Moja wishlista na trzydzieste urodziny

wishlista na trzydziestkę

Moje trzydzieste urodziny zbliżają się wielkimi krokami, więc pomyślałam, że to dobry moment na urodzinową wishlistę. Ten pomysł bardzo Wam się spodobał na Instagramie, więc przybywam z postem! Ostrzegam, że jest dość krótka, ale konkretna i wcale nie ma na niej zbyt wielu kosmetyków. Zróbcie sobie ulubioną kawę i zapraszam na post!

Wishlista na trzydziestkę

Muszę się przyznać, że długo nie miałam sprecyzowanych urodzinowych zachcianek. Moje wishlisty są zazwyczaj mocno kosmetyczne, bo to właśnie w okół nich kręci się moja codzienność. Nie chciałabym jednak dostać na trzydzieste urodziny kolejnej paletki, czy podkładu. Pomyślałam, że może zamieszczę na niej rzeczy do domu albo coś fotograficznego. Jednak doszłam do wniosku, że to przecież moja TRZYDZIESTKA! Chciałabym dostać coś wyjątkowego, fajną pamiątkę, która będzie mi przypominać o latach młodości. Chociaż z drugiej strony ja jestem fanką praktycznych prezentów, więc miałam mały dylemat!

Moja lista jest dość krótka, ale zamieściłam na niej rzeczy, które naprawdę chciałabym dostać. Są na niej trzy kosmetyki, ale nie bez powodu się tu znalazły. Zapraszam Was na moją wishlistę na trzydziestkę!

wishlista na trzydziestkę blog

 

Drapaczka do pleców

Zaczniemy sobie z przymrużeniem oka – proszę się ze mnie nie śmiać. Drapaczka do pleców chodzi za mną już od wielu miesięcy, ale wciąż o niej zapominam. Myślę, że to przydatny, BARDZO praktyczny gadżet! Oczywiście, że zawsze mogę poprosić o drapanko pleców mojego Nie Męża, ale nie radzę sobie jak go nie ma! Więc na trzydzieste urodziny poproszę drapaczkę. Ten konkretny model pochodzi z Tchibo.

Storybook Cosmetics, Wizard and Witchcraft Eyeshadow Palette

Jeżeli jesteście ze mną już jakiś czas, to na pewno wiecie jaką jestem maniaczką Harrego Pottera. O tej palecie marzę od momentu jak tylko weszła do sprzedaży, a to było już spory czas temu. Nawet nie wiem czy można ją jeszcze kupić, ale O MAMO! Jak ja chciałabym ją mieć. Już abstrahując od makijażu, to byłaby zwieńczeniem mojej małej kolekcji. Wiem, że nie jest w 100% z motywem Harrym Potterem, ale nie znam innego produktu, który byłby tak mocno inspirowany magicznym światem. Paletka pochodzi ze strony Storybook.

Perfumy TIFFANY & CO, Tiffany & Co

Po raz pierwszy powąchałam je bodajże dwa lata temu i od tego czasu za mną chodzą. Choć perfumy zaliczamy oczywiście do kategorii kosmetyków, to dla mnie te są wyjątkowe. Chciałabym, żeby to były moje ślubne perfumy i na specjalne okazje, bo zapach jest jednocześnie kobiecy, elegancki, kuszący i delikatny. Klasyczna wersja przypadła mi do gustu już na początku i do dzisiaj bardzo mi się podoba. Trzydziestka to fajna okazja, żeby sprawić sobie (lub dostać) taki piękny zapach! Poza tym perfumy mają dla mnie duże znaczenie, często wiążą się z nimi różne wspomnienia – fajnie byłoby kojarzyć je z ważnym wydarzeniem w moim życiu. Do kupienia najtaniej tutaj.

Perfumy Good Girl, Carolina Herrera

Skoro mowa o perfumach, to od lat marzy mi się Carolina Herrera Good Girl. Brakuje mi typowo wieczorowych, trochę mocniejszych perfum, a Good Girl właśnie takie są. Kobiece i eleganckie, nawet trochę słodkie, ale nie przytłaczające. Mam wrażenie, że byłby idealne na wieczorne wyjścia. No i ta buteleczka… Umówmy się, wygląda genialnie! Najtaniej można je kupić tutaj.

ZOBACZ: Giorgio Armani, Si eau de parfum

Coldy, Mini lodówka na kosmetyki

OMG! Nawet nie wiecie jak długo szukałam takiego cuda. Pamiętam, że parę lat temu gdzieś mignęła mi taka lodóweczka na pintereście. Zapomniałam o tym i kiedy rozpoczęłam poszukiwania nic nie mogłam znaleźć! Widziałam albo mini lodówki na USB na 1 puszkę Coca Coli (Aliexpress) albo lodówki podróżne do samochodu. Żadna nie nadawała się na biurko do trzymania kosmetyków, aż znalazłam niedawno na Instagramie firmę Coldy! No i się zakochałam. Lodóweczka musi do mnie trafić! Najbardziej podoba mi się różowa wersja z uchwytem (5l) bo jest najmniejsza ze wszystkich dostępnych i wygląda uroczo. Lubię używać kosmetyki prosto z lodówki, a takie maleństwo na biurku czy toaletce to niesamowita wygoda. Jakby co, można znaleźć te lodóweczki na stronie producenta: Coldy.pl

Pojemnik na biżuterię Stackers

Pierwszy raz zobaczyłam te pojemniki u Olfaktorii na Snapie. Od razu wyszukałam w Google i dodałam do zakładek. Jeżeli nie dostanę takiego pojemnika na urodziny, to pewnie w końcu sama sobie kupię. Pojemniki na biżuterię Stacker można komponować samemu. Składają się z różnych elementów, różnych rozmiarów, które można ze sobą dowolnie łączyć. Mnie podoba się wersja Supersize Violet w wersji jasnego różu i szarości. Układ przegródek jest super, a w przyszłości mogłabym ją powiększyć o dowolny pojemnik. Z tego co kojarzę Stackersy zawierają specjalne magnesy, przez które pojemniki można ze sobą łączyć. Prawda, że mega? Mój wybrany model ze zdjęcia jest tutaj.

Kolczyki  lub pierścionek Daisy Jewlerry z kolekcji ESTÉE LALONDEE

Skoro jesteśmy w biżuterii, to na mojej liście nie mogło zabraknąć dwóch ślicznotek, które poznałam dzięki Alicji (tak, to wciąż TA Ala co Ma kota). Ostatnio pokazała mi kolekcję zaprojektowaną we współpracy z Youtuberką Estée Lalonde i przepadłam. Te maleńkie urocze kolczyki niesamowicie mi się podobają i są bardzo w moim stylu! Drobne, eleganckie i gustowne, w sam raz na co dzień. Z całej kolekcji podoba mi się jeszcze srebrny pierścionek, chociaż trochę się boję, że rozmiar L będzie minimalnie za mały. Według moich obliczeń powinien być w sam raz, ale różnie bywa. Tak czy siak – bardzo podoba mi się prawie cała kolekcja!

Portfel Michael Kors, Jet Set Travel

Muszę wymienić portfel, a ten z MJ podoba mi się od dawna. Lubię duże portfele, które sporo zmieszczą, a ta wersja (nie na telefon, tylko z przegródkami) bardzo mi się podoba! Marzy mi się czarna opcja ze srebrnymi napisami, ale nie wiem czy można gdzieś taką dostać. Tak czy siak myślę, że takie okrągłe urodziny to dobra okazja na zakup drogiego, porządnego portfela. Z torebki jestem zadowolona, więc myślę, że z portfelem będzie podobnie. Model z grafiki znalazłam tutaj.

ZOBACZ: Niedzielnik: O pomyśle na warsztaty, nowej torebce i nie tylko

Kalibrator kolorów

Jako fanka praktycznych prezentów, musiałam zamieścić na liście coś, co mogłoby pomóc mi w pracy. O Kalibratorze kolorów myślę już od dawna. To taka specjalna płytka, która pozwala na uzyskanie na zdjęciach idealnego balansu bieli. To niby pierdoła, ale wiem, że jest bardzo przydatna. Tutaj znajdziecie opcję ze zdjęcia, jeżeli jesteście zainteresowani.

Figurka Magical Creatures – Hedwiga

Na koniec zostawiłam sobie totalną zachciankę i piękny  gadżet, czyli przepiękną figurkę Hedwigi z kolekcji Magical Ceatures. Nie dość, że siedzi na książkach (które kocham), to pochodzi z mojego ukochanego uniwersum. Ślinię się do niej od dawna, więc jakby nie patrzeć – to idealny prezent dla mnie! Widziałam ją na zagranicznych stronach, ale niedawna znalazłam ją w polskim sklepie: klik. Zostawiam Wam link jakby, któryś Potterhead chciał ją sobie sprawić. Widziałam postać Zgredka na żywo i był wykonany fantastycznie, więc Hedwiga na pewno też będzie wyglądać super. Idealny kurzołap do nowego mieszkania!

To by było na tyle! Mówiłam – krótko zwięźle i na temat.

Grafiki pobrałam ze stron producentów, wszystkie źródła są podlinkowane w tekście.

Co znalazłoby się na Waszej wishliście z okazji trzydziestych urodzin?

- aGwer