Krem na noc, który totalnie odmienił moją skórę

Jak ja uwielbiam kosmetyki, które NAPRAWDĘ działają. Zero ściemy, wciskania kitu i mydlenia oczu. Właśnie taki jest Alkemie Dream of Beauty wyciszająca nocna maska-krem. Zapraszam na recenzję!

Alkemie Dream of Beauty wyciszająca nocna maska krem

To był pierwszy kosmetyk Alkemie jaki poznałam i pierwszy, który bardzo szybko skradł moje serce. Z dzisiejszego postu dowiecie się co takiego się u mnie zadziało i dlaczego każda z Was powinna go spróbować!

Alkemie Dream of Beauty to kosmetyk w 98,8% naturalny. Zamknięty jest w szklanym słoiczku, a 60ml kosztuje 135 zł. Łączy w sobie działanie takich składników jak: jedwab z owsa, złota alga, witamina E, olej z wiesiołka, ekstrakt z pieprzu tasmańskiego. Poza tym zawiera również: biolipidy masła shea , kompleks 7 ziół (trawa tygrysia, lukrecja, rumianek leczniczy, rdest japoński, rozmaryn lekarski, zielona herbata, tarczyca bajkalska), fucocert oraz olej babassu. Krem Alkemie Dream of beauty skierowany jest przede wszystkim do skóry suchej, wrażliwej, podatnej na podrażnienia, pozbawionej elastyczności, a nawet cery z AZS. Kosmetyki tej marki dostępne są w różnych sklepach internetowych, gdzie warto polować na promocje, natomiast tutaj znajdziecie ją najtaniej.

ZOBACZ: 5 PIELĘGNACYJNYCH PEREŁEK, KTÓRE WZMOCNIŁY MOJĄ CERĘ

Alkemie Dream of Beauty recenzja

To, co skrywa w sobie ten maleńki, pozornie niewinny kosmetyk to czysta, naturalna magia. Dlaczego? Ponieważ każdego poranka po wieczornym zastosowaniu tego kremu skóra na twarzy jest jak nowa! Jedwabiście miękka, nawilżona, napięta, ukojona i z widocznym efektem photoshopa! Co to znaczy? Że krem naprawdę łagodzi podrażnienia, wygładza skórę, poprawia jej jędrność, delikatnie wyrównuje koloryt i widocznie poprawia kondycję. Formuła została opracowana w taki sposób, że składniki aktywne intensywnie odżywiają i regenerują skórę w trakcie snu.

Dream of Beauty niweluje uczucie nieprzyjemnego ściągnięcia, swędzenia związanego np. z przesuszeniem skóry. Łagodzi wszelkie podrażnienia i przynosi odczuwalną ulgę w trakcie aplikacji. Podczas regularnego stosowania zauważyłam, że moja skóra się uspokoiła, ukoiła i była doskonale nawilżona.

Jestem zachwycona również tym, że skóra widocznie poprawiła swoją elastyczność. Już po kilku użyciach zauważyłam przyjemne, choć delikatne ujędrnienie. Ten kosmetyk nie bez powodu trafił do moich hitów pielęgnacyjnych 2019 i co więcej, wciąż go uwielbiam!

Alkemie Dream od Beauty – dla kogo?

Moim zdaniem to krem bardzo uniwersalny. Z jednej strony jest treściwy, gęsty i bardzo odżywczy, ale z drugiej strony jest lekki i szybko się wchłania. Można go stosować w formie kremu, czyli w mniejszej ilości lub nocnej maski, nakładając grubszą warstwę. Jak ilość produktu dostosowywałam do tego, czego w danym momencie potrzebowała moja skóra. Dream of Beauty nie wywołał u mnie żadnych niechcianych niespodzianek, nie podrażnił skóry, ani jej nie zapchał. Doskonale sprawdził się w dni, kiedy moja cera potrzebowała „czegoś więcej”. Jedyna wada, a pewnie dla niektórych zaleta, to słoiczek – osobiście wolałabym coś z pompką, nie przepadam za wyciąganiem kosmetyków palcami. To jednak naprawdę malutki minusik, bo Dream of Beauty zrobił na mnie olbrzymie wrażenie!

Śmiało możecie sięgnąć po to małe cudeńko. Uważam, że doskonale się sprawdzi w pielęgnacji każdego typu cery, a szczególnie takiej, która potrzebuje odżywczego kopa. Może miałyście okazję już używać kosmetyków tej marki? Dajcie znać!

- aGwer
Udostępnij to: