Golden Rose My Matte Lip Ink – nowe wegańskie pomadki!

Golden Rose My Matte Lip Ink

Golden Rose nie zwalnia i wypuszcza kolejne produkty do makijażu ust! Mam przyjemność pokazać Wam nowe pomadki Golden Rose My Matte Lip Ink, które totalnie mnie zaskoczyły. Zapraszam na recenzję.

Golden Rose My Matte Lip Ink recenzja

Golden Rose My Matte Lip Ink

Chyba każda z nas, zna już słynne pomadki Golden Rose Longstay Matte Liquid Lipstick czy Soft&Matte Creamy LipColor. Jestem pewna, że podobnie jak ja – też je uwielbiacie. Dosłownie parę dni temu w szeregach marki pojawiła się kolejna nowość do ust czyli: Golden Rose My Matte Lip Ink. Ja miała przyjemność testować je przedpremierowo już od dwóch tygodni i w ramach współpracy z marką przygotowałam dla Was recenzję oraz swatche wszystkich 14 kolorów!

Jeżeli poszukujecie matowych pomadek, które nie sprawiają problemów podczas aplikacji, fajnie się trzymają i pięknie wyglądają – musicie je poznać!

Golden Rose My Matte Lip Ink recenzja

Tym razem Golden Rose przygotowało dla nas nowości z wegańską, komfortową formułą, bardzo dobrą pigmentacją i świetną trwałością. Pomadki Golden Rose My Matte Lip Ink to idealne połączenie wersji Longstay Matte z Soft&Matte. Dlaczego? Bo formuła jest jakby pomiędzy nimi dwoma – nie jest ani za gęsta, ani za rzadka czy musowa. Eleganckie plastikowe opakowanie mieści w sobie 5ml produktu i w cenie regularnej kosztuje 19,90zł/szt.

Ogromną zaletą tych pomadek jest mega wygodny aplikator, którym możemy bez problemu wyrysować usta. Wszystkie swatche poniżej zrobiłam bez konturówki, więc same rozumiecie! My Matte Lip Ink są bardzo proste w aplikacji, mają super poziom krycia i nie są obciążające dla ust. Nie będę Wam wmawiać, że wytrzymają spotkanie z rosołem, ale trzymają się świetnie nawet po posiłku, a ciemne kolory nie odcinają się brzydką, ostrą linią. To lubię!

ZOBACZ: JESIENNY MAKIJAŻ Z GOLDEN ROSE

Golden Rose My Matte Lip Ink opinie

Kolory i wykończenie

Marka ma w swojej ofercie ogromny wybór pomadek, ale nic nie stało na przeszkodzie, żeby wprowadzić kolejne 14 kolorów. Jako pomadkomaniaczka jestem absolutnie zachwycona tym faktem! W kolekcji My Matte Lip Ink znajdują się zarówno bardzo użytkowe, lekkie nudziaki (01-05), sine, brudne róże (06, 07), delikatniejsze wariacje na temat czerwieni (08-10) i intensywne, głębokie czerwienie (11-13) – czyli wszystko to, co tygryski lubią najbardziej! Znajdzie się też coś dla fanek śliwkowych, bardzo ciemnych kolorów na ustach (14). Pomadki wysychają na całkowity mat, ale na szczęście nie wyglądają sucho.

Moje ulubione odcienie My Matte Lip Ink to: 03, 05, 09, 10, 12, i 13 choć wybór był trudny! Cała kolekcja bardzo do mnie przemawia i uważam, że nie ma tutaj kolorów, które mogłyby kogoś rozczarować. Zapewniam Was, że łatwo się w nich zakochać.

Golden Rose My Matte Lip Ink blog
Golden Rose My Matte Lip Ink 05

Krycie i trwałość

Tak jak wspominałam wcześniej pomadki mają świetną pigmentację, która bardzo przyjemnie rozprowadza się na ustach. Pierwsza cienka warstwa kryje mniej więcej w 85%, ale po drobnych poprawkach jesteśmy w stanie uzyskać 100% krycia. Aczkolwiek ciemne kolory polecam nakładać ostrożnie. bo są po prostu trudniejsze. Ich trwałość jest na tyle dobra, że pomadki delikatnie wżerają się w usta! Nie kleją się, nie zauważyłam, żeby nieestetycznie się zbierały lub odcinały od wewnętrznej części ust, nawet po dłuższym czasie od aplikacji. Golden Rose My Matte Lip Ink odznaczają się bardzo dużym komfortem noszenia, nie zostawiają uczucia ściągnięcia i dobrze wyglądają nawet po poprawkach w trakcie dnia. No i na plus jest fakt, że formuła jest całkowicie wegańska!

wegańskie matowe pomadki
My Matte Lip Ink 14

Golden Rose My Matte Lip Ink moja opinia

Używam ich już od dłuższego czasu i starałam się je sprawdzić na wiele sposobów. Będziecie się pewnie ze mnie śmiały, ale pomadki przetrwały wizytę pod prysznicem, a obiad na mieście też nie był im straszny. Jadłam co prawda sałatkę, ale usta wymagały tylko niewielkiej poprawki. Większość matowych pomadek jest albo baaardzo płynna (co może utrudniać precyzyjną aplikację) albo bardzo musowa, gęsta. W przypadku Golden Rose My Matte Lip Ink nie ma takiego problemu, bo ich konsystencja jest w sam raz! Można nimi zrobić szybki makijaż i nanieść poprawki, bo nie zastygają w 30s od nałożenia.

Nie odczuwałam mocnego wysuszenia ust w trakcie intensywnego stosowania, ale ja w taką pogodę dość mocno nawilżam usta. Zresztą zawsze Wam powtarzam, że jeżeli będziecie o nie odpowiednio dbać, to żadna matowa pomadka nie będzie Wam straszna!

ZOBACZ: GOLEN ROSE STROBING HIGHLIGHTER PALETTE

wegańskie pomadki golden rose

Koniecznie napiszcie mi, który kolor podoba Wam się najbardziej i czy przypadły Wam do gustu nowe pomadki Golden Rose. Wszystkie produkty tej marki znajdziecie na dedykowanych wysepkach, punktach stacjonarnych i oczywiście w sklepie online: goldenrose.pl/

I pytanie na koniec: czy są tu takie pomadkoholiczki jak ja?!

- aGwer

Udostępnij to: