Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer

Ten podkład matujący trzyma się przez cały dzień!

podklad affect best matte

Jeżeli czytacie mnie od jakiegoś czasu, to na pewno wiecie, jak bardzo lubię testować podkłady, które obiecują wiele, ale… no właśnie – nie zawsze spełniają oczekiwania. Tym razem trafiłam na perełkę, która naprawdę daje radę i chcę się z Wami nią podzielić. Znalazłam podkład matujący, który okazał się nowoczesnym matem bez brzydkiego efektu „szpachli”.

podklad matujacy do twarzy

Podkład matujący – lekkość i elegancja

Już po pierwszym nałożeniu czuć, że formuła jest naprawdę przemyślana. Ten podkład matujący ma lekką, kremową konsystencję, która świetnie się rozprowadza – zarówno palcami, gąbeczką, jak i pędzlem. Nie wchodzi w pory, nie zostawia smug, a co najważniejsze – stapia się ze skórą, jakby był… drugą skórą. Już po pierwszym użyciu byłam nim zachwycona, a później było tylko lepiej!

Producent obiecuje, że formuła jest beztłuszczowa, a mimo to nie wysusza skóry. I faktycznie – nie czułam ściągnięcia ani przesuszenia nawet po kilku godzinach. Skóra za każdym razem była gładka, jednolita i wyglądała świeżo nawet po 7-8h. Nie mamy tu typowego, ciężkiego matu, który postarza – to raczej satynowy, miękki efekt matu, który bardzo dobrze wypada również na zdjęciach.

ZOBACZ: Najlepsze podkłady do cery mieszanej: moje TOP 5!

Krycie i trwałość – czy daje radę?

Zaskoczenie numer dwa – krycie. Jest średnie w kierunku mocnego, ale bez efektu maski. Zakrywa zaczerwienienia, przebarwienia, a nawet drobne wypryski. Nie musiałam sięgać po korektor na większe niedoskonałości, co jest dla mnie ogromnym plusem w codziennym makijażu i oszczędnością czasu.

Trwałość? Producent obiecuje 12 godzin – u mnie spokojnie wytrzymał 8–10 godzin bez większych poprawek. Przy mojej mieszanej cerze z tendencją do świecenia w strefie T, to naprawdę dobry wynik. Podkład nie ściera się, nie warzy i nie ciemnieje w ciągu dnia. Co więcej – zachowuje matowy efekt, ale skóra nadal wygląda na zdrową i promienną. Nie ma tutaj mowy o suchej, ciężkiej masce.

Podkład matujący Affect Best Matte

Aktualnie podkład dostępny jest w 4 kolorach, które niestety nie należą do najjaśniejszych. Na szczęście podkład nie ciemnieje i bez problemu można go mieszać z innymi formułam. Jego konsystencja jest średnio gęsta, ale nie musowa. Powiedziałabym, że gęstsza niż klasyczne konsystencje podkładów. Mimo to, bardzo ładnie rozprowadza się na skórze, nie robi plam. Jedyna wada, jaką zauważyłam to lekkie podkreślenie suchych skórek, ale nie wszystkich, tylko takich mocniejszych. Natomiast nałożenie pod spód mocno nawilżającego kremu niweluje ten problem.

Podkład jest zastygający i w moim odczuciu nie wymaga przypudrowania. Jednakże, dla wzmocnienia jego trwałości – zalecam to zrobić, chociaż w minimalnej ilości. Bardzo podoba mi się fakt, że pomimo tego, podkład nie ściąga skóry i nie pozostawia uczucia dyskomfortu.

Skład, który robi różnicę

Nie mogę pominąć tego, co w środku. Podkład matujący Affect Best Matte zawiera: niacynamid, witamina E, ekstrakt z grejpfruta – to nie są tylko dodatki marketingowe. Podczas stosowania miałam poczucie, że podkład naprawdę dobrze współpracuje ze skórą. Nie zapycha, nie pogarsza stanu cery, a wręcz przeciwnie – wydaje się ją lekko pielęgnować. To coś, czego zdecydowanie brakuje w wielu matujących podkładach. Co prawda, ja nigdy nie przywiązuję większej uwagi do właściwości pielęgnacyjnych podkładów, bo wychodzę z założenia, że od tego są kremy, aczkolwiek dobre składniki na pewno nam nie zaszkodzą.

Dla kogo?

Zdecydowanie dla posiadaczek cery mieszanej i tłustej, ale też tych z normalną cerą, które lubią matowe wykończenie bez uczucia suchości. Dzięki swojej formule i składnikom odżywczym, Affect Best Matte może być też świetnym wyborem dla osób z niedoskonałościami – daje ładne krycie i jednocześnie nie obciąża. Fajnie sprawdza się również na większe wyjścia ze względu na świetną trwałość. Myślę, że to będzie dobra opcja w okresie letnim, jeżeli mimo wszechogarniającego glow lubicie matowy efekt na skórze.

Czy warto kupić podkład matujący Affect Best Matte?

Moim zdaniem tak, jeśli szukacie podkładu, który:

  • dobrze kryje, ale nie robi maski,
  • matuje, ale nie wysusza,
  • jest stosunkowo lekki, trwały i komfortowy.

W takim przypadku Best Matte od Affect może się okazać strzałem w dziesiątkę. Dla nas to przykład nowoczesnego matu, który łączy makijaż z pielęgnacją. I tego właśnie chcemy coraz więcej w naszej kosmetyczce.