Rimmel Lasting Matte recenzja

rimmel lasting matte

Idealnie wygładzona skóra, komfort noszenia i długotrwały mat – to obietnice producenta odnośnie podkładu Rimmel Lasting Matte. Czy po miesiącu testów ten produkt spełnił obietnice? Zapraszam na recenzję!

rimmel lasting matte recenzja

Rimmel Lasting Matte

Bohater dzisiejszego postu zamknięty jest w eleganckiej czarnej tubie o pojemności 30ml. Jego cena regularna to 30,99zł, a aktualnie w Rossmannie jest w promocji i można go złapać za 16,99. Ja zamówiłam go w grudniu razem z korektorem, bo w internetach znalazłam taniej. Zresztą jest wiele drogerii internetowych, gdzie można konkretne produkty kupić w bardzo atrakcyjnych cenach – polecam szukać!

Podkład Rimmel Lasting Matte ma bardzo, bardzo gęstą, taką mocno musową konsystencję, za którą osobiście nie przepadam. Mam złe doświadczenia po podkładzie L’oreal Total Cover, który okazał się klapą. Miałam nadzieję, że Rimmel mnie nie zawiedzie!

Aktualnie w ofercie znajduje się 7 dość jasnych i całkiem żółtych kolorów, a testowałam 103 True Ivory. Odcień wpada lekko w pomarańcz, ale w takim pozytywnym sensie – jest po prostu ciepły.

Rimmel Lasting Matte recenzja

Byłam zaskoczona jego lekkością i jednocześnie wysokim kryciem bez efektu szpachli. Już po pierwszym użyciu zrobił na mnie ogromne wrażenie i bardzo chętnie sięgałam po niego przez następne tygodnie. Co zauważyłam?

  • Mocno matowy, ale ładny efekt na skórze.
  • Brak uczucia ciężkości i ściągnięcia.
  • Świetne krycie przy lekkiej konsystencji.
  • Zero niedoskonałości przy codziennym stosowaniu.
  • Super trwałość nawet w bardzo intensywne dni.
  • Brak podkreślonych porów czy suchych skórek.

Problem pojawił się wtedy, kiedy nałożyłam go na gołą skórę. Ale od początku! Testowałam go zazwyczaj na kremie nawilżająco-ujędrniającym z Clochee, który stosuję pod wszystkie podkłady. Wtedy nie było z nim najmniejszego problemu wyglądał i trzymał się super. Kłopoty i nieestetyczny planki (głównie na nosie) pojawiły się w momencie kiedy podkład nałożyłam na skórę bez przygotowania. Zrobiłam to oczywiście świadomie, żeby sprawdzić jak zachowa się podkład. Od razu wyglądał bardzo sucho, ciężko, zbierał się w załamaniach i podkreślał fakturę skóry. Konkluzja? Rimmel Lasting Matte potrzebuje bazy* w formie czegoś nawilżającego, żeby wyglądać ładnie przez wiele godzin.

* Mówiąc baza nie mam na myśli kosmetyków, które są opatrzone taką nazwą. Bazą może być po prostu kremu, który używacie na co dzień.

ZOBACZ: JAK PRZYGOTOWAĆ SKÓRĘ POD MAKIJAŻ

rimmel lasting matte opinie

U kogo sprawdzi się podkład Rimmel Lasting Matte ?

Czy się z nim polubiłam? TAK! Za 30zł mamy podkład, który ma trwałość na bardzo wysokim poziomie! Nie łatwo jest znaleźć tego typu produkt w przystępnej cenie i to taki, który utrzymuje mat przez tyle godzin. Ja mam cerę mieszaną z przetłuszczającym się nosem i trochę strefą T. Podkłady typowo matujące wyglądają u mnie średnio: lubią podkreślać pory, włazić w załamania i osadzać się na nieistniejących suchych skórkach, a ten zdał egzamin na piątkę. Jestem pod wrażeniem. Od czasu do czasu np. z matującym pudrem potrafił wyglądać trochę sucho. Natomiast z Charlotte Tilbury albo z HD Golden Rose nie było takich problemów.

Posiadaczki skóry tłustej, mieszanej lub z przetłuszczającą się strefą T powinny się tym gagatkiem zainteresować. Z przyjemnością stwierdzam, że jest to coś dla Was! Odradzałabym go osobom, które mają mocno suchą skórę lub tendencję do przesuszania. Spokojnie znajdziecie dla siebie coś z właściwościami nawilżającymi.

ZOBACZ: PODKŁAD BEZ EFEKTU MASKI – TRIKI NA NIESKAZITELNY PODKŁAD

Jestem ciekawa czy miałyście już okazję sprawdzać ten podkład? A jeżeli nie, to może macie swojego ulubieńca z drogerii? Jak zawsze czekam na Wasze komentarze!

- aGwer
Udostępnij to: