CHARLOTTE TILBURY GLOWGASM FACE PALETTE

Charlotte Tilbury Glowgasm

Nie jestem kosmetyczną snobką, ale lubię ładnie zapakowane kosmetyki. Preferuję raczej przemyślane zakupy i zawsze robię wcześniej rozeznanie w internetach. Podobnie było z paletką Charlotte Tilbury Glowgasm Face Palette, na której recenzję Was dziś zapraszam.

ZOBACZ: DROGIE KOSMETYCZNE ROZCZAROWANIA

Charlotte Tilbury Glowgasm lightgasm

CHARLOTTE TILBURY GLOWGASM COLLECTION

Kosmetyki Charlotte Tilbury kusiły mnie już od kilku lat. Niejednokrotnie wzdychałam do pięknego designu i oglądałam recenzje pełne zachwytów. To, co długo powstrzymywało mnie przed zakupem czegokolwiek, to cena. Kosmetyki Charlotte to produkty luksusowe, a ja nie jestem fanką płacenia za logo.

Jednak kiedy na rynku pojawiła się Glowgasm Collection, czyli propozycja na sezon wiosna-lato 2019… O M G, totalnie przepadłam! Wśród produktów Charlotte Tilbury pojawiły się wtedy między innymi dwie palety do makijażu twarzy: Glowgasm w odcieniu lovegasm oraz lightgasm. Tę drugą pokażę Wam dzisiaj z bliska. Jej cena jest bardzo wysoka, bo kosztuje aż 60£, co w przeliczeniu na złotówki wynosi ok. 300zł. Musicie przyznać, że za produkt o łącznej wadze 15,2 gramów to bardzo wysoka kwota.

Sprawdźmy, czy warto było ją wydać.

paletka Glowgasm
Charlotte Tilbury Glowgasm palette blog

Droga elegancja

Musice przyznać, że wizualnie paletka jest olśniewająca. Marka zadbała o wszystkie detale i nie ukrywam – od samego początku zaspokaja moje estetyczne potrzeby. Opakowanie, tłoczenie i nawet ta maleńka urocza gwiazdka wyglądają obłędnie. Szkoda mi było zacząć użyć palety, ale dość szybko zanurzyłam w niej pędzel.

Pierwsze na co zwróciłam uwagę, to średnia pigmentacja. Nikt, nawet osoba, która nie ma wielkiego doświadczenia z konturowaniem twarzy, nie zrobi sobie nią krzywdy. Jest wyważona i bezpieczna. Początkowo bardzo mnie to irytowało, bo za tyle kasy przecież powinnam być zachwycona! Okazało się, że wystarczyło zmienić pędzel. Pigment znacznie lepiej przykleja się do mocno zbitego włosia naturalnego. Dotyczy to wszystkich produktów w palecie. Praca z nimi jest, cóż, bajecznie prosta. Jesteśmy w stanie wzmocnić efekt poprzez dokładanie koloru, bez uzyskania nieestetycznych plam czy smug – wszystko pięknie się rozciera. Właśnie tego oczekiwałam i dokładnie to otrzymałam.

ZOBACZ: KONTUROWANIE OKRĄGŁEJ TWARZY

CHARLOTTE TILBURY GLOWGASM cena
CHARLOTTE TILBURY lightgasm swatches

CHARLOTTE TILBURY GLOWGASM FACE PALETTE: LIGHTGASM

Wybrałam dla siebie jaśniejszą wersję kolorystyczną, bo Lovegasm wydawała mi się po prostu trochę za ciemna. Natomiast odcień Lightgasm okazał się idealnie dopasowany do mojej karnacji.

W palecie znajdują się 4 produkty: bronzer, rozświetlacz i dwa róże. Bronzer ma wykończenie satynowo-matowe, a w paletce są dostrzegalne maleńkie drobinki – na szczęście nie przenoszą się na skórę. Rozświetlacz bardzo przypadł mi do gustu bo daje efekt ładnej, lekko złotej tafli. Urzekły mnie też róże, które solo i nałożone w duecie wyglądają pięknie. Pierwszy z nich jest bardziej brzoskwiniowy, drugi wpada w różowe złoto i szczerze? Nie umiem wybrać ulubieńca.

Jestem kolorystycznie zaspokojona. Uważam, że dobór odcieni jest przemyślany, bo będzie pasował większości jasnych typów urody i przy okazji, bardzo mi się podoba.

ZOBACZ: GDZIE NAKŁADAĆ ROZŚWIETLACZ: WSKAZÓKI I TRIKI

Charlotte Tilbury Lightgasm

Jaka naprawdę jest paletka GLOWGASM?

Dość długo zwlekałam z recenzją tego produktu głównie dlatego, że biłam się z myślami. Charlotte Tilbury Glowgasm Face Palette z jednej strony całkowicie mnie zaspokaja, a z drugiej strony pozostawia lekki niedosyt. Przypuszczam, że to wina moich oczekiwań, które były bardzo wysokie. Czy jestem zadowolona? Tak. Czy kupiłabym ją ponownie? Nie wiem. Uważam, że cena jest tutaj adekwatna do jakości, bo zarówno opakowanie jaki i produkty w środku są doskonale wykonane. Biorąc pod uwagę to, jak często jej używam – starczy na długo. Ale czy naprawdę musi kosztować aż tyle?

Myślę, że ta paleta sprawdzi się u osób, które wolą coś kupić raz a dobrze. Nie sprawdzają co chwilę rynkowych nowości, a zależy im na jednym porządnym produkcie. Warto jednak mieć na uwadze jedną kwestię: jestem przekonana, że mniejszym kosztem da się uzyskać równie ładny efekt. Czy ciesze się, że zdecydowałam się na zakup? Jak najbardziej i w dodatku bardzo chętnie po nią sięgam. To dla mnie poręczna paleta wyjazdowa głównie dlatego,że mogę zrobić nią również przyzwoity makijaż oka… ale czy to produkt, który zmienia życie? To pozostawiam Waszej ocenie.

glowgasm face palette

Miałyście okazję poznać jakiś kosmetyk Charlotte Tilbury?

- aGwer