Już od kilku lat nie robię postanowień noworocznych. Zdecydowanie lepiej działają u mnie plany i wypisane cele, do których próbuję dążyć, niż nakładana na siebie niepotrzebnej presji nigdy niespełnionych postanowień. Podobnie jak w zeszłym roku, tak i tym razem podzielę się moimi planami i drobnymi celami na kolejny rok.

Plany i cele na 2022 rok

Jedynym postanowieniem jakie mam, to postanowienie, że nie będę robić sobie wyrzutów, jeżeli coś z moich założeń nie wypali. Postawię na rzeczy, które CHCĘ i faktycznie MOGĘ zmienić lub osiągnąć. Nie mam zamiaru zmuszać się do czegoś na co nie mam ochoty, czego nie lubię lub nie chcę. Rok 2021 był u mnie dość ciężko jeżeli o to chodzi, bo bardzo brakowało mi motywacji do wielu rzeczy. Chociaż chcę w tym roku nad tym popracować, to nie mam zamiaru robić nic wbrew sobie.

Wychodzę z założenia, że wolę postawić sobie za cel coś mniejszego, niż od razu próbować dosięgnąć chmur. Nie mówię, że odpuszczam dojście na szczyt, po prostu stawiam sobie mniejsze cele po drodze, żeby do niego dojść. Dziś dzielę się z Wami moimi planami na 2022 rok, które mocno odbiegają od typowych postanowień noworocznych.

plany i cele 2022

Ja na pierwszym miejscu

Rok 2021 był dla mnie psychicznie dość ciężki. W mojej głowie działo (i wciąż dzieje) się zdecydowanie za dużo złych rzeczy i w tym roku chcę zadbać o swój komfort psychiczny. Stawiam siebie na pierwszym miejscu zarówno psychicznie jak i fizycznie. Najważniejsze jest dla mnie to, żeby w końcu czuć się dobrze sama ze sobą niezależnie od tego co robię, jak wyglądam, z kim się zadaje. Chcę zlikwidować wszystkie toksyczne relacje, wyeliminować ludzi, którzy źle na mnie wpływają, porozmawiać z tymi, których mi brakuje i budować relacje, które będą dla mnie ważne. Mam nadzieję, że przełomem okaże się terapia, na którą w końcu się zdecydowałam. Jeszcze nie wiem czy będę Wam o niej opowiadać, to zależy jak się wszystko potoczy. Tak czy siak, w 2022 roku numerem jeden jestem JA.

Zdrowie

Chcę żeby ten rok kręcił się nie tylko wokół mojej głowy, ale i ciała. Pierwszy kwartał nowego roku zawsze obfituje u mnie w badania i tym razem też tak będzie. Chcę zadbać o swoje zdrowie i poprawić kilka nawyków żywieniowych, z którymi mam problem. Przede wszystkim czeka mnie praca nad regularnością posiłków. Pracuję z domu, więc mam taki komfort, że mogę jeść z zegarkiem w ręku. Wciąż nie wiem czemu tego nie robię, no ale mam zamiar spróbować to ogarnąć. Liczę, że dieta pudełkowa, którą jutro zaczynam, mi w tym pomoże. Drugim ważnym dla mnie planem na 2022 jest picie większej ilości wody. Mam z tym ogromny problem i plan jest taki, żeby zacząć pić jej po prostu więcej. Z czasem pojawi się u mnie na pewno Soda Stream, żeby pomóc mi w tym i przy okazji zmniejszy ilość zredukowania plastiku w moim życiu. Powoli, małymi kroczkami.

Jeżeli o krokach mowa, to jeżeli obserwujecie mnie na Instagramie (@AGWERBLOG), to na pewno wiecie, że od zeszłego roku staram się regularnie spacerować. Raz mi to wychodzi, raz nie, ale bardzo chciałabym w 2022 robić to częściej i trochę intensywniej. Najchętniej 3x w tygodniu i robić od 5-10k kroków. Dla mnie to i tak już będzie dużo, a każdy ruch jest lepszy niż żaden. Nie narzucam sobie, że to MUSZĄ być 3 spacery w miesiącu i każdy z nich musi mieć minimum 10k kroków bo wiem, że zamiast motywacji będę się po prostu dołować, że ZNOWU mi nie wyszło.

AGWERBLOG I PRACA

Piszę o tym w jednym punkcie, bo to mocno się ze sobą łączy. Chcę pracować nad blogiem. W 2021 trochę zdemotywowana, zrezygnowana nie zrobiłam wokół niego tyle ile chciałam. W temacie moich pasji i zainteresowań chcę, mieć czas na dopieszczenie tej strony. Chcę być z niej dumna (już jestem, ale zawsze można bardziej :D) i dawać Wam to co NAJLEPSZE. Niby to TYLKO blog, ale dla mnie AŻ bo zmienił w moim życiu niesamowicie dużo. Wiąże się to też z pracą, którą wykonuję poza blogiem (a trochę tego jest). Chcę zweryfikować swoje zlecenia, podjąć się nowych, zrezygnować z jednych i zmienić priorytety. Głównie dlatego, żeby mieć czas pracować nad tym, co jest dla mnie naprawdę ważne.

SOCIAL MEDIA

Właściwie głównie Instagram, bo tam działam bardzo intensywnie. Przede wszystkim chcę dać sobie w końcu swobodę publikacji. Mocno się zafiksowałam na punkcie tego, że wszystko ma być superspójne, że muszę publikować często, gęsto i koniecznie COŚ. Mocno się blokowałam, potrafiłam nie dodawać zdjęć przez kilka dni, bo coś poszło nie po mojej myśli z zasięgami lub zdjęcie nie pasowało do feedu. No nie… To powinno przynosić mi radość, a nie frustrację. Już pod koniec roku zrozumiałam, że to dla nie za dużo. Chcę publikować mniej, ale treści które będą bardziej osobiste, związane z moją pracą, ale i przemyśleniami na różne tematy. Na pewno będzie więcej makijaży, bo mnie też bardzo, bardzo ich brakowało.

Walić spójność, walić presję zasięgów. Rok 2022 ma być rokiem swobody w moich social mediach. KROPKA.

MAKIJAŻ

Właśnie. To dość trudny dla mnie temat, bo przez pandemię moja największa pasja, miłość i zainteresowanie zeszło trochę na drugi plan. W 100% przyczyniła się do tego pandemia, odwoływanie imprez, moje obawy, strach z tym związane i, niestety, problemy z kręgosłupem. Ostatni rok szukałam rozwiązania i myślę, że je znalazłam. W mojej ofercie w tym roku pojawią się warsztaty z makijażu indywidualnego. Już od jakiegoś czasu pracuję nad lekcjami i naprawdę nie mogę się doczekać aż wszystko dopnę na ostatni guzik. Będę się dodatkowo szkolić z analizy kolorystycznej, kontaktu z Wami, żeby moje warsztaty był dla Was jak najbardziej przydatne. Dalej będę malować okazjonalnie, ale już nie tak intensywnie i w takiej ilości jak kiedyś, bo mój kręgosłup tego nie udźwignie.

Chcę to oczywiście połączyć z blogiem, żebyście mogły online również korzystać z mojej wiedzy. Tutaj też rodzą się pytania: jakie makijażowe tematy są dla Was trudne? Z czym macie problem? Co sprawia Wam kłopot? Jakie makijażowe tematy powinnam tutaj poruszać, żebyście mogły się z nich czegoś nauczyć?

JAZDA SAMOCHODEM

Ostatnie próby powrotu za kółko okazały się fiaskiem i doszłam do wniosku, że bez pomocy instruktora się po prostu nie obejdzie. Nie mogę ciągle tłumaczyć się sama przed sobą, że potrzebuję automatycznej skrzyni biegów (oczywiście, że potrzebuję, i zmienię auto na automat na 1000%), bo będę odkładać to w nieskończoność. Myślę, że niekoniecznie w styczniu, bo to u mnie miesiąc różnych opłat firmowo, ale w pierwszym kwartale wykupię sobie lekcję i znów spróbuję ogarnąć jazdę. Żeby do tego Lidla chociaż dojechać! No wielkich wymagań nie mam, naprawdę 😀

zmiany na 2022 rok

Podróże małe i duże

Nawet nie wiecie jak brakuje mi różnych wyjazdów. Mniejszych, większych, takich po prostu żeby pobyć w innym miejscu, zobaczyć coś nowego. Niestety pandemia, jak pewnie również części z Was, mocno wstrzymywała wszelkie plany wyjazdowe. Jednak okazuje się, że chyba pandemia zostanie z nami na dłużej, więc trzeba się z tym pogodzić. Chciałabym w tym roku odbyć kilka małych wypadów za miasto i intensywnie myślę nad wyjazdem w pojedynkę. Czuję, że jest mi potrzebny taki reset totalnie od wszystkiego i wszystkich.

Nie pytam o Wasze postanowienia, ale o cele i plany.

Co fajnego/dobrego/ciekawego chciałybyście zrobić w 20222 roku?