Niedzielnik | Semisfera, zapowiedź zmian i o fałszu w blogosferze

niedzielnik

Miałam ogromne wyrzuty sumienia, że tydzień temu nie pojawił się na blogu niedzielnik. Niestety wyjazd do Warszawy, który miał skutkować również wizytą w Płocku i Poznaniu, trochę mi to wszystko utrudnił. Ja wiem, że nie macie mi tego za złe i ten niedzielnik wciągniecie z zapartym tchem, a trochę mam Wam do opowiedzenia! Byłam na Semisferze, zajechałam do Poznania, dowiedziałam się o sobie kilku ciekawych rzeczy i postanowiłam (po raz kolejny) wprowadzić na blogu trochę zmian. Jeżeli macie ochotę spędzić ze mną niedzielny poranek, zapraszam!
➥ Najlepszy prezent dla blogera
➥ Szkolenie u Magdy Pieczonki
niedzielnik

Semisfera 2017

To była druga edycja Semisfery, a ja byłam na tym wydarzeniu po raz pierwszy. Właściwie całą relacje mogłabym zawrzeć w jednym słowie: WOW! Jednakże opowiem Wam chociaż pokrótce jak było, a muszę zacząć od organizacji. Ekipa Semilac spisała się na medal ze zorganizowaniem takiego wydarzenia. Miejsce było przepiękne, jedzenie pyszne, atmosfera na plus, świetne atrakcje i cudownie dekoracje! Całość naprawdę robiła wrażenie, bo widać, że wszystko było dopięte na ostatni guzik.
Zaczęło się od podzielenia nas na kila grup i dla każdej były zapewnione atrakcje. Escape Room, własna torba płócienna, robienie mydełek i warsztaty z marką Mohito. Jak pewnie się domyślacie, najfajniejszą atrakcją był Escape Room, który wraz z Ewą (odcienienude), Angeliką (www.instagram.com/andziathere) i oczywiście Alą (Ala Ma Kota) pokonałyśmy z przyjemnością. Cały dzień krążyłyśmy po stacjach, na których mogłyśmy się integrować, usiąść przy kawie, herbacie lub wodzie z mięta, pogadać i poznać nową kolekcję PasTells. Cieszę się że miałam okazję poznać kilka fajnych dziewczyn i nawet z nimi przez chwilę porozmawiać. Poznałam też w końcu Karolinę (Stylizace) i Oleśkę, które od dawna śledzę i regularnie oglądam. Oczywiście moje skrępowanie i nieśmiałość nie pozwoliły mi na porozmawianie ze wszystkimi, ale i tak było bardzo sympatycznie. Ta część imprezy trwała mniej więcej do godziny 15:00 i udałyśmy się autokarem do hotelu. A tam przywitały najlepsze łóżka na świecie! Wieczorną imprezę rozpoczął klimatyczny koncert, który wprowadził nas w cudowny nastrój. Klimat był niesamowity! Świecące napisy, fajna muzyka, pyszne drinki i wspaniałe dziewczyny to coś, czego i było trzeba! Całe wydarzenie skończyło się grubo po północy, a ja mówiąc szczerze już byłam niesamowicie zmęczona wielogodzinną podróżą i całym dniem wrażeń.
Przy okazji, bardzo miło było mi poznać i spędzić trochę czasu z Patrycją (Pata Bloguje), Kasią (www.twojediy.pl), Pauliną madebygigi.blogspot.com), Justyną (elare.pl) i pozostałymi dziewczynami, z którymi wcześniej nie miałam okazji się poznać!

➥ Posty o lakierach Semilac

semisfera
semisfera
semisfera
semisfera
semisfera

Fałsz, kłamstwo i obłuda

Nie martwcie się, nie będę znów narzekać. Chciałam tylko podzielić się z Wami tym, że dowiedziałam się o sobie ostatnio niesamowicie interesujących rzeczy, które… Nie są zgodne z prawdą. Okazało się, że wcale nie warto być szczerym i uczciwym, bo zostanie to wykorzystane przeciwko Tobie. Ja np. dowiedziałam się ostatnio, że jestem hejterem (tak, ja!), aż takim że zostałam zablokowana Instagramie, za do dzisiaj nie wiem co. Mam duży tyłek, więc nie mogę się dobrze malować, jestem interesowna, proszę się o kosmetyki (bo tak bardzo mnie na nie nie stać) i dla mnie liczy się tylko hajs (bo chcę zarabiać na swojej pasji albo wymagam opłaty za moją pracę)! Tak bardzo prawdziwe to wszystko, że mam ochotę z mojego fejkowego konta na Insta, napisać kilka hejterskich komentarzy. A i kupić polubienia, żeby być cool. Na szczęście doszło do mnie też kilka mega pozytywnych wiadomości i kopów w tyłek, które dają powera do działania. Okazało się, że całkiem sporo osób widzi mnie też na YT, a to całkiem fajna myśl. 
Ostatnio w blogosferze dzieje się coraz gorzej. Hejt wycieka każdym kanałem wcale nie od anonimów, tylko od blogerów do blogerów. Kompletnie tego nie rozumiem. Na szczęście nie uderza on we mnie jakoś nadmiernie, ale od czasu do czasu dochodzą do mnie informacje na mój temat, o których nie miałam pojęcia. Na szczęście – nie płaczę z tego powodu. Czasami zanim wydamy o kimś opinię, warto poznać się osobiście, porozmawiać z nią i dopiero wydawać osądy. Życie mnie nauczyło, że dopóki kogoś nie poznam na żywo, nie mogę powiedzieć czy go lubię czy nie. Może mnie ktoś drażnić, irytować online, ale skąd mam wiedzieć, czy na żywo nie okaże się moją najlepszą przyjaciółką? Może też być odwrotnie, online będziemy best friends, a na żywo będziemy się drażnić. Więc zanim zaczniecie wierzyć w plotki (o kimkolwiek), polecam się chwilę zastanowić, czy nie lepiej byłoby wyrobić sobie opinię na własnym doświadczeniu.
niedzielnik

Zostałam ambasadorką sminko.pl

W momencie kiedy Marta (Zmalowana) ogłosiła, że będzie otwierać sklep z rzęsami od razu wiedziałam, że będę chciała je wypróbować. Tym o to sposobem zakupiłam trzy pary rzęs, które naprawdę bardzo lubię (szczególnie Alice). Sklep, który otworzyła Marta wraz z Magdą, sminko.pl jeszcze w czerwcu ogłosił, że poszukuje ambasadorek i pomyślałam sobie… czemu nie! Zgłosiłam się i jakie było moje szczęście jak na początku lipca dostałam wiadomość, że wybrały właśnie mnie! Z ponad 1000 zgłoszeń, znalazłam się w wybranej czwórce i jest mi niezmiernie miło, bo to cudowne wyróżnienie. Cieszę się, że będę mogła Wam regularnie pokazywać produkty sminko.pl i to doskonała okazja do tego, aby znaleźć czas na kreatywne makijaże! Także koniecznie śledźcie mnie na ➥ Instagramie, bo tam ich będzie najwięcej.
A jeżeli jesteśmy w temacie Instagramu, tylko do dziś trwa genialne rozdanie, w którym jedna z Was dostanie genialną paczkę kosmetyków Makeup Geek!

Co u mnie słychać?

Właściwie nic nowego się u mnie nie działo. Ostatnio ciągle byłam w podróży, bo w weekend Warszawa, potem trzy dni w Poznaniu i dopiero od wczoraj jestem w domu. Całą sobotę spędziłam na makijażach i następne tygodnie zapowiadają się pod tym względem dość intensywnie. Przez te wyjazdy mam sporo rzeczy do nadrobienia, kilka artykułów do napisania, zdjęć do zrobienia i zamiast mieć leniwą niedzielę, zapowiada się sporo pracy. Muszę sobie zafundować kilka dni na odpoczynek, bo sporo się dzieje, a mnie brakuje chwili dla siebie.
Ostatnio też spełniłam moje małe fotograficzne marzenie. W końcu znalazłam tacę idealną! Od kilku miesięcy szukałam okrągłej drewnianej tacy, która spełniałaby moje oczekiwania, aż w końcu znalazłam takie cudo w H&M Home. Załapałam się też na 10% rabatu i darmową wysyłkę, więc wyobraźcie sobie moją radość! Teraz wszystko fotografowałabym na niej, ale ponieważ nie chcę Was zanudzić – trochę się powstrzymam. Dostałam też ostatnio piękne kwiaty, lilie i herbaciane róże, które cudownie komponują się z moją stylistyką zdjęć. Mogłyby zostać u mnie na zawsze i nie więdnąć? Dziękuję!
Po raz kolejny na blogu szykuje się kilka drobnych zmian. Doszłam do wniosku, że publikowanie materiałów dwa razy w tygodniu, to dla mnie zdecydowanie za mało. Nie wyrabiam się z moimi pomysłami i tekstami, które chcę opublikować, a ponieważ to moje miejsce w sieci stwierdziłam, że pójdę za głosem serca i wracam do starego schematu, który dobrze się u mnie sprawdzał. Spodziewajcie się więc, że od sierpnia wracam z ogromną dawką inspiracji. Koniecznie dajcie mi też znać w komentarzach o czym chciałybyście poczytać w najbliższym czasie.

Drobna dawka inspiracji

Grupa S-O-S – czyli kilka słów o „topowych” blogerkach. Nie przepadam za podkręcaniem „gównoburz” i zazwyczaj w takie rzeczy się angażuję, uważam jednak, że Justyna wcale nie wywołała żadnej burzy. Podzieliła się swoimi przemyśleniami, powiedziała coś, co pewnie wiele blogerek zauważyło, ale żadna nie miała odwagi powiedzieć głośno. Właśnie dlatego wśród ciekawych linków znajdziecie tylko post z bloga Justyny, jestem też ciekawa co Wy sądzicie w tym temacie.

Jak Wam minął ostatni tydzień?

- aGwer