Najlepsze rozświetlacze to takie, do których regularnie wracamy i bez których nie wyobrażamy sobie makijażu. Właśnie taka jest moja dzisiejsza trójka, którą chcę Wam pokazać. Jeden z nich to mój must już od kilku lat, do drugiego wracam regularnie, a trzeci to tegoroczne odkrycie, ale za to jakie piękne! Zapraszam Was na post o polecanych moich top 3 rozświetlaczach!

polecane rozświetlacze

Najlepsze rozświetlacze mini ranking

Makijaż rozświetlający albo inaczej, makijaż z ładnym rozświetleniem to moja ulubiona wersja na co dzień. Wtedy makijaż wygląda lekko, świeżo, a całość jest zdecydowanie bardziej elegancka. Przynajmniej dla mnie. Od wielu lat rozświetlacz to jeden z moich produktów must, o którym nigdy nie zapominam.

Ponieważ wielkimi krokami zbliża się karnawał pomyślałam, że pokażę Wam 3 rozświetlacze, które uwielbiam i które używam nałogowo. Jeden z nich na pewno doskonale już znacie, bo na blogu przewijał się nie raz, nie dwa. Mam nadzieję, że po lekturze będziecie już wiedziały jaki rozświetlacz kupić albo… jaki sobie odpuścić.

rozswietlacz premium

Beauty, Killwatt Lightning Dust & Fire Crystal

Pełna recenzja tego rozświetlacza pojawiła się na blogu 8 lat temu. Ponieważ co jakiś czas kupuję nowe opakowanie, to chyba znak, że rozświetlacz Lightning Dust & Fire Crystal to jeden z moich ulubieńców. Kocham jego nietuzinkowe wykończenie, jasny szampański odcień (a właściwie odcienie) i efekt, jaki pozostawia na skórze. Ten rozświetlacz łączy w sobie dwa kolory, które możemy ze sobą mieszać lub nosić solo. W każdej wersji są po prostu przepiękne. Uwielbiam go na twarzy, na oczach, na dekolcie czy ramionach. Zachęcam Was do przeczytania recenzji, warto!

najlepsze rozswietlacze ranking

MAC Cosmetics, Soft & Gentle

Myślę, że tego przystojniaka nikomu nie trzeba przedstawiać. To kultowy produkt, absolutnie fenomenalny pod względem formuły (jest banalnie prosty w obsłudze), trwałości i wydajności. To rozświetlacz wypiekany, który ma odcień chłodniejszego szampana. Daje efekt glow z wyższej półki, jednocześnie bardzo subtelny, ale zauważalny. Nie da się z nim przesadzić. Po prostu klasa sama w sobie. Jest odrobinę cieplejszy niż Fenty, ale mimo wszystko zaliczyłabym go raczej do tych chłodniejszych. MAC Soft & Gentle również doczekał się na moim blogu recenzji, do której Was zapraszam.

efekt glow

LUMIÉR, puder rozświetlający BLUMM

To moje tegoroczne odkrycie! W przeciwieństwie do pierwszych dwóch rozświetlaczy, LUMIÉR BLUMM ma w sobie więcej koloru. Owszem, zostawia na skórze piękne rozświetlenie, ale gdybyśmy miały rozmawiać o kryciu – on ma największe, choć wciąż delikatne. W kolorystyce – cóż, jest podobny do poprzedników. Ewidentnie widać, że mam swój typ rozświetlaczy, które lubię. BLUMM to znów odcień chłodnego szampana, białego złota. Fantastycznie wygląda nie tylko na twarzy, ale również na powiekach i tam lubię go stosować najczęściej. Z całej trójki ma najmniej „zbitą” formułę i najszybciej widać na nim ubytek, ale w ogóle mi to nie przeszkadza, bo już wiem, że starczy mi na długo!

Moim zdaniem jest zdecydowanie wart Waszej uwagi.

rozswietlacz do twarzy

Nie będę się upierać, że to są najlepsze rozświetlacze na świecie, ale dla mnie są niezawodne. Sprawdzają się na każdą okazję, pasują do wielu typów urody i są wielozadaniowe, a ja lubię takie kosmetyki. Gdybym miała wybrać tylko jeden… To były bardzo ciężki wybór!

ranking rozswietlacze

Gdybyście szukały recenzji innych rozświetlaczy, to podrzucam Wam jeszcze 3:

Który rozświetlacz Wam się najbardziej podoba? Dajcie znać w komentarzach!