Affect Secret Beauty by Karolina Matraszek – pierwsze wrażenia

Paletka Affect Secret Beauty pojawiła się w sprzedaży tydzień lub dwa tygodnie temu i z tego co widziałam w sieci, budzi mieszane uczucia. Postanowiłam ją przetestować i powiedzieć Wam co o niej myślę. Zapraszam na post z pierwszymi wrażeniami.

affect secret beauty opinie

Affect Secret Beauty

Uwielbiam wszelkie paletki kompaktowe, które umożliwiają wykonanie zarówno makijażu oczu jak i twarzy. W przypadku Secret Beauty tak właśnie jest. Kartonowe, naprawdę śliczne opakowanie z porządnym lusterkiem mieści w sobie 9 cieni (7 matów i 2 błyski) oraz 2 produkty do twarzy (bronzer i róż). Marka życzy sobie za tę ślicznotkę 149 zł, ale widzę, że już można dorwać ją w drogeriach online w niższej cenie. Affect Secret Beauty to efekt współpracy z wizażystką Karoliną Matraszek, którą na pewno kojarzycie z Pro Makeup Academy.

Secret Beauty kolory i pigmentacja

To kolejna paletka firmy Affect, w której widać progres. Maty nie są tak suche jak kiedyś, a cienie połyskujące nałożone tylko palcem też wyglądają bardzo interesująco. Pigment – pierwsza klasa! Jedynym problematycznym cieniem jest Secret beauty, który niestety jest bardzo trudny w pracy. Cała reszta jest na 5+, ale tego można się było spodziewać.

Kolorystycznie paletka Affect Secret Beauty nie jest odkryciem Ameryki, ponieważ wiele mamy na rynku neutralnych palet w tym stylu. Jest bardzo praktyczna ponieważ zawiera kilka cieni transferowych, ładne brązy, beż oraz czerń, które sprawiają, że paleta jest niezwykle użytkowa. Dodatkowym atutem jest bronzer i róż, które również można wykorzystać do budowania makijażu oka. Całość prezentuje się naprawdę przyjemnie!

  • BANANA SHAKE – bardzo jasny beż o delikatnie żółtej tonacji.
  • NUDE – jaśniutki beżyk, który delikatnie wpada w brąz.
  • DIVA – różowa, opalizująca na złoto brzoskwinia.
  • SECRET BEAUTY – czerwone bordo.
  • OBSESSION – brudny róż o delikatnie ciepłym podtonie.
  • CLASSIC – klasyczny, uniwersalny średni brąz.
  • MUST HAVE – fioletowy brąz z połyskiem.
  • BROWNIE – ciepły, czekoladowy brąz.
  • BRONZER DESERT – stosunkowo neutralny, bardzo jasny bronzer.
  • DUSTY ROSE – dziewczęcy, bardzo lekki róż.

To, co zwróciło moją uwagę to fakt, że cień Banana shake i Vantablack pojawiły się już w palecie In The Spotlight. Szkoda, że w Secret Beauty nie znalazło się miejsce na nowe odcienie, ale na ich jakość na pewno nie można narzekać.

affect secret beauty swatches
affect secret beauty blog

Jak Secret Beauty zachowuje się podczas malowania?

Osyp podczas aplikacji cieni na pędzel jest widocznie mniejszy niż w przypadku innych paletek Affectu. Cienie blendują się świetnie, ładnie łączą i spokojnie można je wzmacniać. Niestety, tak jak się obawiałam cień Secret Beauty jest problematyczny. Ma słabszy pigment niż cała reszta i trudniej jest go zbudować. Nie jest na powiece tak soczysty jak w palecie, a bardzo bym tego chciała. Poza tym nie mam się do czego przyczepić, maty są kremowe, a cienie błyszczące bardzo ładnie połyskują. Po kilku pierwszych makijażach mogę powiedzieć, że wygoda pracy jest bardzo wysoka.

paletka Affect

Wyjazdowy niezbędnik

Można by pomyśleć, że paletka Affect Secret Beauty będzie idealną paletką wyjazdową. Zawiera prawie wszystko czego nam trzeba podczas podróży. Próbowałam zrobić makijaż brwi jasnym brązem, ale na moich włoskach wypada trochę za ciepło. Jednak osoby, które nie mają tak chłodnej urody jak ja powinny sobie poradzić. Brakuje mi jedynie rozświetlacza, który idealnie dopełniłby całość. Mimo tego uważam, że paleta będzie doskonałą alternatywą do wyjazdowej kosmetyczki. Warto tylko wziąć ze sobą coś błyszczącego na policzki.

Bronzer jest bardzo jasny, więc raczej skierowany do bardzo bladych karnacji, ale róż powinien przypasować większości użytkowniczek. Wygląda bardzo lekko, bardzo świeżo i dziewczęco. Ładnie się blenduje i wtapia w skórę – polubimy się.

ZOBACZ: AFFECT SWEET HARMONY RECENZJA

affect secret beauty by Karolina Matraszek

Nie mogę odmówić tej palecie uroku, bo niezaprzeczalnie go ma. Jest użytkowa, intuicyjna i moim zdaniem będzie pasować do wielu typów urody. Czy każda z nas koniecznie powinna ją mieć? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Wam. Aktualnie na rynku jest olbrzymi wybór neutralnych palet, więc naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie. Jestem pewna, że Affect Secret Beauty też skradnie wiele serc!

Jak pokazywałam Wam tę paletę na Stories (@AGWERBLOG) dostałam masę wiadomości – jakie są Wasze odczucia teraz? Podoba Wam się, a może niekoniecznie? Czekam na Wasze komentarze!

- aGwer
Udostępnij to: