Becca Hydra-Mist Set & Refresh Powder

Becca Hydra-Mist Set & Refresh Powder

Becca Hydra-Mist Set & Refresh Powder, to nowość w asortymencie marki, która jeszcze nie pojawiła się na naszym rynku. Miałyście kiedyś do czynienia z pudrem, który w 50% składał się z wody? Ja też nie. Kiedy podczas wydarzenia Sephora Open Door słuchałyśmy o tym produkcie, byłam bardzo sceptyczna. Jak puder może dawać mokre uczucie na skórze i jednocześnie utrwalać makijaż? Niemożliwe! A jednak niespodzianka, Becca wprowadziła taki produkt, a ja przygotowałam dla Was recenzję po kilku tygodniach intensywnych testów.

Zobacz: Rozświetlacz Becca Moonstone

Becca Hydra-Mist Set & Refresh Powder

Becca Hydra-Mist Set & Refresh Powder (38$), to leciutki, bardzo, bardzo drobno zmielony proszek, którego głównym zadaniem jest odświeżenie i utrwalenie makijażu. Ma dawać nieskazitelne wykończenie, sprawiać, że skóra będzie gładka i bardzo naturalna. Składa się w 50% z wody i gliceryny, więc jest lekki i niewyczuwalny na skórze. Według producenta ma wygładzać drobne zmarszczki i niedoskonałości, dawać efekt odświeżenia jakbyśmy spryskały twarz mgiełką. Ponadto można stosować go również w ciągu dnia do poprawek makijażu.

To, co spodobało mi się na pierwszy rzut oka, to opakowanie. Jest bardzo przemyślane, a przy okazji wygląda elegancko, ale tego można się było spodziewać. Becca Hydra-Mist Set & Refresh Powder zamknięty jest w przepięknym opakowaniu, które w środku zaskakuje nas „zawleczką”, która chroni przed wysypaniem się produktu. Dodatkowo jest na nim informacja, żeby pamiętać o zamknięciu, aby puder nie stracił swoich właściwości chłodzących. Każdy puder powinien mieć coś takiego!

Zobacz: Najlepszy puder utrwalający na co dzień

Becca Hydra-Mist Set & Refresh Powder opinie puder Becca Hydra-Mist

Stosowanie i efekt na skórze

Producent zaleca nakładać ten puder za pomocą pędzla, bo tylko w ten sposób będziemy w stanie osiągnąć efekt chłodzenia. Faktycznie, aplikując puder pędzelkiem, kiedy styka się on ze skórą doświadczamy bardzo przyjemnego uczucia. Jakbyśmy dotykały twarz mokrym, chłodnym pędzlem. To uczucie jest niesamowite i faktycznie daje (niestety zbyt krótkie) przyjemne uczucie odświeżenia. Niestety to mija bardzo szybko, a to co widzimy po oderwaniu pędzla od skóry, to jakiś żart. Po pierwsze podkład ciemniej co najmniej o dwa tony, a w niektórych przypadkach robi się brzydko szarawy. Po drugie, po przypudrowaniu całej twarzy doświadczamy bardzo nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, co niestety nie mija. Miałam wrażenie, że skóra jest dziwnie naciągnięta, sucha i zaraz popęka. Kolejną kwestią której totalnie nie rozumiem, to dziwne, nieestetyczne białe plamy, jakby puder osiadał na włoskach. Puder Becca Hydra-Mist Set & Refresh Powder zbiera się na włosach, tworząc bardzo nieestetyczne ślady na całej twarzy. Nie mam zielonego pojęcia o co chodzi! Najlepsze jest to, że nie widać tego od razu, tylko po dopiero po pewnym czasie od aplikacji. Używałam różnych pędzli, różnych podkładów i nawet kombinowałam z ilością nakładanego pudru. Nie. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Wygląda okropnie!

Jakbyście pomyślały, że może sprawdzi się pod oczy. Wiecie, tak po prostu może AKURAT, to będzie strzał w dziesiątkę. Niestety tutaj również się rozczarujecie. Producent nie zaleca go stosować pod oczy, ja też nie. Z korektorem robi dokładnie to samo co z podkładem. Przyciemnia, ściąga i plami. Okropność!

Zobacz: 7 trików na nieskazitelny podkład bez efektu maski

Becca Hydra-Mist Set & Refresh Powder blog

Becca Hydra-Mist Set & Refresh Powder podsumowanie

Nie. Jedyne co mogę Wam powiedzieć w przypadku tego pudru, to jedno wielkie N I E. Jest okropny! To chyba najgorszy puder z jakim się spotkałam. Strasznie nieprzyjemnie się go nosi i poza tym kilkusekundowym uczuciem przyjemnego odświeżenia i przemyślanym opakowaniem, nie widzę żadnych jego zalet. Ściemnia podkład, robi plamy, ściąga skórę i robi okropne ciastko. Tak bardzo liczyłam, że będzie dawał naturalne wykończenie, gładką skórę i efekt takiej świeżości, a co? Płaski, suchy mat i jedno wielkie nieporozumienie. Chciałam się z nim polubić, naprawdę kombinowałam, ale niestety nasze drogi na pewno się rozejdą.

Dla przypomnienia: ja mam cerę mieszaną nie mam większych problemów z pudrami, żaden nie zachowywał się u mnie w ten sposób. Jednakże pamiętajcie, że coś co nie sprawdziło się  u mnie, u Was może okazać się totalnym hitem. W końcu każda z nas ma inną cerę i może akurat Wasza polubi się z tym pudrem. Aczkolwiek ja nie polecam i uważam, że kupując go – wyrzucicie pieniądze w błoto. 

Natknęłyście się ostatnio na jakiś kosmetyk, który Was mocno rozczarował?

- aGwer