Korektor Wet n Wild Photo zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. W związku z tym skusiłam się na podkład z tej samej linii. Miałam nadzieję, że Wet n Wild Photo focus foundation będzie fajnym podkładem z drogerii no i… Średnio wyszło.

Wet n wild Photofocus foundation recenzja

Wet n wild Photo focus foundation

Podkład Wet n wild Photo focus foundation (cena: 29,99 zł/ 30ml) jest zamknięty w małej, szklanej buteleczce. Do nakrętki przykręcona jest szpatułka do nabierania (zdjęcie poniżej), a producent obiecuje nam ukrycie niedoskonałości i nieskazitelny efekt. Podkład zawiera pigmenty, które mają rozpraszać światło dając efekt zdrowej skóry.

Photo focus foundation jest dostępny w Rossmannie i kilku drogeriach internetowych. Nie wiem co się stało, ale wydawało mi się, że przez chwilę szafę marki można było znaleźć w Naturze. Ja testowałam dwa kolory: Soft beige i Soft Ivory i żeby osiągnąć idealny efekt muszę je ze sobą zmieszać.

podkład Wet n wild Photofocus foundation
Wet n wild Photofocus foundation opinie

Podkład nieidealny

Byłam bardzo ciekawa czy ten podkład tak samo jak korektor spełni moje oczekiwania. Początkowo faktycznie byłam zachwycona efektem, bo ładnie wyrównywał koloryt, delikatnie połyskiwał i dobrze się rozprowadzał. Jednak im dłużej go stosowałam tym częściej był problematyczny. Podczas aplikacji robił plamy, nie ważne czy nakładałam go palcami, pędzlem czy gąbeczką. Bardzo nierównomiernie się nakładał, a przyklejenie go do nosa graniczyło z cudem. Zaczęłam więc testować go na różnych kremach i bazach aż okazało się, że najlepiej wygląda na czymś matującym np. Makeup For Ever Poreless albo Benefit Porfessional. Na czymś nawilżającym migrował, nie chciał się przykleić i nieestetycznie się przesuwał. No i muszę wspomnieć o bardzo kiepskim aplikatorze. Jest niewygodne i niehigieniczne… Kompletne nieporozumienie.

Jak już udało mi się go zaaplikować, to po przypudrowaniu wyglądał poprawnie. Koloryt był wyrównany, mniejsze niedoskonałości zakryte i wyglądał względnie lekko. Niestety dość mocno podkreślał strukturę skóry, a po kilku godzinach zaczynał wchodzić w pory, podkreślać skórki. Przy dłuższym noszeniu zbierał się w załamaniach lub linii uśmiechu.

podkład wet n wild

Test trwałości pod maseczką

Miałam sporą przerwę w stosowaniu Photo focus foundation, ale szykując tydzień podkładów postanowiłam do niego wrócić. Sięgnęłam po swoje notatki i robiąc makijaż okazało się, że nic w moich odczuciach się nie zmieniło, to wciąż bardzo przeciętny podkład, który sprawia dużo problemów.

Stwierdziłam jednak, że dam mu szansę i niestety okazało się, że zawiódł mnie na całej linii. To jak on wygląda po ściągnięciu maseczki… Ściera się na linii żuchwy, na nosie, robi dziury i dodatkowo totalnie wyświeca się w strefie T (nawet bez noszenia maseczki). Wystarczy dosłownie drobny kontakt z jakimkolwiek materiałem lub dłonią, a podkład po prostu znika. Jakby nawet pod pudrem wciąż był trochę płynny…

Wet n wild Photofocus foundation cena

Chyba widać, że nie jestem fanką podkładu Wet n Wild Photo focus foundation. Nie polecam go i nie do końca rozumiem zachwyty. Początkowo robi dobre wrażenie, ale im dalej w las tym gorzej…

Jaki podkład z drogerii okazał się dla Was dużym rozczarowaniem?

Jeżeli jeszcze nie czytałyście to zapraszam Was na pozostałe recenzje z tygodnia podkładów! Eveline Wonder Match, Fenty Beauty Eaze Drop, Sephora Best Skin Ever i Lumene nowa wersja vs. stara wersja. Znalazłam też świetny podkład z drogerii Maybelline Fit Me Luminous and smooth.

Ocena produktu

Ocena ogólna2.5

Podsumowanie

2.5