Przyszedł czas na podsumowanie kuracji z Nail Tekiem. Zaczęłam już drugą buteleczkę więc myślę, że moment jest na to idealny. Mam zdjęcia również z „w trakcie” także znów będzie sporo zdjęć, mam nadzieję, że Wam to nie przeszkadza.
Kurację zaczełam na początku lipca, więc pierwsze zdjęcia mam z końcówki czerwca, cały post wprowadzający możecie zobaczyć [TUTAJ]. Tak naprawdę chcę Wam pokazać jakie „efekty” przyniosło mi stosowanie Nail Teka. Najpierw zobaczcie zdjęcia, ja pod koniec opiszę Wam moje wrażenia.
czerwiec 2013
czerwiec 2013
lipiec 2013
lipiec 2013
wrzesień 2013
wrzesień 2013
Na początku stosowania byłam bardzo zadowolona, paznokcie rosły szybko, stawały się twardsze, mocniejsze i przede wszystkim się NIE rozdwajały. Spiłowałam je coby uniknąć potem nadmiernego i długotrwałego rozdwajania. Jak widzicie moje paznokcie najlepiej wyglądały w lipcu. Były długie, mocne i się nie rozdwajały. Przez sierpień było podobnie, do momentu aż w połowie tego miesiąca, moje paznokcie zaczęły znów się zmieniać. Ale najdziwniejsze jest to, że wciąż są mocne, twarde, grube jednakże zaczęły się rozdwajać. Nie wszystkie, ale jednak w kilku przypadkach musiałam mocno paznokcie spiłować. W sierpniu również kciuki miały zderzenie ze ścianą, w lewej ręce paznokieć odrósł raz dwa, zaś w lewej wciąż się rozdwajał. Nie mam pojęcia czym to jest spowodowane.
Teraz używam Nail tek Intensive Therapy II w połączeniu z Nail Tek Foundation II i czekam na efekty, ale póki co nic nie widzę. Myślicie że może to być dlatego że paznokcie się przyzwyczaiły? Że lakier przestał na nie działać? Jestem już zmęczona ciągłą walką o piękne paznokcie, czemu nie mogę takich mieć, przecież się staram? Od ponad miesiąca nakładam też na nie mieszankę olejów (na pewno napiszę o tym) i co jakiś czas maczam w oliwie z oliwek.
Macie jakiś pomysł co mogło pójść nie tak, albo jak się teraz ratować?