6 seriali na jesień, które naprawdę warto obejrzeć

seriale na jesień

Mamy już właściwie końcówkę jesieni, ale nie szkodzi! Seriale, to moje małe uzależnienie, a od kiedy mam Netflixa ich oglądanie stało się znacznie łatwiejsze, no i jesienią ciągnie mnie do tego jeszcze bardziej. Dziś poznacie seriale na jesienne wieczory, które musicie znać i nie możecie odpuścić. To jednak nie wszystko, podzielę się z Wami 3 serialami, które dość mocno mnie rozczarowały. Jeżeli nie macie planów na dzisiejsze popołudnie – zapraszam na post!

seriale na jesień godne polecenia

Seriale na jesień, które warto obejrzeć

Ustalmy sobie jedną rzecz – dzisiejsze polecenia, to nie są wszystkie seriale, jakie warto obejrzeć jesienią na Netflixie. Oferta tej platformy bardzo się zmienia. Niektóre pozycje są dostępne cały czas inne znikają tak niespodziewanie jak się pojawiły. Nie zmienia to jednak faktu, że to najwygodniejsza i najtańsza forma oglądania filmów i seriali w sieci. Mając dodatkowe 4 osoby abonament kosztuje jedynie ok. 11zł miesięcznie. Dla mnie bajka! Jeżeli jeszcze nie korzystacie z tej usługi – polecam!

Disclaimer: nie będzie tutaj żadnych spoilerów, nawet nie bardzo będę opowiadać Wam o fabule. Chcę podzielić się moimi wrażeniami i uargumentować dlaczego dany serial jest godny uwagi lub nie.
Zobacz: 3 seriale, których nie warto oglądać

Ania, nie Anna

Przyznam się bez bicia, że nie pokochałam tego serialu od pierwszych minut. Dopiero w połowie pierwszego odcinka poczułam, że to jest to. Dwa sezonu obejrzałam w ciągu dwóch dni, tak bardzo pochłonęły mnie losy Ani. Nie, nigdy nie czytałam książek i nie znam za dobrze historii samej Ani, ale serial bardzo mi się podobał. Zaspokoił mnie pod względem wizualnym, emocjonalnym i aktorskim. Bardzo polecam jeżeli lubicie coś lekkiego, co bawi i wzrusza jednocześnie.

Sherlock

Wydaje mi się, że Sherlocka już Wam kiedyś polecałam. To bardzo dobry serial ze świetną obsadą aktorską. Już od pierwszych minut dobrze się go ogląda, a chyba nie muszę Wam przypominać o specyfice postaci głównego bohatera. Dobrze nakręcony, zwroty akcji są bardzo ciekawe, a fabułą jest intrygująca. Wciągający serial z fajną muzyką, klimatem i estetyką w tle. Jeżeli lubicie tę postać i zagadki kryminalne – polecam!

Dom z Papieru

Pamiętacie na pewno wieeeelki hype na ten serial. Nie bez powodu tak dużo się o nim mówiło, to naprawdę dobra produkcja! Od początku coś się dzieje, postacie są charakterystyczne i łatwo się do nich przywiązać. Mamy tutaj sporo napięcia, humoru, łez i bardzo dynamicznej akcji. Format serialu jest skonstruowany w taki sposób, że łatwo jest się zaangażować w historię bohaterów. Gorąco polecam Wam go obejrzeć jeżeli jeszcze tego nie zrobiłyście. Podoba mi się zakończenie tego serialu i nie widzę sensu kontynuacji, która ponoć ma pojawić się w przyszłym roku. Mam nadzieję, że nie zniszczą tym wydźwięku poprzednich sezonów.

dobre seriale na jesień

Bodyguard

Odkrycie tego roku! Będę Wam o nim spamować wszędzie gdzie się da, bo to chyba najlepszy serial jaki w tym roku widziałam. Serio! Nie będę Wam mówić o czym jest, bo ja nie wiedziałam i moje przypuszczenia okazały się totalnie nietrafione. Serial jest pełen niespodziewanych zwrotów akcji, dzieją się rzeczy, które trudno przewidzieć. Porusza bardzo współczesne problemy i jest przerażająco prawdziwy. Na zachętę powiem Wam, że jeżeli lubicie brytyjski akcent – musicie go obejrzeć! Szczególnie, że główną rolę gra w nim, nie kto inny jak Richard Madden, czyli Robb Stark z Gry o Tron (którą notabene też polecam, ale to produkcja HBO jakby co).

Sposób na morderstwo

Zastanawiałam się w jakim miejscu umieścić ten serial. Pierwsze dwa sezony wciskają w fotel, potem jest tylko… nie chcę powiedzieć gorzej, ale schematycznie i trochę nudnawo. Są pewne szablony, które co jakiś czas się w tym serialu powtarzają, a ja generalnie bardzo tego nie lubię. Podoba mi się jednak to, że ciągle coś się dzieje, a gra aktorska jest naprawdę na dobrym poziomie. Nie powiedziałabym, że jest to serial wysokich lotów, ale warto go obejrzeć.

