Ulubieńcy kosmetyczni lipca – KOBO, Nabla, PÜR Cosmetics

ulubieńcy kosmetyczni lipca blog

Dzisiaj będzie krótko, zwięźle i na temat, bo mam dla Was tylko 5 ulubieńców kosmetycznych lipca. Przy takich temperaturach nie maluję się prawie w ogóle, a pielęgnację sprowadzam do absolutnego minimum. W związku z tym nie testowałam w lipcu zbyt wielu nowości, ale kilka kosmetyków zwróciło moją uwagę i bardzo się z nimi polubiłam. Jeżeli macie ochotę poznać złotą piątkę lipca, zapraszam na post!

Zobacz: Ulubieńcy kosmetyczni ostatnich tygodni | Maybelline, Benefit, MIYA

ulubiency kosmetyczni lipiec 2018

Ulubieńcy kosmetyczni lipca

NABLA, DENUDE

Nie polubiłam się z całą kolekcją, bo ciemne rozświetlacze niestety nie wpisały się w moje standardy. Natomiast cienie w kremie, rozświetlacz w sticku i jeden prasowany totalnie skradły moje serce. Co więcej, moje klientki też były zakochane w efekcie jaki te kosmetyki dają na skórze. Trójka z ulubieńców lipca, to produkty z kolecji Nabla Cosmetics Denude!

  • GLOWY SKIN EXTRA GLAM HIGHLIGHTER STICK, BEIGE MIRAGE wygąda przepięknie zaaplikowany na skórę dodając jej zdrowego blasku. Delikatnie wybija się spod podkładu, a naturalny, lekko szampański kolor wygląda ślicznie. Efekt można stopniować i dokładać koloru, nie robi plam w podkładzie, a najlepiej wygląda wklepany za pomocą palca. W duecie z prasowanym rozświetlaczem np. Wave daje niesamowity efekt WOW. Świetnie podbija rozświetlacze prasowane, a jego mocny glow wybijający się spod podkładów sprawia, że cały makijaż nabiera lekkości. Zobacz: Gdzie nakładać rozświetlacz? Wskazówki i triki
  • PRESSED HIGHLIGHER, WAVE przepiękny rozświetlacz w kolorze białego złota. Ma w sobie sporo szampańskich tonów i pasuje do większości typów urody. To mocny, nawet bardzo mocny rozświetlacz, który obłędnie odbija światło. Pięknie wygląda w małej ilości dając skórze minimalnego blasku, a nałożony ciężką ręką staje się widoczny z drugiej strony ulicy i to wieczorem! Nie traci intensywności w ciągu dnia, nawet podczas tych upałów. Uwielbiam go!
  • METALGLAM METALLIC LIQUID EYESHADOW, ETHEREAL – to przepiękny cień w kremie, który możemy nałożyć zarówno palcem jak i płaskim pędzelkiem, w zależności od tego jaki chcemy uzyskać efekt. Lubię go właśnie za tę elastyczność. Kiedy chcę duuuużo blasku i mocny połysk nakładam go palcem i wpracowuję w skórę. Natomiast kiedy mam ochotę na błysk, ale subtelny, takie eleganckie drobinki – nakładam go po prostu pędzelkiem. Cień zastyga, więc jest bardzo trwały i nie zauważyłam żeby zbierał się w załamaniach. Odcień Ethereal skradł moje serce już na samym początku i tak zostało do dzisiaj.

Zobacz: Cała kolekcja Nabla Cosmetics, DENUDE Collection

ulubiency kosmetyczni lipca w makijażu

KOBO, Liquid Matte Lipstick

Nie sądziłam, że jeszcze jakieś matowe pomadki mnie zaskoczą, a te z KOBO bardzo mi się spodobały. Pojawiły się 4 nowe kolory, które pokazywałam Wam na Instagramie i jeden z nich bardzo przypadł mi do gustu. 202 Nude Vibes, to taki idealny, chłodny nudziak. Nie wpada w pomarańcz, nie wpada za bardzo w róż. Jest neutralny i bardzo twarzowy, idealny na co dzień. Podoba mi się to, że formuła pomadki jest bardzo lekka i w ogóle nie czuć jej na ustach. Nie jest to najbardziej trwała matowa pomadka na świecie, ale komfort noszenia, użytkowy kolor i brak wysuszenia ust, jest wystarczającą rekompensatą.

Zobacz: Kosmetyki po które lubię sięgać latem

PÜR Cosmetics, Blush Book

Marka PÜR Cosmetics nie jest mi obca, kosmetyki PÜR pojawiały się już w ulubieńcach kosmetycznych. Jakiś czas temu dostałam paczkę niespodziankę z kilkoma nowościami i zakochałam się! Paletka Book Blush jest po prostu przepiękna. Nie dość, że wizualnie kupuje mnie od razu, to jakość tych produków jest na najwyższym poziomie. Róże są bardzo dobrze napigmentowane i świetnie blendują się na skórze więc nie robią plam, nawet jak nałożymy ich trochę za dużo. Mają w większości matowe wykonczenie, jedynie Determined (najcieplejszy) ma w sobie trochę połysku, który na opalonej skórze wygląda cudownie! Zastąpiła moją wysłużoną paletę róży z Zoevy i jeździ ze mną teraz do klientek. Bardzo ją lubię i polecam nawet dla laików. Pomimo, że róże pylą dość mocno podczas aplikacji na pędzel, to praca z nimi rekompensuje tę małą wadę. Kolory, trwałość, blendowanie i efekt na skórze – poziom master!

Zobacz: Jak dobrać róż do policzków?

ulubieńcy kosmetyczni lipca blog

Skromnie, ale konkretnie prezentują się Ci moi ulubieńcy kosmetyczni lipca – mam nadzieję, że Wam się podobały! Upały naprawdę mnie wykańczają, więc nawet nie mam ochoty na makijaż, a to jest naprawdę niespotykane w moim przypadku. Niech to lato się już skończy, mam dość… Jak znosicie upały?

Powalcie się swoimi ulubieńcami lipca w komentarzach!

- aGwer