Kilka lat temu puder Maybelline Fit Me Loose Finishing Powder robił furorę na zagranicznym YouTube. Zachwycona mnóstwem pozytywnych recenzji (np. u Nikkie Tutorials czy Jeffree Stara) bardzo chciałam go sprawdzić. W zeszłym roku udało mi się go w końcu kupić i nadeszła pora na recenzję.

Maybelline Fit Me Loose Finishing Powder

Maybelline Fit Me Loose Finishing Powder

Puder Maybelline Fit Me Loose Finishing Powder mam od stycznia 2020 roku. Z kilku powodów długo czekał na recenzję, ale dzięki temu z tego materiału dowiecie się o nim wszystkiego. Sypki puder Maybelline z linii Fit Me nie jest dostępny w Polsce, ja zamówiłam go na zagranicznej stronie iHerb razem z pudrem Airspun Loose Face Powder. Zapłaciłam za niego niecałe 28 zł, więc za 20g. to całkiem przyjemna cena. Maybelline Fit Me Loose Finishing Powder zamknięty jest w plastikowym, kwadratowym opakowaniu z sitkiem przez które wydobywa się bardzo dużo produktu. Zapobiegawczo odkleiłam tylko kawałek folii zabezpieczającej i to była dobra decyzja. Design jest klasyczny dla marki, ale niestety czarne, plastikowe wieczko bardzo szybko się rysuje.

Puder jest baaardzo mocno zmielony, pod palcami wręcz się rozpływa i wydaje się naprawdę leciutki. Wybrałam odcień 05 fair ponieważ chciałam uniknąć jakiejkolwiek zmiany odcienia podkładu czy korektora. Kolor wydawał mi się dość jasny i neutralny.

maybelline fit me puder sypki
Maybelline Fit Me Loose Powder

Efekt na skórze i trwałość

Miałam wobec tego pudru naprawdę wysokie wymagania. W filmikach na YT wyglądał bardzo ładnie zarówno na całej twarzy jak i pod oczami. Dawał efekt wygładzenia, ale jednocześnie lekkiego, satynowego matu. Miał sprawdzać się nie tylko do przypudrowania twarzy, ale i do bakingu czy lekkiego pudrowania korektora pod oczami. Niestety w każdej z tych ról okazał się u mnie totalnym nieporozumieniem… Sprawdzałam go na różnych podkładach, korektorach i za każdym razem wyglądał sucho, tępo i nieestetycznie. Znacznie podkreślał zmarszczki pod oczami, osadzał się na suchych skórach, ściągał skórę i mocno ciastkował. Po kilku godzinach podkład wyglądał ciężko (niezależnie od zastosowanej ilości czy sposobu aplikacji), a puder nieładnie zbierał się w załamaniach skóry. Najbardziej przeszkadzał mi w nim efekt suchości, takiego płaskiego matu, który zmieniał się po kilku godzinach w ciacho… Na poniższych zdjęciach doskonale to widać. Fit Me Loose Powder ma lekkie krycie, a ja wybrałam nieco za jasny odcień i puder rozjaśniał każdy zaaplikowany podkład.

Ciężko tu mówić o efekcie utrwalenia, skoro puder po 3-4 godzinach noszenia potrafił zciastkować każdy podkład. W dodatku czułam go na skórze, a ja bardzo nie lubię takiego efektu.

ZOBACZ: Jak uniknąć efektu maski? 7 sprawdzonych trików

Maybelline Fit Me puder sypki cena

Wielkie rozczarowanie

Puder Maybelline Fit Me Loose Finishing Powder niestety kompletnie się u mnie nie sprawdził. W żadnym stopniu nie spełnił moich oczekiwań, co jest dla mnie sporym rozczarowaniem. Długo do niego wzdychałam i ogromnie się cieszyłam kiedy już do mnie dotarł i co? Dupa! Cieszę się, że ten puder nie był drogi, bo naprawdę plułabym sobie w brodę, że w ogóle go kupiłam… Możliwe, że nie jest to produkt dopasowany do mojego typu cery (mieszana, naczyniowa) i ze względu na swoje wysuszające/mocno matujące właściwości mógłby się lepiej sprawdzić do cery bardzo tłustej. Choć z drugiej strony nie wiem czy na takiej skórze jeszcze szybciej się nie zważy. Ja na pewno nie będę go już używać, więc poleci w świat. Może u kogoś innego sprawdzi się lepiej.

sypki puder Maybelline

Jaki jest Wasz ulubiony puder do twarzy?