Rozczarowani

Czyli coś dla fanów kreskówek i takich seriali animowanych jak Family Guy, American Dad, Futurama czy Simpsonowie. Zresztą twórcą tej produkcji jest sam Matt Groening (odpowiedzialny za Futuramę i Simpsonów), więc trudno jej nie pokochać! Mamy tutaj dobry humor, ciekawą historie, nieoczywiste postacie i charakterystyczną dla Matta kreskę. Jeżeli lubicie takie lekkie komediowe seriale w wersji animowanej, gorąco Wam polecam. Ja pochłonęłam cały sezon jednego dnia i nie mogę doczekać się kolejnych odcinków. W tej kategorii możecie zwrócić uwagę na Big Mouth, ale to dość specyficzny serial opowiadający w dość przerysowany i prześmiewczy sposób o dojrzewaniu.

fajne seriale na jesień

Seriale na jesień, które można odpuścić

Żeby była jasność: to nie są złe seriale. Nie mówię, że kompletnie nie warto ich oglądać, strata czasu i śmiało możecie o nich zapomnieć. Nie, one po prostu mnie rozczarowały, oczekiwałam czegoś więcej, a dostałam tylko „meh” i żadnych zachwytów. Poza tym przypominam, że każdy ma inny gust i lubi coś innego. Może moje powyższe propozycje nie przypadną Wam do gustu?

Safe

Na pewno znacie Dextera (tak BTW. serial obowiązkowy), który parę lat temu robił furorę na całym świecie. Safe obejrzałam głównie ze względu na Michaela Hall i choć jemu nie mam nic do zarzucenia, to serial nie wywołał u mnie większych emocji. To właśnie ich brakowało w fabule, brakowało akcji i tego typowego dla podobnych seriali napięcia. Nie było tego pierdolnięcia, którego oczekiwałam. Szkoda, że tak wyszło, bo pomysł miał potencjał, tylko coś nie pykło – moim zdaniem można go sobie odpuścić.

Sabrina

Zaraz pewnie zostanę zlinczowana, że nie pokochałam Sabriny jak 3/4 Internetu. Sorry, not sorry. Nie pamiętam fabuły serialu z lat 90., nie pamiętam charakterystyki każdej postaci, ale to jest tutaj nieistotne. Nie oceniałam tego serialu przez pryzmat poprzedniej wersji, ale jako osobny byt. Sabrina jest rozpieszczoną gówniarą, która robi tylko to, co jej się podoba. Ma gdzieś rady starszych, bardziej doświadczonych osób, czy chociażby wyżej postawionych czarownic. Nie myśli o konsekwencjach, robi wszystko na opak i często popada przez to w kłopoty i to dość absurdalne kłopoty. Każdy odcinek był nieco schematyczny, powtarzalny. Efekty specjalnie nie powalają na kolana i jak dla mnie, było za mało magii w tym magicznym świecie. Nie jest źle, na pewno będę chciała obejrzeć kolejny serial, ale mogło być lepiej.

No i przepraszam, ale gdzie jest gadający Salem?!

Riverdale

Mam pytanie: Co się stało z tym serialem? Ktoś ogarnia w ogóle? Od początku ten serial nie był żadnym odkryciem i niczym fenomenalnym, ale to, co dzieje się w trzecim sezonie to jakiś mało śmieszny żart. Totalnie odejście od głównego tematu, tworzenie dziwnych akcji i kompletna zmiana wątków, kompletnie nie służą Riverdale. Nie wspominam już nawet o tym, że dzieci z liceum zachowują się co najmniej, jak ludzie grubo po dwudziestce. Ten serial był powiedzmy dobry, w pierwszym sezonie, później już było tylko gorzej. Oglądam, bo oglądam – leci w tle jak robię coś mniej angażującego, ale myślę, że spokojnie można go sobie odpuścić. Jeżeli zastanawiacie się między Riverdale, a Sabriną – oglądajcie Sabrinę.
Zobacz: Moje sposoby na odstresowanie

seriale na jesień, które warto obejrzeć

Seriale na jesień, to u mnie punkt obowiązkowy prawie każdego wieczoru. Lubię kiedy coś mi leci w tle jak robię zdjęcia albo je obrabiam. Poza tym, to przyjemne oderwanie od codzienności kiedy mogę sobie pozwolić na maseczkę lub całe domowe spa oglądając odcinek. Takich seriali jak Przyjaciele, Braking Bad, Stranger Things, Wikingowie, Dexter czy Czarne lustro chyba nie muszę Wam polecać? Cała szóstka jest godnych uwagi, więc jeżeli nie miałyście okazji ich oglądać, warto zajrzeć na Netflixa.
Teraz pytanie do Was: jaki serial Wy byście poleciły na jesienne wieczory?

- aGwer