Tarte, Tarteist PRO Glow To Go- paletka do konturowania

Tarte Tarteist Pro Glow To Go

Paletkę do konturowania Tarte, Tarteist PRO Glow To Go udało mi się upolować w lipcu w TKMaxxie. To był pierwszy produkt tej marki, który tam znalazłam i nie wyobrażacie sobie mojego banana na twarzy, jak tylko ją zobaczyłam. Chyba nawet podskoczyłam z radości, a w moim przypadki taki podskok to naprawdę niezły wyczyn! Zachwycona tym, że znalazłam perełkę, niczym struś pędziwiatr pobiegłam do kasy i celebrowałam zakup nowe kosmetyku przez następne 4 godziny. Tak, tak bardzo jestem chora na punkcie kosmetyków, ale pozostawmy to bez komentarza… chociaż jeżeli chcecie zostawić na blogu jakiś komentarz – serdecznie zachęcam!

Tarte Pro Glow To Go

Tarte, Tarteist PRO Glow To Go

Pamiętam te niesamowite emocje i podekscytowanie przy zakupie pierwszego produktu marki Tarte. Była to paletka Tartelette i do dziś cała marka wzbudza moje duże zainteresowanie. Myślę, że wynika to z jej trudnej dostępności, pięknych opakowań i bardzo pozytywnych opinii o wielu produktach. Zanim jednak się rozkręcę i zacznę Wam opowiadać jakie kosmetyki ostatnio nakupowałam, może zajmijmy się tematem dzisiejszego postu.

Tarte, Tarteist Pro Glow To Go, to przenośna paleta do konturowania twarzy stworzona z myślą o każdym typie urody. Zawiera dwa prasowane rozświetlacze i jeden bronzer do konturowania. Paleta ma przepiękne kartonowe opakowanie, które jest naprawdę małe i bardzo poręczne. Na stronie tarte kosztuje 98zł, a ja w TKMaxx zapłaciłam za nią bodajże ok. 80zł. Była szczelnie zamknięta w kartoniku i o dziwo, nikt przede mną nie zdążył jej pomacać!

Co warto wiedzieć?

Paletka pachnie czekoladą! Bardzo delikatnie i nie jest to zapach takiej prawdziwej, mlecznej czekolady, ale jest przyjemny. W środku znajdziemy świetnej jakości lusterko. Jest niestety dość małe, więc nie łatwo jest w nim zrobić makijaż twarzy, ale jeżeli nie mamy nic innego pod ręką, na pewno sprawdzi się w tej roli. Wykonanie paletki Tarte, Tarteist PRO Glow To Go jest naprawdę na wysokim poziomie. Jakość i wizualna strona produktu broni się na piątkę!

Zobacz: Najpopularniejszy korektor na świecie | tarte, Shape Tape

Tarte Tarteist Pro Glow To Go swatche

Tarte PRO Glow To Go swatches

Tarte, Tarteist PRO Glow To Go – kolory i pigmentacja

Według opisu producenta produkty, które znajdują się w tej paletce są chłodne. Właściwie mogę się z tym zgodzić, chociaż bronzer ma w sobie nieco ciepłej tonacji. Potwierdzam,że powinny pasować większości typów urody, ale myślę, że osoby z mocno ciemniejszą karnacją nie będą w 100% usatysfakcjonowane. Pigmentacja kolorów jest świetna, a rozświetlacze mają piękne, bardzo twarzowe odcienie. Bronzer ma średni pigment w stronę mocnego, ale nawet nałożony w dużej ilości daje się bez problemu rozetrzeć. Tak jak wspomniałam, moim zdaniem kolory są neutralne w stronę zimnych, ale jeżeli chodzi o rozświetlacze, to dają na twarzy raczej chłodny efekt, co dla mnie jest ogromnym plusem.

  • GLEAM – bardzo chłodny odcień szampana, nie ma żadnych drobinek daje efekt czystej tafli.
  • BURST – zimne, białe złoto i podobnie jak poprzednik, jest pozbawiony drobinek.
  • CHISEL – neutralny brąz, który ma w sobie odpowiednią ilość ciepłych i chłodnych tonów, nie wygląda pomarańczowo.

Zobacz: Tarte tartelette, in bloom

Tarte Tarteist Pro Glow To Go blog Tarte Pro Glow To Go blog

Czy Tarte, Tarteist PRO Glow To Go, to odkrycie Ameryki?

Powiem Wam szczerze i z ręką na sercu, że nie. Jest ładna, ma fajne kolory, używam jej chętnie, ale to nie jest nic odkrywczego. Rozświetlacze są przepiękne, ale nie biją na głowę Wave z Nabli, którą pokazywałam z bliska w poście o kolekcji Denude. Poza tym są do siebie tak bardzo podobne, że spokojnie mara mogła wcisnąć tu jakiś ładny róż. W końcu miałabym idealną paletkę na wyjazdy, której od dawna szukam. Jeżeli chodzi o trwałość, to nie mam im nic do zarzucenia poza faktem, że wystarczy lekko przetrzeć twarz ręką czy koszulką i rozświetlacze schodzą ze skóry. Wiadomo, ze dotykając skóry można się tego spodziewać, ale niektóre produkty dość mocno się przyklejają i nie schodzą tak łatwo.

Jeżeli nie macie akurat nic do konturowania, a zależy Wam na ładnym efekcie rozświetlenia i pięknie podkreślonych policzkach, to warto ją kupić. Jest prosta w obsłudze, pudry bardzo ładnie się rozcierają i całość wygląda naprawdę ślicznie. Jednak podobny efekt możemy osiągnąć wieloma innymi produktami, które mamy na wyciągnięcie ręki. Lubię paletkę Tarte, Tarteist PRO Glow To Go i bardzo się ciesze, że ją kupiłam, ale nie uważam, aby to był absolutny must have.

Zobacz: Smashbox Contour Kit zestaw do modelowania twarzy

Tarte PRO to GO blog

Używacie gotowych produktów do makijażu twarzy, czy raczej używacie pojedynczych kosmetyków?

- aGwer