Nowości z Cosibella: BasicLAB, COSRX, Paula’s Choice

Dawno nie było na blogu postu z nowościami a wiem, że je lubicie! Ponieważ niedawno otrzymałam zamówienie z drogerii Cosibella pomyślałam, że pokażę Wam jakie nowości u mnie zawitały. Szczególnie, że część z nich jest z Waszego polecenia!

Nowości z Cosibella

Moje podejście do pielęgnacji skóry w ciągu kilku ostatnich lat bardzo się zmieniło. Kiedyś używałam to, co akurat miałam pod ręką i nie martwiłam się, że jest złe dla mojej skóry. Dziś jest inaczej. Szukam produktów, które będą odpowiednio odżywiać i wzmacniać skórę. Kosmetyki z dzisiejszego postu to dla mnie całkowite nowości i mam nadzieję, że się sprawdzą.

Jaką mam cerę? Naczynkową, mieszaną, z lekko przetłuszczającą się strefą T i z tendencją do lekkiego przesuszania. Dbam o to, żeby jej nie podrażniać, bardzo mocno nawilżać i odpowiednio odżywiać. Mam nadzieję, że moja cera polubi się z nowymi kosmetykami. Chodźcie zobaczyć moje nowości z Cosibella!

COSRX Ultimate Moisturizing Honey Overnight Mask

Uwielbiam produkty, które porządnie nawilżają, a COSRX Ultimate Moisturizing Honey Overnight Mask właśnie ma taka być. W 88% opiera się na ekstrakcie z propolisu, którego głównym zadaniem jest nawilżenie, regeneracja i zmniejszenie zaczerwienienia. Zależało mi na tym, żeby maseczka przede wszystkim koiła skórę, łagodziła podrażnienia i intensywnie nawilżała. Ultimate Moisturizing Honey Overnight Mask poza ekstraktem z propolisu zawiera betainę, argininę, kwas hialuronowy i pantenol. Ma leciutką, żelową konsystencję i bardzo subtelny, nienachalny zapach. Można ją stosować w formie nocnej maski, klasycznej maseczki zmywalnej i jaki kremu pielęgnacyjny. Nadaje się do każdego typu cery.

PAULA’S CHOICE Purifying Clay Mask

Kompletnie nie nadaję się do stosowania klasycznych glinek, dlatego gotowe rozwiązania są dla mnie najlepsze. Moja cera uwielbia białą glinkę, która jest kluczowym składnikiem aktywnym w Paula’s Choice – Clear Purifying Clay Mask i dlatego postanowiłam jej spróbować. Formuła maseczki została wzbogacona o kwas salicylowy, który ma delikatne właściwości złuszczające, alantoinę, bisabobol, ekstrakty z zielonej herbaty i rumianku, które mają właściwości łagodzące, przeciwbakteryjne, przeciwzapalne i kojące. Czyli dokładnie to, co lubię najbardziej + odpowiednie oczyszczenie.

Brakowało mi w ostatnim czasie oczyszczającej maseczki, która nie zrobi krzywdy mojej skórze. Po pierwszym użyciu czuję, że się baaardzo polubimy!

BASICLAB Peptydowe serum pod oczy

Ten produkt wybrałam z Waszego polecenia. Kiedy pytałam Was na Instagramie (@AGWERBLOG) o fajny kosmetyk do pielęgnacji skóry pod oczami baaaardzo wiele z Was wpisało to serum. Uwielbiam sprawdzać takie produkty, więc BASICLAB Peptydowe serum pod oczy musiało trafić w moje ręce. Serum ma unikatową konsystencję, która jest żelowo-wodnista i momentalnie się wchłania. Opiera się na działaniu niacynamidu, hialuronianu sodu i kofeiny, które mają zapewnić intensywne działanie. Jego głównym zadaniem jest nawilżenie, zmniejszenie cieni pod oczami i poprawa elastyczności skóry – bardzo na to liczę!

Po pierwszych kilku użyciach mogę powiedzieć, że jest przyjemne. Ma bardzo lekką konsystencję, skóra po zastosowaniu jest miękka i przyjemnie napięta, ale to jeszcze za krótko, żeby powiedzieć coś więcej. Na pewno na blogu pojawi się recenzja tego serum.

