O olejku Olaplex No 7 słyszałam wiele dobrego jeszcze zanim sama po niego sięgnęłam. Jako blogerka z wieloletnim stażem, mam już dość dobrze wyrobiony radar na produkty, które są mocno promowane w social mediach – i nie zawsze te, które robią szum, faktycznie zasługują na uwagę. Ale jako że mam słabość do produktów do włosów, a olejek Olaplex od dawna był na mojej liście, dałam się skusić.

olaplex bonding oil

Olejek Olaplex no 7

Olejek Olaplex No 7 Bonding Oil to lekki, bezalkoholowy olejek do włosów, który – według producenta – ma odbudowywać zniszczenia, eliminować puszenie, chronić kolor i zapewniać termoochronę do 232°C (ciekawe :D). Dodatkowo ma dodawać blasku i wygładzać włosy bez ich obciążania. Brzmi pięknie, prawda?

Produkt jest dostępny w dwóch pojemnościach: 60 ml za ok. 249 zł oraz 30 ml za ok. 99 zł (ceny różnią się w zależności od miejsca zakupu). Tutaj podlinkowałam Wam najlepszą cenę olejku Olaplex. Wybrałam tę mniejszą wersję po pierwsze ze względu na cenę, a po drugie ze względu na pojemność. Lubię zmieniać olejki do włosów czy produkty do ochrony końcówek, więc stwierdziłam, że 60 ml to będzie dla mnie po prostu za dużo.

Olaplex olejek – jak stosować?

Producent zaleca stosowanie kilku kropel olejku na wilgotne lub suche włosy, koncentrując się na długościach i końcówkach. Ja polecam aplikację na wilgotne włosy – wtedy sprawdza się u mnie najlepiej. Na suchych bardzo łatwo z nim przesadzić – wystarczy odrobina za dużo i efekt „strączkowania” gotowy. Zwłaszcza jeśli macie cienkie lub średnioporowate włosy – jak ja. Dlatego tutaj raczej stawiałabym na mniejszą niż większą ilość olejku.

Kilka moich trików:

  • Zawsze aplikuję olejek najpierw na dłonie, rozcieram i dopiero wtedy wczesuję palcami w końcówki.
  • Mieszam go czasem z kroplą odżywki bez spłukiwania – lepiej się wtedy rozprowadza.
  • Nigdy nie nakładam go blisko nasady – skupiam się na końcówkach, ewentualnie na długości.

W jakim celu go kupiłam?

Dla mnie miał być to olejek na zabezpieczanie końcówek, wygładzenie włosów i lekką odbudowę. Mam włosy w dobrej kondycji, więc nie potrzebuję mocnej regeneracji, ale chciałam zobaczyć co będzie w stanie z nimi zrobić. Dlatego nie stosowałam go na całej długości.

olejek olaplex na koncowki

Wrażenia po 5 miesiącach stosowania

Używałam olejku Olaplex No 7 regularnie przez pięć miesięcy i… jestem zadowolona, ale bez zachwytów. Faktycznie wygładza i daje delikatny połysk, ale nie zauważyłam żadnej spektakularnej poprawy kondycji włosów. Nie odbudował zniszczeń bardziej niż inne olejki, które stosowałam wcześniej – a testowałam ich naprawdę sporo. Włosy po jego stosowaniu nie wyglądają wcale spektakularnie. Czy chroni końcówki przed uszkodzeniami? Myślę, że tak ponieważ nie zauważyłam, żebym miała więcej rozdwojonych końcówek, niż przed jego wprowadzeniem.

Podoba mi się jego konsystencja, brak tłustego filmu i przyjemny zapach. Wydajność również oceniam bardzo wysoko. Naprawdę wystarczy kilka kropelek, żeby odpowiednio zabezpieczyć końcówki. Ale mimo tych zalet, olejek Olaplex 7 nie wywołał u mnie efektu WOW.

Jeszcze przyczepię się do opakowania, bo aplikator jest bardzo niewygodny. Dużo lepiej sprawdziłaby się tutaj mała pompka lub air less, jak np. w serum silikonowym ANWEN.

Nie mogę powiedzieć, że to zły produkt – bo jest całkiem ok. Ale po hype’ie, jaki go otaczał swego czasu, spodziewałam się czegoś więcej. Nie planuję kupić go ponownie, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego cenę i fakt, że na rynku są tańsze olejki o podobnym (a nawet lepszym) działaniu. Na blogu pokazywałam Wam już super produkty nie tylko do pielęgnacji włosów kompleksowo, ale właśnie do ochrony końcówek, jak chociażby serum ANWEN Zielona figa, które wciąż bardzo lubię.

olejek olaplex

To czy warto kupić olejek Olaplex?

Olejek Olaplex No 7 to spoko kosmetyk do codziennej pielęgnacji włosów, szczególnie jeśli szukacie czegoś skutecznego na końcówki. Jednak jeżeli chcecie używać go do odbudowania włosów, wzmocnienia ich czy wygładzenia, możecie się rozczarować. Nie ma tutaj zachwytów, jest po prostu przeciętność za spore pieniądze. Uważam, że spokojnie można kupić tańsze produkty z tej kategorii, które będą działać tak samo, a nawet lepiej.

Działa, ale nie zachwyca – dlatego u mnie był to jednorazowy romans.

Testowałyście ten olejek i macie inne wrażenia? Dajcie znać w komentarzu.

Post zawiera link afiliacyjny Ceneo.