Marc Jacobs, O! Mega Bronze, Tan-tastic

marc jacobs o mega bronze tan tastic

Marc Jacobs, to jedna z tych firm, którymi lubię się rozpieszczać. Nie uważam się za kobietę luksusową, nie kupuję drogich gadżetów i produktów z wysokiej półki tylko dla znaczka i zakomunikowania światu: STAĆ MNIE! Ja należę raczej do kategorii ludzi, którzy selekcjonują produkty, szukają tych najlepszych, nie omijając wyższej półki.Robię swoje i się nie wychylam ze swoimi statusem społecznym i stanem konta. Wróćmy jednak na ziemię! Dziś w końcu, wyczekiwana przez Was recenzja kokosowego bronzera Marc Jacobs, O! Mega bronze Tan-tastic z limitowanej kokosowej kolekcji.

marc jacobs o mega bronze recenzja

Marc Jacobs, O! Mega Bronze Tan-tastic

Marc Jacobs, O! Mega Bronzer Tan-tastic po raz pierwszy zobaczyłam w akcji na kanale u Maxineczki. Od razu rzuciło mi się w oczy piękne, minimalistyczne i bardzo eleganckie opakowanie. Jako estetyka doceniam takie detale, a właściwie wszystkie opakowania marki bardzo do mnie przemawiają. Nie mogłam przejść obojętnie obok tej bieli z elementami rose gold, no po prostu nie mogłam. Asia pokazywała go ponad rok temu i niestety do niedawna był praktycznie nie do kupienia. Na wydarzeniu Sephora Open Door okazało się, że bronzer wraca do sprzedaży wraz z innymi produktami z kokosowej kolekcji. Od razu wiedziałam, że tym razem nie odpuszczę i będę go szukać aż znajdę!

I znalazłam.

O!Mega Bronze Coconut Perfect Tan 104 Tan-Tastic

Kiedy w końcu udało mi się go zdobyć, zachwytom nie było końca. Jaki on ładny! Jak pięknie pachnie! Jak będzie cudownie wyglądał na zdjęciach (tak, mam fioła na tym punkcie, ale już wszyscy to wiemy)! Bronzer ma pojemność aż 25g. i kosztował 189zł. Doskonale zdaję sobie sprawę, że to nie jest mała kwota i nie każdy może sobie na niego pozwolić. Na szczęście rozmiar, wygląd, delikatnie kokosowy, luksusowy zapach i wydajność rekompensują wysoką cenę. Na pewno wiecie, że produkty tej marki dostępne są w perfumerii Sephora i ja właśnie tam zakupiłam swój bronzer. Skoro kwestie techniczne mamy już za sobą, pora na moją recenzję.

Zobacz: Marc Jacobs, Air Blush Kink & Kisses

marc jacobs o mega bronze tan tastic opinie

Marc Jacobs, O! Mega Bronze – kolor i formuła 

Doskonale wiecie, że nie jestem fanką ciepłych bronzerów. Nie lubię pomarańczowych plam na policzkach, które wyglądają sztucznie i nienaturalnie. W związku z tym na pewno się zdziwicie jeżeli Wam powiem, że  Marc Jacobs O!Mega Bronze Tan-Tastic bardzo mi się podoba. Początkowo byłam sceptyczna bo w opakowaniu wydaje się naprawdę ciepły, ale po aplikacji na skórze pokazuje swoje prawdziwe oblicze. To lekko ciepły bronzer z neutralnymi tonami, który autentycznie daje efekt opalonej, muśniętej słońcem skóry. Nie jest ani zbyt szary, ani zbyt pomarańczowy, nie widzę w nim też czerwieni, ani fioletowego podbicia. Daje niesamowicie naturalny efekt na każdym typie urody. Jeżeli zaaplikujemy go w odpowiednie miejsca możemy uzyskać wrażenie, że właśnie wróciliśmy z urlopu. Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale kolor Tan-tastic jest bardzo naturalny i mnie ten efekt niesamowicie się podoba. Najczęściej używam go w duecie z czymś chłodniejszym, żeby poprawić kontur, ale solo też spisuje się całkiem nieźle. Poniżej możecie go zobaczyć na mojej twarzy tylko w duecie z rozświetlaczem i w zestawieniu z innymi bronzerami.

Marc Jacobs O!Mega Bronze Tan-Tastic ma aksamitną, delikatnie zbitą, dość miękką konsystencję. Osypuje się podczas aplikacji na pędzel, więc trzeba co chwilę przecierać pudernicę. Pigmentację ma na średniom poziomie, ale w przypadku bronzerów, to plus bo nie można zrobić sobie nim krzywdy.

Zobacz: Pudry brązujące Tune Cosmetics | recenzja i swatche

marc jacobs tan-tastic swatches

marc jacobs o mega bronze coconut porównanie

marc jacobs o mega bronze coconut

Marc Jacobs, O! Mega Bronzer – aplikacja i trwałość

Oczekiwania wobec bronzera za taką kwotę są naprawdę wysokie. Na szczęście praca z nim to czysta przyjemność. Niejest zbyt suchy, nie robi plam na skórze, dobrze się rozciera i blenduje. Niesamowicie dobrze wtapia się w skórę dzięki czemu możemy nim uzyskać delikatniejszy, jak i mocniejszy efekt. Bezproblemowo łączy się z innymi produktami, nie osiada na podkładzie i nie robi nieestetycznych plam. Wysoki komfort pracy, piękny zapach podczas wykonywania makijażu i śliczny efekt na skórze. Czego chcieć więcej?

Trwałości! Tutaj mogłoby być troszkę lepiej, ale umówmy się, rzadko kiedy nosimy makijaż po 12h. Zauważyłam, że pod koniec dnia, czyli po 7-8h kolor nieznacznie blednie i traci na intensywności. Nie wygląda źle, ale nie jest już tak mocny jak w momencie wykonywania makijażu. Na szczęście utrwalony fixerem trzyma się na twarzy niezmiennie przez wiele godzin. Do codziennego stosowania będzie jak znalazł.

Zobacz: Smashbox Contour Kit – zestaw do modelowania twarzy

marc jacobs o mega bronze tan tastic opinie

Czy warto go kupić?

Osobiście bardzo lubię ten bronzer, używam go nie tylko na sobie, ale i na klientkach, a to o czymś świadczy. Jednak czy naprawdę jest niezbędny do życia? Niekoniecznie. Wybór bronzerów na rynku w tej chwili jest tak ogromny, że spokojnie można znaleźć coś tańszego, co również będzie się świetnie sprawdzać. Jest jak najbardziej godny uwagi, bo bardzo realistycznie oddaje efekt opalenizny, jest po prostu ładny, spełnia swoje zadanie, a makijaż za jego pomocą jest szybki i przyjemny. Ale nie zrewolucjonizował mojego życia w żaden sposób. Nie żałuję zakupu, bo dobrze mi się sprawdza aczkolwiek nie uważam, że to absolutny must have. Jeżeli interesują Was smaczki kosmetyczne, lubicie limitowane kolekcje i ładne produkty – polujcie na niego, bo to gratka dla takich fanówm makijażu jak ja!

A Wy jakimi kosmetykami lubicie się rozpieszczać?

- aGwer