Ulubieńcy lipca 2020: makijaż, pielęgnacja, mieszkanie

ulubieńcy lipca 2020

Jak ja się stęskniłam za ulubieńcami! Przyszła pora, żeby pokazać Wam moje perełki z ostatniego miesiąca. Nie będzie ich dużo, ale są to same smaczki z kosmetycznego świata. Pokażę Wam też coś mieszkaniowego, co w lipcu totalnie odmieniło moje życie. Przed Wami ulubieńcy lipca 2020!

Ulubieńcy lipca: pielęgnacja

ulubieńcy kosmetyczni blog

Polemika Peeling maska oczyszczająco – rozświetlająca

Polemika to nowość na polskim rynku i miałam przyjemność otrzymać od marki tę maskę do testów. Moje wrażenia? Bardzo, bardzo pozytywne! Trochę się bałam, że maleńkie drobinki, które się w niej znajdują będą podrażniać naczynka. Na szczęście rozpuszczają się pod wpływem wody i są niezwykle delikatne. Maska ma specyficzny zapach Matchy, który nie trafia zbytnio w mój gust, ale na szczęśćie nie jest intensywny. Skóra po jej zastosowaniu jest niesamowicie gładka, miękka, delikatnie rozjaśniona, a koloryt wyrównany. Przy regularnym stosowaniu wraz z innymi kosmetykami odnotowałam znaczną poprawę nawilżenia skóry i ukojenie zaczerwienień. Maseczka ma naturalny skład, który opiera się na takich składnikach jak:

  • zielona herbata (Matcha 2%),
  • peelmoist (delikatny enzym złuszczający),
  • cosmocel (drobinki peelingujące z naturalnej celulozy),
  • Lime Pearl AF (kwas AHA nowej generacji, tzw. kawior limonkowy,
  • wyciąg z kory Mydłodrzewa Właściwego,
  • skwalan,
  • masło shea,
  • olej awokado,
  • Biopolimer Fucocert (surowiec, który silnie nawilża),
  • D-pantenol

MIYA serum wygładzające

Mówiąc krótko: jestem nim zachwycona! Podoba mi się jego lekkość, szybkość wchłaniania, soczysty zapach i świetne działanie. Stosuję je rano i wieczorem w niewielkiej ilości. Zauważyłam, że wpływa na skórę liftingująco, bo delikatnie ją napina (w pozytywnym sensie), jest miękka i widocznie nawilżona. Zakładam, że to zasługa kompleksu anti-age i naturalnych składników. Zmniejszyły się moje zaróżowienia, a to dla mnie bardzo ważne. Poza tym jestem absolutnie zakochana w zapachu tego serum. Więcej o nowościach MIYA poczytacie w poście jak dobrać pielęgnację do swojego typu cery.

ulubieńcy lipca blog kosmetyczny

Zara Emotions Waterlily Tea Dress

Jestem absolutnie i bezgranicznie zakochana w tych perfumach! Zara podjęła współpracę z Jo Malone i wspólnie stworzyli linię 8 różnych zapachów. Zdecydowałam się w ciemno, tylko po opisie na wersję Waterlily Tea Dress bo wydawała mi się niesamowicie świeża i tak właśnie jest. To leciutkie, orzeźwiające, lekkie lato zamknięte w butelce. Aromat łączy w sobie nuty mięty, piżma i bergamotki. Ja wyczuwam jeszcze delikatny jaśmin i bardzo subtelną trawę cytrynową, ale to jednak bergamotka wybija się na pierwszy plan.

Przepiękny zapach, idealny na lato i nie mogło go zabraknąć w ulubieńcach lipca. Niestety nie jest jakoś wybitnie trwały. Jednak kiedy ja go już nie czuję wiem, że inny wciąż go wyczuwają. Dostałam mnóstwo komplementów podczas moich ograniczonych spotkań i wcale się temu nie dziwię. Waterlily jest po prostu niesamowita. Na pewno kupię kolejną buteleczkę. 90 ml kosztuje 119 zł

Ulubieńcy lipca: makijaż

paletka cieni blog kosmetyczny

Too Faced The Natural Nudes

Nie spodziewałam się, że będę sięgać po tę paletę tak często, ale chwytam za nią ostatnio przy każdym makijażu. Ciągnie mnie do niej pomimo, że nie maluję się za często. Jest bardzo intuicyjna, wygodna i szybka w pracy, cienie świetnie się rozcierają, kolory łączą, a efekt można wzmacniać. Odcienie są bardzo twarzowe i sprawdzają się zarówno do lekkich jak i mocniejszych makijaży. Too Faced The Natural Nudes doczekała się już na blogu recenzji, nawet zrobiłam porównanie do Bohemy. Tam znajdziecie więcej informacji.

Golden Rose Longstay Precise Browliner

Ta kredka to moje ostatnie odkrycie! Szybko i precyzyjnie maluje się nią brwi, a w dodatku ma bardzo ładne kolory. Jest miękka, ale nie ZA miękka – taka w sam raz. Podoba mi się to, że ma średni pigment, więc można zrobić nią bardzo lekki, dzienny makijaż albo mocno podkreślić brwi. Nie jest zbyt woskowa i tępa, bardzo łatwo się nią pracuje. Wiem, że w sprzedaży jest już od dawna, ale jeszcze nie miałam okazji jej używać i jestem nią oczarowana. Mój odcień to 106.

ulubieńcy lipca kosmetyki
ulubieńcy lipca brwi

PuroBIO Sublime Drop Foundation

Ten podkład testuję sobie od kilku tygodni i nie mam jeszcze o nim w 100% wyrobionego zdania. Czemu więc znalazł swoje miejsce w ulubieńcach lipca? Ponieważ podoba mi się jego wykończenie – bardzo naturalne, wręcz jak skóra. Mimo swojego krycia, które jest naprawdę dobre jest lekki, niewyczuwalny na skórze. Przy odpowiedniej aplikacji jestem w stanie osiągnąć nim mega naturalny efekt. Wybór kolorów też jest całkiem konkretny, a odcień 00Y, który mam jest lekko żółty i doskonale wtapia się w moją skórę (jest minimalnie za jasny, ale na szczęście troszeczkę ciemnieje). Czy się polubimy na dłuższą metę? To się jeszcze okaże – wypatrujcie recenzji!

Rimme Lasting Matte Concealer

Kto nazwał ten korektor „matte” to ja nie wiem. Jego wykończenie jest raczej delikatnie satynowe, naturalne. Jestem zachwycona tym jak wygląda pod oczami. Jest lekki, ale jednocześnie całkiem dobrze zakrywa cienie bez obciążania skóry. To nie jest korektor Tarte Shape Tape czy Loreal Infaillible, które mocno i konkretnie kryją. On jest średniokryjący, ale odcień 015 True Ivory jest odpowiednio ciepły i bardzo ładnie neutralizuje zasinienia. Cenię go za to, że nie wygląda ciężko, jest bardzo trwały (nawet z minimalną ilością pudru) i nie wysusza skóry pod oczami. Od razu uprzedzam: odcień 015 na pewno nie sprawdzi się dla bardzo jasnych karnacji, ale posiadaczki lekko oliwkowej skóry powinny być zachwycone.

utrwalanie makijażu

Pixi Glow Mist

Kocham wszelkie mgiełki do utrwalania makijażu. Szczególnie lubię takie, które nie ściągają skóry po aplikacji i ładnie ją rozświetlają. Pixi Glow Mist właśnie taka jest! Daje przepiękny, naturalny glow nawet jak wyschnie. Nie pozostawia uczucia ściągnięcia, wysuszenia skóry, a wręcz przeciwnie – mam wrażenie, że ją nawilża. Zauważalnie poprawia trwałość makijażu, nie rozpuszcza tuszu, podkładu, ani cieni. Nie robi też nieestetycznych kropek na całej twarzy oraz nie podrażnia oczu. Jestem na tak!

ZOBACZ: CO TO JEST STROBING?

agwerblog blog kosmetyczny

Moja nowa kuchnia

O M G! Co prawda kuchnie mam już od jakiegoś czasu, ale dopiero pod koniec lipca doczekałam się kafli, które dopełniły całość. JEST PRZEPIĘKNA! Bardzo podoba mi się to, że zdecydowałam się na taki minimalizm, że znalazło się miejsce na spiżarkę, pojemne szuflady i mnóóóóstwo kubków i szklanek. W mieszkaniu będzie przewijał się motyw bieli, szarości, brązu i czerni więc idealnie wpisała się w moją wizję. Koniecznie zajrzyjcie do postu poniżej, bo jest tam więcej zdjęć!

https://www.instagram.com/p/CDCTnNwJVMd/

Moi ulubieńcy lipca to skromna gromad, ale cieszę się, że udało mi się ostatnio odkryć kilka świetnych produktów! Musiałam Wam pokazać te produkty i również na blogu pochwalić się kuchnią. Swoją drogą, jeżeli interesują Was tematy mieszkaniowe to wskakujcie na mój Instagram: @agwerblog, jest ich tam zdecydowanie więcej!

Dziewczyny, znacie te produkty? Może któryś z nich trafił i do Waszych ulubieńców? Czekam na komentarze i polecenia!

- aGwer
Udostępnij to: