Huda Beauty Medium Nude Obsession

To nie jest pierwsza mini paletka Hudy, którą Wam pokazuję. Przygotowałam już wcześniej recenzję Mauve Obsessions, która polubiłam zdecydowanie bardziej niż Huda Beauty Rose Gold Palette. W ogóle mam mieszane uczucia co do kosmetyków tej marki, ale opowiem Wam o tym więcej przy okazji jednego z niedzielników. Dziś przyszła pora na recenzję Huda Beauty Medium Nude Obsession.

Huda Beauty Medium Nude Obsession

Za to maleństwo o gramaturze niecałych 10 gramów Sephora życzy sobie 135 zł, Waszej ocenie pozostawiam czy to dużo czy mało. W środku mamy 9 cieni zachowanych w kolorystyce ciepłych i neutralnych brązów o różnym wykończeniu (5 matów i 4 metaliki). To kolejna nudna paletka, która, co kompletnie mnie nie dziwi, znalazła wielu zwolenników.

W tej edycji palet pojawiły się trzy wersje: Light, Medium i Rich, a każda z nich odpowiada kolorystyce zawartości. Do mnie najbardziej przemawiała Medium, bo wydawała mi się najbardziej użytkowa na dzień i na wieczór.

Huda Beauty Medium Nude Obsession recenzja

Pigmentacja i kolory

Powiem szczerze: kolorystyka palety Huda Beauty Medium Nude Obsession jest mało różnorodna. Odcienie są rozłożone w taki sposób, że w pierwszej chwili nie rzuca się to w oczy, ale podczas pracy już tak. Zobaczcie same: 3 i 8 cień (od góry) są prawie identyczne, tak samo jak 4 i 7. Są między nimi tak minimalne różnice, że mało kto jest w stanie je zauważyć. Czy mi to przeszkadza? Tak, chciałabym, żeby kompozycja była chociaż odrobinę bardziej urozmaicona (wciąż w brązach, ale może trochę mniej podobnych do siebie). Oczywiście, że widziałam co kupuję i jako całość wciąż mi się podoba, ale przecież do czegoś muszę się przyczepić prawda?

Pigmentacja jest super, ale tego można się było spodziewać i Huda nie zawiodła! Cienie nie tracą intensywności podczas pracy pędzlem, ładnie się budują, fajnie łączą i choć przy używaniu podobnych odcieni nie widać wielkich różnic, to rezultaty na powiece są bardzo przyjemne.

ZOBACZ: 9 SPOSOBÓW NA OSYPYWANIE CIENI

Huda Beauty Medium Nude Obsession swatches

Praca z cieniami, trwałość

Nie dziwi mnie fakt, że z paletką Huda Beauty Medium Nude Obsession pracuje się naprawdę bardzo dobrze. Myślę, że nawet osoby mniej początkujące sobie z nią poradzą. Cienie są dość kremowe (maty), nie sypią się wybitnie mocno, a pigmentacja jest na tyle wyważona, że nie przeraża.

Metalików może nie nazwałabym metalikami, tylko raczej takim lekkim sprasowanym brokatem, ale nałożone palcem nie sprawiają większych problemów. Pędzlem… No nie polecam, bo efekty są raczej marne chyba, że wklepujemy je na klejąca bazę. Poza tym muszę Wam powiedzieć, że te błyskotki lubią się w ciągu dnia nieco osypać i delikatnie zbierać w załamaniu (choć nie zawsze). Poza tym wszystkie cienie jakich używałam nie tracą pigmentacji w ciągu dnia i w większości przypadków zdają egzamin na dłuższą metę.

Medium Nude Obsession opinie
Huda Beauty Medium Nude Obsession makijaż

Huda Beauty Medium Nude Obsession dla kogo?

Mała różnorodność kolorów nie odmawia jej użytkowości. Wciąż dobrze się jej używa, no ale to zdecydowanie propozycja dla osób, które lubią podobne makijaże dzienne lub po prostu preferują podobny look każdego dnia. Czy sięgam po nią chętnie? Jak najbardziej! Jednak bardzo często ją czymś uzupełniam lub używam jej do uzupełnienia makijażu. Jest naprawdę świetna do budowania oka, do jego modelowania i wyciągania kształtu.

Moim zdaniem sprawdzi się u wszystkich fanek makijażu w wersji nude i dla osób, które potrzebują uzupełnić swoje zbiory o coś bazowego. Fajna, całkiem użytkowa paleta i choć nie jest idealna – lubię ją, ale jednak polecam polować na promocje.

Miałyście okazję testować kosmetyki Huda Beauty? Czekam na Wasze opinie na temat tej marki, jestem bardzo ciekawa czy macie swoje hity czy… niekoniecznie.

- aGwer
Udostępnij to: