Od lat już nie robię postanowień noworocznych. Znam siebie na tyle, że zdaję sobie sprawę z tego, że nie dotrzymam większości z nich. Dlatego od dawna stawiam sobie małe cele i robię drobne plany na dany rok, żeby mieć jakiś punkt zaczepienia. Natomiast nie trzymam się ich kurczowo, bo nie lubię nakładać na siebie nadmiernej presji.

Moje cele i plany na 2026
Cele to dość duże słowo, bo właściwie mam jeden, ale wiąże się z szeregiem różnych czynników. Postawić na siebie. Mówię tutaj o właściwie każdej dziedzinie życia. Przez ostatnie lata, mimo moich wewnętrznych deklaracji zaniedbałam przede wszystkim siebie. Zawsze stawiałam na pierwszym miejscu pracę, bieżące sprawy, które niekoniecznie miały znaczenie czy potrzeby innych ludzi (dalszych, bliższych czy rodziny). Ważne było dla mnie to, żeby moje otoczenie czuło się dobrze, a ja przecież sobie poradzę. Nie chce już dłużej tego robić. Chcę postawić na siebie.
Prywatnie: zadbać o rozwój, zdrowie, ciało, wnętrze, komfort psychiczny, pielęgnowanie hobby, ważnych dla mnie relacji, czasu dla siebie. Może wrócić do sportu, który kiedyś kochałam, a od lat odkładam na „kiedyś”. Zawodowo: zrobić zaległe szkolenia, zapisać się na kolejne, wymienić sprzęt fotograficzny na nowszy, rozbudować portfolio UGC i makijażowe. Zdobyć nowe kwalifikacje, żeby móc zapewnić sobie stabilizację finansową na przyszłość.
Zobacz: 25 faktów z 2025 roku – czyli 2025 recap

Co chciałabym zmienić?
Jak wspomniałam, cele i postanowienia na 2026 to niekoniecznie moja bajka, ale jest kilka rzeczy, które chciałabym zmienić. Przede wszystkim: częściej publikować na blogu! Bardzo to zaniedbałam w zeszłym roku, z różnych powodów i marzę o tym, żeby być w to tak zaangażowana, jak kiedyś. Obiecuję sobie, że mimo większej ilości pracy, znajdę na to czas, bo pomimo, że robię to już od 13 lat (WOW!) wciąż sprawia mi to frajdę, nawet mimo spadku zasięgu.
Właściwie to samo tyczy się publikacji na Instagramie. Lubimy tam ładne, ciekawe, ale krótkie treści, a ja świetnie czuję się w wideo. W zeszłym roku na przeszkodzie stanęła mi moja życiowa sytuacja (która spowodowała brak motywacji do czegokolwiek) i brak czasu. Pracując na co dzień jako social media manager nie ukrywam, że zamykając komputer po pracy, mam ochotę już nie sięgać po telefon. To praca bardzo kreatywna i często mój procesor w głowie jest po prostu często przeciążony. Jednak będę nad tym pracować! Muszę po prostu stworzyć sobie sensowny plan nagrywek i działać regularnie!
Właściwie chyba po prostu potrzebuję lepszej organizacji czasu. Ale co poradzę na to, że po pracy mam ochotę głównie kolorować, czytać lub grać w Hogwart Legacy albo Animal Crossing? No właśnie!

Moje plany i cele na 2026 to tak naprawdę nic specjalnego. Chcę po prostu skupić się na tym, żeby poczuć się lepiej. Zarówno mentalnie, nad czym intensywnie pracuję jak i fizycznie, co niestety przychodzi mi z większym truden. Jedyne, co możecie mi życzyć, to… powodzenia!
A jak jest u Was? Robicie postanowienia noworoczne?








