu premiery, czyli na Black Friday. Testowałam go bardzo intensywnie i w związku z tym zapraszam Was dziś na szczegółową recenzję.

Podkład Glam Shop

Podkład Glam Shop Klasyk

Podkład zamknięty jest w plastikowej, matowej butelce z pompką, która mieści 30 ml produktu i kosztuje 49 zł. Według obietnic producenta podkład ma naturalne wykończenie, a efekt końcowy zależy od zastosowanego pudru. Kupując Klasyk otrzymujemy obietnicę średniego krycia, które można budować miejscowo lub warstwami. Formuła ma być delikatnie zastygająca i zapewniać świetną trwałość. Aktualnie dostępny jest w czterech kolorach, o których trochę więcej opowiem Wam w dalszej części postu.

Testowałam go z takimi kremami jak: iossi, Bielenda, Clochee oraz bazy matujące i wygładzające. Utrwalałam go pudrami: Hourglass, Kobo, Affect, Fenty czy Glam Shop, z mgiełkami i bez. Jak się zachowywał? Jak wyglądał na skórze? Czy faktycznie był trwały? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie poniżej.

ZOBACZ: GLAM SHOP BOHEMA BY LAMAKEUPEBELLA

Podkład Glam Shop Klasyk

Podkład Glam Shop: opakowanie i aplikacja

Opakowanie podkładu jest bardzo proste i wygodne w obsłudze. Pompka jest wykonana z kiepskiej jakości plastiku, ale nie przeszkadza to w wydobywaniu produktu. Czuć jednak, że nie jest to produkt z wysokiej półki.

Formuła i konsystencja podkładu należy do standardowych. Nie jest ani zbyt lejąca, ani zbyt gęsta dzięki czemu wygodnie się rozprowadza na całej twarzy. Zauważyłam, że podkład jest dość plastyczny (o ile można tak powiedzieć o podkładzie) i ładnie dopasowuje się do skóry, dobrze się do niej przykleja nie robiąc plam w trakcie aplikacji.

Glam Shop Klasyk
Podkład Glam Shop Klasyk oliwka 1

Podkład Glam Shop: kolory i krycie

Jak wspomniałam na początku, aktualnie podkład Glam Shop dostępny jest w czterech kolorach:

  • Oliwka 1 – dość jasny, oliwkowy odcień. Powiedziałabym, że to neutralny, dość jasny, bardzo użytkowy beż.
  • Alabaster 1 – neutralny, bardzo jasny odcień. Moim zdaniem może być dobrym wyborem dla bardzo bladnych karnacji.
  • Ciepły 1 – jasny beż o lekko ciepłej tonacji. Nie widać w nim pomarańczowych tonów, dzięki czemu wygląda bardzo naturalnie.
  • Ciepły 3 – średni, ciepły beż. Moim zdaniem będzie genialnym kolorem na lato dla większości Słowianek.

Kolory są bardzo użytkowe, stworzone z rozmysłem. Wybór jest skromny, ale odnoszę wrażenie, że wiele z nas znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Mam też nadzieję, że Hania wprowadzi do swojego sklepu więcej kolorów.

Niestety (lub stety) podkład ciemnieje. W moim przypadku (mam kolor Oliwka 1), odcień zmienia się może o pół tonu, na pewno nie więcej. To kolor stworzony dla mnie, bo doskonale stapia się z moją skórą. Kiedy pokazałam podkład na Instagramie (@AGWERBLOG) dostałam sporo wiadomości, że u Was ten podkład ciemnieje dość mocno. Nawet o ton lub więcej, więc koniecznie bierzcie to pod uwagę przy wyborze koloru! Poniżej znajdziecie porównanie do trzech popularnych podkładów, żeby ułatwić Wam wybór odcienia.

Podkład Glam Shop opinie
Podkład Glam Shop recenzja

Efekt na skórze i trwałość

Nie będę ściemniać, podkład Glam Shop Klasyk zrobił na mnie piorunujące wrażenie już od pierwszego użycia. Za każdym razem jak robiłam makijaż szukałam czegoś, do czego mogłabym się przyczepić, ale nie bardzo było do czego.

Podkład faktycznie delikatnie na skórze zastyga, ale moim zdaniem wciąż wymaga delikatnego przypudrowania. Co ciekawe, sam w sobie zastyga na mat i to taki, WIDOCZNY mat, żadną satynę. Myślę, że to może być sekret jego trwałości. Na twarzy, nawet po przypudrowaniu wygląda lekko, ale nie powiedziałabym, że jest niewidoczny. Najbardziej lubię go łączyć z pudrami rozświetlającymi (jak np. Hourglass Ambient lighting powder lub Aksamit z Glam Shopu), bo wtedy uzyskuję efekt naturalnej skóry w bardzo trwałym wydaniu. Jest bardzo trwały, a najdłużej wytrzymuje bez poprawek w połączeniu z pudrem matującym. Efekt doskonałego makijażu przez wiele godzin gwarantowany! Przynajmniej na mojej mieszanej cerze.

Glam szop alabaster 1
Podkład Glam Shop Klasyk przed aplikacją, po i w pełnym makijażu.
Glamshop klasyk Ciepły 1
Podkład Glam Shop Klasyk po 9h intensywnego dnia.

Podkład Glam Shop klasyk opinia

Miałam bardzo wysokie wymagania wobec tego produktu i muszę przyznać, że zdał egzamin Ma genialną trwałość, dopiero po 7/8h wymaga delikatnego przypudrowania noska, a to moim zdaniem jest świetny wynik. Nie zapycha, nie ściąga skóry, jest całkowicie niewyczuwalny i nawet po bardzo intensywnym dniu kompletnie mi nie przeszkadza. Doskonale przyjmuje każdy puder, konturowanie, nie robi plam, nie podkreśla skórek i nie wchodzi w załamania skóry. Nie zauważyłam, żeby ciastkował lub się ważył. Całkiem nieźle trzyma się również pod maseczką, bo jedynie delikatnie ściera się z nosa. Wystarczy go delikatnie rozetrzeć palcem, lekko przypudrować i wygląda jak świeżo nałożony. To świetny podkład do cery mieszanej i nie tylko! Jego jedyną wadą jest to ciemnienie, ale w moim przypadku to akurat plus, bo wtedy odcień jest dla mnie idealny.

glam shop klasyk opinie

Czy go polecam? Bardzo! Sięgam po niego z ogromną przyjemnością i nieprędko wrócę teraz do innych podkładów. Cieszę się, że polski produkt jest tak dobry i śmiało może konkurować z podkładami wysokopółkowymi.

Miałyście okazję już testować ten podkład? Jeżeli tak, koniecznie podzielcie się wrażeniami! A może dopiero macie go na swojej liście?

P. S. Jak Wam minęły święta? Ja miałam w końcu okazję trochę odpocząć i tak też zrobiłam! Do końca roku daję sobie czas na wypoczynek i regenerację, jak dla większości z nas, to był i dla mnie dziwny rok.

instagram agwerblog

Ocena produktu

Ocena ogólna10

Podsumowanie

10