Tusz do rzęs, który robi robotę – Maybelline Lash Sensational Intense Black

Maybelline Lash Sensational Intense Black

Kocham dobrze wytuszowane rzęsy! Dla mnie to absolutnie niezbędny element makijażu nawet jak robię sobie szybki makijaż dzienny albo jest lato, a ja zaznaczam tylko brwi i rzęsy. Dziś chcę Wam pokazać tusz, który robi robotę i to bardzo szybko. Zapraszam na recenzję maskary Maybelline Lash Sensational Intense Black.

Maybelline Lash Sensational Intense Black opinie

Maybelline Lash Sensational Intense Black

Opakowań klasycznej wersji Maybelline Lash Sensational zużyłam co najmniej 4. Uwielbiam ten tusz i moje rzęsy bardzo go lubią więc postanowiłam sprawdzić wersję Intense Black. Podobno formuła została ulepszona, a efekt czerni zintensyfikowany. Schludna fioletowa buteleczka mieści w sobie 9,5ml produktu i mega fajną szczoteczkę, o której zaraz Wam więcej opowiem. Jego cena waha się od 16 zł do nawet 30 zł w zależności od miejsca zakupu. Natomiast najniższą cenę znajdziecie tutaj.

Co obiecuje producent?

  • Wachlarz pięknych rzęs.
  • Pogrubienie, wydłużenie i objętość.
  • Głęboką czerń i pięknie rozczesane włoski.
  • Efekt sztucznych rzęs.
  • Zero grudek i sklejenia.

ZOBACZ: NAJLEPSZY TUSZ DO RZĘS

Maybelline Lash Sensational recenzja
tusz Maybelline

Szczoteczka idealna?

Ogromnym plusem tego tuszu jest jego silikonowa szczoteczka. Odpowiednio wygięta i wyprofilowana w taki sposób, żeby dokładnie dosięgnąć do nasady rzęs oraz dobrze je rozczesać. Mam nadzieję, że widzicie to na zdjęciu, że po jednej stronie ma dłuższe, a po drugiej krótsze włoski. To sprawia, że jest niezwykle precyzyjna. Uważam, że to właśnie szczoteczka w dużej mierze odpowiada za sukces tego tuszu!

Efekt na rzęsach, trwałość

Moim zdaniem dobra maskara powinna robić kilka rzeczy. Przede wszystkim podkręcać rzęsy, wydłużać je, nie sklejać i NIE robić grudek. Podobają mi się czarne, intensywne rzęsy, ale lubię efekt naturalny, który podkreśla spojrzenie. Jestem przeciwniczką tuszy pogrubiających, nie lubię kiedy rzęsy są sklejone, grudkowate, jak pajączki.

Maybelline Lash Sensational Intense Black spełnia właściwie wszystkie moje wymagania. Nawet nie mogę się przyczepić do tego, że troszkę skleja włoski, bo po kilku użyciach formuła delikatnie wysycha i jest idealna. Co jestem w stanie nią osiągnąć? Pięknie wydłużone i podkręcone rzęsy, czyli to co lubię najbardziej. Włoski są czarne, poprawnie wyczesane, ale nie zauważyłam tutaj efektu sztucznych rzęs ani pogrubienia (co dla mnie akurat jest plusem). Nie odnotowałam, żeby tusz się osypywał nawet po 8h noszenia. Jestem ogromną fanką tej formuły!

ZOBACZ: NABLA MAJOR PLEASURE MASCARA

Maybelline Lash Sensational blog

Klasyczna Lash Sensational czy Intense Black?

Jak wspominałam na samym początku zdecydowałam się na wersję Intense Black z czystej ciekawości. I szczerze? Moim zdaniem wersja Intense Black kompletnie niczym się nie różni od tej klasycznej. Czerń w obu przypadkach jest głęboka, efekt podobny, rzęsy ładnie rozczesane, podkręcone i wydłużone. Więc jeżeli macie wybierać między tymi dwoma tuszami, wybierzcie tę, która jest aktualnie w promocji ;D

dobry tusz do rzęs

Uwielbiam maskarę Maybelline Lash Sensational i na pewno będę do niej wracać! Jest zdecydowanie w moim TOP 5! Teraz pytanie do Was: jaki tusz na Was zrobił ostatnio wrażenie? Czekam na polecenia w komentarzach!

- aGwer
Udostępnij to: