Makijaż walentynkowy | Makeup Revolution + konkurs

makijaż-na-walentynki

Makijaż walentynkowy powinien przede wszystkim powalać na kolana. Przede wszystkim naszą drugą połówkę, ale i nas same. Mam nadzieję, że podobnie jak ja i Wy uważacie, że walentynki to świetna okazja żeby troszeczkę zaszaleć z makijażem. Przygotowałam dla Was mocną, wręcz drapieżną propozycję makijażu walentynkowego, ale… znajdzie się też coś dla fanek równowagi. Na końcu postu znajdziecie propozycję z delikatnymi ustami. Co więcej makijaż został wykonany kosmetykami na każdą kieszeń i główne skrzypce gra tutaj paletka Makeup Revolution, Pro HD, Socialite. Instrukcję krok po kroku znajdziecie poniżej.

➥ Makijaż back to school

➥ Makijaż na elegancką imprezę

makijaż-na-walentynki

Makijaż walentynkowy krok po kroku

  1. Pierwszym krokiem jest odpowiednie przygotowanie powieki. W moim przypadku za bazę posłużył słynny już korektor Makeup Revolution, Conceal & Define. Dobrze go przypudrowałam i zabrałam się za kolejny krok.
  2. Brązem Let’s do brunch zaznaczyłam całą zewnetrzną część powieki i załamania. Rozlendowałam granice koloru pędzelkiem aż uzyskałam efekt rozmytej mgiełki, ale z dość intensywnym akcentem kolorystycznym.
  3. W załamaniu powieki roztarłam cień Pyjamas With Heels za pomocą puchatego pędzla. Ten krok ociepla nieco cały makijaż i daje efekt powiększający oko – krok obowiązkowy przy opadającej powiece!
  4. Korektorem Conceal & Define i płaskim, syntetycznym pędzelkiem rysuję niepełny cut crease. Staram się robić to nieco powyżej załamania powieki, aby efekt nie był zbyt przerysowany.
  5. Całą przestrzeń cut crease pudruję cieniem 1st Class (na zdjęciu się schował), a granicę z brązem wklepuję palcem cień Video tape, aby dodać na górnej powiece odrobinę koloru. Cień delikatnie połyskuje, dając fajny efekt.
  6. Wzdłuż linii rzęs rysuję cieniutką kreskę, ale nie robię tym razem jaskółki. Ten zabieg sprawi, że sztuczne rzęsy będą idealnie stapiać się z makijażem, a całość nabierze bardziej wieczorowego charakteru.
  7. 3/4 dolnej powieki zaznaczam cieniem High tea. Rozcieram go dość nisko, aby ładnie połączył się później z czernią.
  8. Na linie wodną nakładam czarną kredkę i rozcieram ją grafitowym cieniem Throw shade. Łączę zewnętrzną część dolnej powieki z górną żeby całość tworzyła spójną kompozycję.
  9. Wewnętrzny kącik rozjaśniam rozświetlaczem Makeup Revolution, Pearl Lights w kolorze Peach Champagne. Dokładam na dolnej powiece odrobinę cienia Fill it żeby całość ocieplić i dodać odrobinkę koloru na dolnej powiece.
  10. Tuszuję rzęsy i doklejam sztuczne – makijaż gotowy!

makijaż-walentynkowy

makijaż-walentynkowyMakeup Revolution, Pro HD, Socialite

Na pewno jesteście ciekawe jak się tą paletą pracowało. Muszę Wam powiedzieć, że jestem pod dużym wrażeniem jakości cieni. Jedynym zarzutem jaki mogę tutaj wysunąć jest fakt, że się osypują. Nie sądzę jednak, żeby to była dla kogoś nowość. Pigmentacja jest na świetnym poziomie, kolory można budować, wzmacniać, przyciemniać. Dobrze się ze sobą łączą, tworzą ładne przejścia i nie tracą na intensywności w ciągu dnia. Nie zauważyłam aby się rolowały, czy zbierały w załamaniach. Kolory są bardzo fajnie skomponowane i dają naprawdę dużo możliwości. Paleta Makeup Revolution, Pro HD, Socialite (69,90zł/szt.) powinna spodobać się tym z Was, które nie lubią nudnych makijaży.

Makijaż walentynkowy w dwóch odsłonach

Jeżeli ten makijaż jest dla Was zbyt intensywny, możecie pominąć krok z czarnym cieniem. Nie musicie rysować kreseczki i przyklejać sztucznych rzęs. Wtedy makijaż będzie zdecydowanie lżejszy. Jestem też przekonana, że niektórzy preferowaliby wersję z ustami nude przy tak intensywnym oku, ale wiecie co? Ja miałam ochotę zaszaleć! Oczywiście śmiało możecie sięgnąć po szminkę w delikatnym odcieniu i dzięki temu całość nie będzie zbyt „agresywna”, ale w końcu walentynki są też dla nas prawda? Miałam ochotę na mocne usta, to sobie zrobiłam mocne usta i efekt niesamowicie mi się podoba. Nudziak to   theBalm, Meet Matt(e) Huhes, Committed, a ciemniejsza wersja to nowość marki Smashbox: Always on mettalic matte, Vino Noir. To mat z metalicznym akcentem i jest bosssski!

makijaż-na-walentynki

Mam dla Was małą walentynkową niespodziankę i dzięki uprzejmości marki Makeup Revolution przygotowałam mały konkurs na Instagramie. Do wygrania świetna paczka kosmetyków, które możecie wykorzystać na wiele okazji. Wpadajcie na Instagram klikając w zdjęcie poniżej żeby wziąć udział!makijaz walentynkowy

 

 

 

 

- aGwer