9 najlepszych pędzli do blendowania | Hakuro, Zoeva, MAC
Agnieszka Wereszczaka
Kluczowym elementem doskonałego makijażu, jest dobranie odpowiednich narzędzi. Do uzyskania płynnych przejść, chmurki koloru czy pięknego rozmycia, potrzebne są pędzle, które umożliwią nam uzyskanie takiego efektu. W dzisiejszym poście pokażę Wam 9 pędzli do blendowania z różnych półek cenowych, które przy odrobinie wprawy, gwarantują perfekcyjne roztarcie. Mam nadzieję, że dzięki temu Wasz codzienny makijaż będzie trwał krócej, a efekt będzie jeszcze piękniejszy niż dotychczas.
Przede wszystkim wybór odpowiedniego pędzla zależy od Waszych możliwości finansowych. Jeżeli macie ochotę wydać na niego 100zł, nie widzę w tym, żadnego problemu. Jednak na pędzel do blendowania o doskonałych właściwościach, można wydać nawet mniej niż 20zł. Oczywiście, często te droższe pędzle są wykonane z lepszej jakości materiałów, skuwki przez wiele lat wyglądają jak nowe, a jakość włosa jest doskonała. W przypadku pędzli Zoeva mam w kwestii metalowych elementów sporo do powiedzenia, ale o tym przy innej okazji.
Drugim kryterium wyboru jest wielkość Waszej powieki. Starałam się wybrać pędzle, które sprawdzają się zarówno przy większych, jak i mniejszych oczach. Jednakże, jeżeli macie naprawdę małą przestrzeń, to po prostu sięgnijcie po mniejsze modele. Natomiast możecie uzupełnić zbiór o jeden w większym rozmiarze, do końcowego roztarcia.
MBrush 06 (69,90zł) – pędzel zaprojektowany przez Maxineczkę, wykonany z naturalnego włosia kozy. Ma krótszy i zwężający się trzonek, przez co doskonale leży w dłoni. Pozłacana skuwka jest absolutnie zbędna, ale w końcu za coś trzeba zapłacić te 70zł. Pędzel jest niewielkich rozmiarów, dobrze rozciera się nim mniejsze przestrzenie i ciemniejsze kolory podkreślające załamanie.
Morphe M505 (32,90zł) – jedyny pędzel tej firmy jaki posiadam. Włosie z sobola zamknięte jest w metalowej skuwce, a szeroki trzonek wygodnie leży w dłoni. Jest całkiem spory, przez co perfekcyjnie sprawdza się do końcowego blendowania lub dokładania chmurki koloru. Bardzo go lubię do wykańczania makijażu lub łączenia kolorów pod łukiem brwiowym.
Zoeva 224 (41,90zł) – niewielkich rozmiarów pędzel z rzadko ułożonego, naturalnego włosia, który uwielbiam do dokładania mgiełki koloru. Zazwyczaj stosuję go przy podkreślaniu ostatnich elementów makijażu dodając akcenty kolorystyczne. Świetnie się spisuje i bardzo lubię nim pracować.
Zoeva 231 (41,90zł) – kolejny pędzel z naturalnego włosia, mocno zbity i bardzo dokładny. Ten pędzel sprawdza się do precyzyjnego blendowania w załamaniu lub na dolnej powiece. Jest dobry do dokładania koloru oraz ich płynnego łączenia. Przez to, że jest dość sztywny, praca tym pędzlem jest szybka, dokładna i wygodna.
Hakuro H74 (21,90zł) – mój pierwszy pędzel do blendowania i wciąż znajduje się w gronie moich ulubieńców. Jest duży, przez co sięgam po niego do wykończenia makijażu oka. Często też do przypudrowania przestrzeni pod oczami, czy nałożenia rozświetlacza.
MAC 217 (105zł) – chyba najbardziej popularny tego typu pędzel. To na nim wciąż wzorują się marki i jak widać, wychodzi im to całkiem nieźle. MAC 217 to pędzel o długim, zaokrąglonym lekko włosiu, które doskonale dopasowuje się do kształtu powieki. Podobnie jak większość pędzli z tego zestawienia nadaje się zarówno do większej, jak i mniejszej powieki. Uwielbiam go, choć znalazłam tańsze zamienniki, które doskonale się w tej roli sprawdzają.
Hakuro H79 (18,40zł) – jeden z najlepszych pędzli do blendowania jaki posiadam. Odkryłam go dopiero niedawno i żałuję, że wcześniej nie miałam go w swoich zbiorach. Naturalne, zaokrąglone włosie (mocno podobne do MAC 217) pozwala na precyzyjne blendowanie na każdej powiece. Rozmiar pędzla pozwala na płynne łączenie kolorów na powiece, ale i pod łukiem brwiowym. Perfekcyjny.
Zoeva 227 (41,90zł) – mój numer jeden wśród pędzli do blendowania, zaraz za nim jest Hakuro H79. Ma podłużny, leciutko zaokrąglony kształt, a jego naturalne włosie pozwala na doskonałe roztarcie. Tych pędzli mam kilka sztuk i zawsze zabieram je ze sobą, bo wiem, że mogę na nich polegać.
Zoeva 228 (41,90zl) – bardzo podobny do Hakuro H74, używam go w takich samych celach, chociaż jego włosie jest bardziej miękkie niż H74. Jest całkiem spory, przez co podobnie jak poprzednik, świetnie spisuje się do wykańczania makijażu oka.
Wybór pędzli do blendowania jest aktualnie ogromny. Spokojnie możecie wybrać coś tańszego jak Hakuro, które mają niską cenę i bardzo przyzwoitą jakość. Ja Wam je serdecznie polecam. Zawsze jednak możecie zainwestować w pędzel z firmy MAC, nic nie stoi na przeszkodzie. To jaki wybierzecie pędzel zależy od Waszych preferencji, możliwości finansowych i oczekiwań. Wszystkie 9 pędzli, które dzisiaj pokazałam używam na co dzień do pracy i nie tylko. Wszystkie modele polecam i gwarantuję, że nie ważne, który wybierzecie – będziecie zadowolone.