PAULA’S CHOICE Niacinamide 20% Treatment

Wiele dobrego słyszałam o działaniu niacynamidu, więc postanowiłam wprowadzić go do swojej pielęgnacji. Szczególnie zależy mi na sprawdzeniu czy faktycznie rozjaśni drobne przebarwienia i wyrówna koloryt skóry. PAULA’S CHOICE Niacinamide 20% Treatment to silnie skoncentrowane serum beztłuszczowe, które ma kilka ciekawych właściwości. Producent obiecuje, że będzie regulować pracę gruczołów łojowych, zmniejszać widoczność porów, rozjaśniać przebarwienia i łagodzić stany zapalne. Tego kosmetyku jeszcze nie używałam, a mam wobec niego wysokie wymagania. Mam nadzieję, że będę zadowolona. Gratisem do tego serum była elegancka kosmetyczka (możecie ją zobaczyć na ostatnim zdjęciu).

EVOLVE Liquid Crystal Micellic Cleanser

Uwielbiam płyny micelarne, bo są stałym punktem mojej codziennej pielęgnacji. Im bardziej naturalne tym lepiej, a jeżeli zawierają hydrolat z róży damasceńskiej, który moja skóra uwielbia, to w ogóle jestem w niebie! Evolve – Liquid Crystal 2-in-1 Micellic Cleanser został wzbogacony o kwas hialuronowy, mannitol, ekstrakty z granatu i z liści aloesu. Taki skład powinien jednocześnie nawilżyć skórę, ukoić ją i usunąć wszelkie zanieczyszczenia. Pachnie po prostu jak różany hydrolat, bardzo subtelnie. Jak tylko zużyję aktualny płyn to od razu pójdzie w ruch, a że takie produkty zużywam hurtowo, to na bank szybko podzielę się wrażeniami.

EVOLVE Bio-Retinol Gold Mask

Ekstrakt z uczepu owłosionego zwany jest inaczej bio-retinolem ponieważ posiada właściwości i budowę podobną do klasycznego retinolu. Działa na skórę przeciwstarzeniowo, wspomaga i wzmacnia jej odnowę. Evolve Organic Beauty – Bio-Retinol Gold Mask ma naprawdę głęboki, złoty kolor i jestem bardzo ciekawa jak będzie działać. Poza wspomnianym ekstraktem zawiera również oleje z dzikiej róży, ze słodkich migdałów oraz glinka i olej arganowy. Patrząc na te składniki mogę stwierdzić, że maseczka może poprawiać elastyczność skóry, wygładzać ją, zmiękczać, odżywiać i intensywnie odżywiać. Mam nadzieję, że po nałożeniu złota na twarz będę mogła cieszyć się piękną, gładką skórą!

Do zamówienia otrzymałam jeszcze dwa produkty PAULA’S CHOICE Płyn złuszczający z 2 % kwasem salicylowym oraz złotą pastę do zębów. Bardzo fajne gratisy, które z przyjemnością sprawdzę. Chociaż biorąc pod uwagę moje naczynka z płynem złuszczającym będę uważać. Jestem niesamowicie ciekawa jak sprawdzą się u mnie te wszystkie kosmetyki, zapowiadają się bardzo interesująco!

***

Tak wyglądają moje nowości z Cosibella, która jest partnerem dzisiejszego postu. To było moje pierwsze zamówienie w tej drogerii i bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie obsługa klienta oraz informacja o ekologicznych paczkach. Chwilę po zatwierdzeniu zamówienia otrzymałam informację jak moja przesyłka będzie zapakowana (papierowa taśma klejąca, eko wypełniacz, kartony z recyklingu). To wspaniały pomysł i bardzo podoba mi się takie eko podejście. Drogeria ma ode mnie ogromnego plusa.

Nowe kosmetyki będę testować z przyjemnością, nawet niektóre już zaczęłam używać. Na pewno podzielę się z Wami wrażeniami – który z nich powinnam zrecenzować w pierwszej kolejności?

- aGwer
Udostępnij to: