7 kosmetyków, o których warto pamiętać zimą

zimowy-niezbednik
Odpowiednia pielęgnacja zimą, to naprawdę istotna kwestia. Chciałabym podpowiedzieć Wam jakich kosmetyków powinnyśmy używać zimą i jakie przydadzą się podczas świąt. W końcu do Wigilii zostały tyko cztery dni, zima coraz mocniej daje o sobie znać, więc to dobry moment, aby przygotować skórę i siebie na najbliższe tygodnie. Dzisiaj mamy też trzeci post w akcji Blogmas i zachęcam Was do tego, abyście zajrzały do trójki blogerek podlinkowanych pod koniec postu.

Nawilżenie i wzmocnienie

Zimą nasza skóra narażona jest na działanie niskiej temperatury, suchego powietrza i wielu innych niebezpiecznych czynników zewnętrznych. Przede wszystkim zaczyna jej brakować nawilżenia, staje się delikatniejsza i bardziej podatna na podrażnienia. Przede wszystkim musimy zadbać o dostarczenie odpowiedniej dawki nawilżenia, bo to absolutna podstawa prawidłowej pielęgnacji i utrzymania dobrej kondycji skóry – szczególnie zimą. To wszystko tyczy się całego ciała, twarzy oraz dłoni.

Jakie kosmetyki polecam?

Przede wszystkim mocno nawilżające, odżywiające i wzmacniające skórę. Bez dwóch zdań mogę zasugerować Wam krem Origins, Ginzing Energi-Boosting Cream  do stosowania na co dzień. Jest lekki, ale przyjemnie nawilża, rewitalizuje i pobudza skórę, co świetnie sprawdza się o poranku, kiedy potrzebujemy pomocy przy wybudzeniu. Przyjemnie koi i odświeża skórę, a jego działanie nawilżające świetnie sprawdzi się u osób z tendencjami do wysuszania. Nie jest to krem silnie nawilżający, więc osoby, które naprawdę mają problem z mocno suchą skórą, mogą nie być do końca zadowolone.
Nie zapominajcie też o dbaniu o skórę wieczorami. Ja ostatnio namiętnie smaruję się masłem marki The Body Shop,Wild Argan Oil bo idealnie pasuje mi jego zapach. Kiedyś nie byłam fanką maseł do ciała, ale od kilku lat bardzo chętnie do nich wracam, a te z TBS są zdecydowanie godne uwagi. Podobnie jak krem MIYA, Call Me Later z masłem shea. To opcja dla tych z Was, które potrzebują odżywienia i wzmocnienia skóry, która dodatkowo wymaga porządnej dawki nawilżenia. Nie będę mówić o tym kremie więcej, bo mam wrażenie, że ciągle się powtarzam. Tak, musicie go sprawdzić i koniec tematu.
zimowy-niezbednik
zimowy-niezbednik

Ochrona i regeneracja

Zima niestety nie sprzyja regeneracji i wzmacnianiu ani skóry, ani włosów. Skóra dłoni i włosy, podobnie jak twarz, też są narażone na negatywne skutki niskich temperatur. Warto wtedy wybierać produkty, które stanowią barierę ochronną, regenerują i wzmacniaj,ą zapobiegając kolejnym uszkodzeniom.

Jakie kosmetyki polecam?

Nie będę ukrywać, że ostatnio pielęgnacja dłoni, to moja mała obsesja. Zimą szczególnie powinnyśmy o nie dbać, bo zdecydowanie bardziej są narażone na mroźne, suche powietrze. Ostatnio polecałam Wam krem MELLI care, hands & foot ritual i wciąż się tego trzymam. To polski produkt o świetnym działaniu. Dobrze nawilża, wygładza skórę i zapobiega przesuszaniu. Jego duży format sprawdza się do stosowania w domu, ale polecam zawsze mieć ze sobą miniaturkę. Ostatnio stosuję krem Yves Rocher, Long-Lasting Moisturizing hand cream i sobie chwalę. Ładnie pachnie, szybko się wchłania i pozostawia nawilżoną, miękką skórę. Miniaturki kremów do rąk to must have i zdecydowanie powinien się znaleźć w Waszym zimowym niezbędniku. 
Suche dłonie i spierzchnięte usta? To nic przyjemnego! Szczególnie zimą polecam Wam sięgnąć po lano-maść z Ziaji, bo doskonale regeneruje, nawilża i wzmacnia skórę ust. Można ją też stosować bezpośrednio na przesuszone miejsca – pomaga. Do zabezpieczania końcówek ostatnio wykańczam Jedwab w płynie z Green Pharmacy i polecam, ale aktualnie szukam czegoś nowego. Jeżeli możecie mi coś polecić – chętnie przygarnę poradę w komentarzach. Nie wiem czy wiecie, ale serum na końcówki warto stosować zaraz po umyciu włosów i przed każdym wyjściem z domu. Nawet jeżeli nałożycie je przed poranną wizytą na poczcie, to po południu jadąc na kawę lub zakupy, znów warto wetrzeć serum w końcówki. Nie zaszkodzi!
zimowy-niezbednik

Makijaż na święta

Skoro kwestię pielęgnacji mamy już za sobą, to pora na kolorówkę. Przyznać się, kto czekał na tę część najbardziej? Bo ja na pewno! Nie będę Wam podpowiadać jakie są trendy na zimę (mocne, matowe usta i podkreślone brwi), ale skupię się na produktach, które po prostu mogą Wam się przydać podczas zbliżających się Świąt, a nawet Sylwestra. 

Jakie kosmetyki polecam?

W kwestii cieni do oczu wybór mamy naprawdę ogromny! Jeżeli zależy Wam na czymś uniwersalnym, co pozwoli Wam zrobić lżejszy, ale i mocniejszy makijaż, to bez dwóch zdań polecam sięgnąć po propozycję marki Pür Cosmetics, Soire Diaries. To paleta z dwunastoma cieniami o różnych wykończeniach. Dzięki neutralnej kolorystyce, powinna pasować zarówno ciepłym i chłodnym typom urody. Ponadto te błyszczące cienie są piękne! No i oczywiście bez dwóch zdań powinnyście sięgnąć po coś z mocnym błyskiem. Na święta polecam cień Makeup Revolution, Awesome Metals w odcieniu Rose Gold. Piękny o szampańsko-złotym odcieniu, który nałożony solo za pomocą palca daje efekt przepięknych odbijających światło drobinek. 
W przypadku makijażu ust absolutnie nie będę oryginalna! Postawcie po prostu na czerwień. Klasyczna, elegancka i idealna na Święta. Piękne kolory ma w swojej ofercie Golden Rose, Zoeva i pomadki z rodzimej marki Sephora. Rozejrzyjcie się bo w tym momencie wybór jest naprawdę ogromny. Od siebie mogę polecić nr 18 z Golden Rose, Blue Blood z Zoeva i Cream Lip Stain nr 18. 
zimowy-niezbednik
zimowy-niezbednik

Jestem ciekawa, jakie są Wasze zimowe niezbędniki kosmetyczne?
Nie przegapcie tekstów u dziewczyn:

Paulina: www.paulinablog.pl
Alicja: www.kotmaale.pl

- aGwer