Paleta Huda Beauty, Rose Gold Editon – czy warto ją kupić?

paleta-huda-beauty-rose-gold
Paleta Huda Beuaty, Rose Gold Editon o mniej więcej roku wywołuje masę emocji. Zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Długo zastanawiałam się nad zakupem tej palety, bo kolorystycznie nie ma w niej już nic odkrywczego. Jedna z wielu cieplejszych palet, jakie ostatnio pojawiły się na rynku. Ponieważ marka do Polski weszła dość późno, inne firmy zdążyły stworzyć podobne kolorystycznie propozycje. Ostatecznie z zakupu zrezygnowałam, ale jedną z zalet przyjaźni z blogerką jest to, że mogę testować dwa razy więcej rzeczy, niż sama posiadam. Tym oto sposobem dzięki uprzejmości Alicji miałam okazję dokładnie przetestować paletę Huda Beauty, Rose Gold Edition.
paleta-huda-beauty-rose-gold

Paleta Huda Beauty, Rose Gold Edition

Pierwsze co rzuca się w oczy przy palecie Huda Beauty, Rose Gold Editon (319zł), to przepiękne kolory. Właśnie TO zestawienie podbiło serca wszystkich makijażowych entuzjastów na całym świecie. Zresztą, kompletnie mnie to nie dziwi. Bardzo na czasie i choć powoli, ale BARDZO powoli mam już dość takich ciepłych palet, to ta jest naprawdę dobrze skomponowana. Jasne cienie do makijaży dziennych, a ciemne brązy i czerń dają możliwość wykonania mocnych makijaży na wieczór. Dzięki słynnym cieniom foliowym, możemy trochę zaszaleć. Paleta daje masę możliwości i pole do popisu, to trzeba jej przyznać.
Nie znajdę się w grupie osób, które skrytykują opakowanie. Osobiście jestem zwolenniczką tych kartonowych, a tu podoba mi się fakt, że jego górna część jest przezroczysta, od razu mam wgląd do kolorów. Oszem, za taką kwotę mogłoby być nieco lepsze, ale póki cienie są bezpieczne, nie mam się czego czepiać. Jedynym minusem palet tego typu, jest trudność w ich idealnym doczyszczeniu. Ja robię to zazwyczaj chusteczkami do demakijażu lub patyczkiem kosmetycznym nasączonym płynem micelarnym. Plastikowe opakowania czyści się po prostu łatwiej.
paleta-huda-beauty-rose-gold

Czy warto wydać 319zł na paletę Huda Beauty, Rose Gold Edition?

Paletę możemy kupić w perfumerii Sephora i w cenie 319zł otrzymujemy 16 niewielkich cieni. Nie znalazłam informacji o gramaturze, ale szperając w sieci wyczytałam, że jeden cień to 1,4g. Niewiele, ale w końcu liczy się jakość, a nie ilość. Wciąż uważam, że mogłyby być większe, choć z drugiej strony mamy zaledwie 12 miesięcy na jej zużycie. 
Trochę jej sobie poużywałam, pobawiłam się, poeksperymentowałam i nie jestem pod wrażeniem. Jak kolorystycznie mi się podoba, tak jakość już nieco mniej. Zadziwiające jest to, że cienie mają różną pigmentacje i kolor, kolorowi nie równy. Jak na paletę za taką kwotę, oczekiwałabym lepszej pigmentacji. Nie przeszkadza mi fakt, że pigment jest różny w zależności od koloru, ale że więcej jest tych, które są mniej intensywne po nałożeniu na powiekę. Niestety, dośc mocno tracą na pigmentacji podczas blendowania. Różnią się też formułą (i nie mówię tutaj o cieniach foliowych), co widać nawet na zdjęciu ze swatchami. Jedne cienie matowe są bardziej suche, inne mięciutkie i jedwabiste, co daje różne efekty na skórze. Przy cieniach foliowych jest trochę zabawy, ale mnie nie dziwi fakt, że najlepiej wyglądają nałożone palcem. Sypią się dość konkretnie, ale przy odpowiedniej aplikacji dają naprawę przepiękną taflę. Pozostałe troszkę się osypują podczas makijażu, na szczęście nie ma z tym zbyt dużego problemu i w palecie prawie w ogóle się nie pylą, za co ogromny plus. Nie jest to nic, z czym nie spotkałam się w przypadku innych palet.
Skoro paleta Huda Beauty, Rose Gold Edition nie jest idealna, to czy warto ją kupić? Moim zdaniem nie warta jest takich pieniędzy. Na moje oko powinna kosztować maksymalnie 150zł i to bez rabatu. Jest ładna, kompozycja kolorów jest bardzo ciekawa, użytkowa i daje wiele możliwości, ale jakościowo jest bardzo przeciętna. Aktualnie na rynku jest taki wybór wszelkiego rodzaju palet, że nie ma sensu wydawać takiej kwoty na produkt, który niczym nie powala na kolana. Ostatnio Kobo Professional wypuściło świetne palety, Makeup Revolution też ma niesamowity wybór, a zawsze można skomponować paletę cieni pojedynczych, np. ➥ glamshadows. Zanim zdecydujecie się na zakup palety Rose Gold Edition, radzę dobrze to przemyśleć i jeżeli będziecie mieć możliwość, to sprawdzić ją najpierw na własnej skórze.
paleta-huda-beauty-rose-gold
paleta-huda-beauty-rose-gold

Jeżeli chcecie zobaczyć cienie w akcji, to jakiś czas temu wrzuciłam film na kanał. Jest to tutorial do makijażu dziennego w wersji z kolorem. Przy okazji zapraszam Was do subskrypcji kanału i zostawiania kciuków w górę, bo szykuje się znacznie więcej filmów w najbliższych tygodniach.

Pytałam Was jakiś czas temu, czy chcecie żebym pokazywała Wam na ➥ Facebooku AGwer, moje palety i wrzucała krótkie informacje czy warto, czy nie. W moich rękach było naprawdę sporo produktów tego typu i pomyślałam, że skoro na blogu nie opowiedziałam Wam o wszystkim, na FB będzie na to miejsce i czas. Jak podoba Wam się ten pomysł?
Jaką paletę chcecie żebym zrecenzowała w następnej kolejności? Napiszcie w komentarzach swoje typy!
- aGwer