Jak wycenić współpracę na blogu? | Blogowanie od kuchni

jak wycenić współpracę na blogu

Nikt nie lubi rozmawiać o pieniądzach. Właściwie to nie. Wszyscy lubią rozmawiać o pieniądzach, tylko nikt nie chce tego robić głośno. Chociaż nie do końca rozumiem dlaczego i nigdy nie zrozumiem hejtu zarabiania na blogu. Jednakże dzisiaj nie chcę skupiać się na tym co myślę, jakie jest moje zdanie i jakie mam do tego podejście. Obiecywałam już dawno, że postaram się przygotować materiał o tym, jak wycenić współpracę na blogu. Niezwykle istotne jest jednak to, abyście bardzo uważnie przeczytały początek postu, ponieważ jest kluczowy jeżeli chcecie zrozumieć moje podejście. Zapraszam na post wszystkie zainteresowane osoby, które chcą wiedzieć jak wycenić współpracę na blogu!

• Dlaczego barter jest (i nie jest) spoko?

• Jak promować bloga: 5 najlepszych sposobów

• 10 przykazań dobrego blogera

Zacznijmy od ważnej informacji

W dzisiejszym wpisie skupię się na informacjach dotyczących jednego postu w ramach współpracy. Nie na postach cyklicznych, długoterminowych akcjach. Dziś zajmę się pojedynczym materiałem dla marki lub agencji. Na tej podstawie mam nadzieję, będzie Ci  łatwiej wyceniać swoją pracę i może uda Ci się wynegocjować lepsze warunki. Zanim przejdziesz jednak do lektury muszę podkreślić jedną, bardzo ważną rzecz. Wszystkie informacje, które znajdują się w tym materiale, to moje spostrzeżenia, moje uwagi i sugestie, które opieram na MOIM kilkuletnim doświadczeniu, rozmowach z blogerami, markami i po wysłuchaniu masy prelekcji. Nie uważam się za eksperta, ani alfę i omegę w kwestii współprac. Często rozmawiam o tym z innymi blogerkami, dyskutuję z tymi, którzy są ode mnie lepsi i staram się dążyć do ich poziomu. Ponieważ dość często dostaje pytania jak wycenić współpracę na blogu, to postanowiłam przygotować taki materiał. 

jak wycenić współpracę na blogu

Jak wycenić współpracę na blogu?

Kluczowe przy wycenie współpracy na blogu jest to, jakim jesteś blogerem i w jakiej działasz branży. Ponieważ sama działam w strefie beauty, to właśnie na niej się dzisiaj skupię. Jako, że nie piszę o gotowaniu, motoryzacji czy technologiach, nie mam doświadczenia w tych obszarach. Zakładam, że czytasz ten tekst, bo chcesz na blogu coś zarobić i obracasz się w tematyce podobnej do mojej. Niekoniecznie chcesz w tej chwili zarobić na swoje utrzymanie, ale np. na kosmetyki, lepszy aparat, czy program do obróbki zdjęć. Jeżeli to jedynie Twoje hobby, zabawa i dodatek do codziennych obowiązków i nie interesują Cię pieniądze z bloga, możesz zajrzeć do innych tekstów na blogu.

Co brać pod uwagę przy wycenie współpracy?

Wycena współpracy powinna moim zdaniem zawierać wszystkie elementy, które wiążą się z prowadzeniem bloga. Nie tylko liczbę unikalnych użytkowników, bo nie tylko oni są wyznacznikiem tego, co robisz na blogu. Statystyki i zasięgi jakie generujesz za pomocą bloga i połączonych z nim social mediów, są oczywiście sprawą zasadniczą. Natomiast na samą wycenę składają się też inne składniki. Ja w wycenie współpracy biorę pod uwagę następujące elementy:

  • miesięczne statystyki
  • CZAS
  • hosting
  • przygotowanie i zredagowanie tekstu
  • przeprowadzenie testów produktu
  • zrobienie zdjęć oraz ich obróbka
  • amortyzacja sprzętu
  • działania na Instagramie
  • płatny post na Facebooku
  • zaangażowanie czytelników

Są to wszystkie czynności, które wykonuje każdy bloger przygotowując materiał dla klienta. To jest Twoja praca, czas i pieniądze, które sama zainwestowałaś w sprzęt, program graficzny, fotografa (jeżeli sama nie robisz zdjęć) dodatki, tła i wszystko inne. Musisz wiedzieć co oferujesz i co klient będzie z tego miał. Powinnaś też odpowiedzieć sobie na pytanie: ile chciałabyś zarobić na danej współpracy? Najniższą krajową? Średnią krajową? Może jeszcze więcej? Warto jest dążyć do najwyższych stawek, ale z głową. Mocno podkreślam, że w każdej wycenie współpracy na blogu powinnaś wziąć pod uwagę elementy, które wymieniłam powyżej, ale też swoje potrzeby i możliwości. Musisz też udzielić odpowiedzi na pytanie: co będzie miał z tego klient? Bo pamiętaj, że nie liczy się tylko stan Twojego konta i sama praca którą wykonasz, ale też druga strona musi być zadowolona ze współpracy.

Jakie proponować stawki we współpracy?

Zawierając wszystko to, o czym napisałam wcześniej (i co mam nadzieję, dokładnie przeczytałaś) przejdę teraz do konkretów. Każdy chciałby zarabiać miliony na pierdzeniu w stołek lub ewentualnie zarabianiu na swojej pasji. Przy wysyłaniu wyceny współpracy na blogu do potencjalnego klienta, poza tym co wymieniłam powyżej, musisz wziąć pod uwagę również i jego budżet. Pamiętaj o tym, że on chce Ci zapłacić, ale niekoniecznie tyle, ile byś chciała zarobić. Od tego są negocjacje, które stanowią nieodłączny element podejmowania współprac na blogu. Ostateczna cena zależy od waszych ustaleń, więc nie bądź księżniczką i nie wymagaj od razu gór złota, bo nikt nie ma zamiaru Ci ich dać. Bądź stanowcza, profesjonalna, ale otwarta i elastyczna. Nie jesteś Michałem Szafrańskim, który swoją pracą osiągnął taki poziom, że nie musi negocjować warunków współpracy.

Stawki, które zaproponowałam poniżej to tylko sugestia dla osób, które nie mają pojęcia jak się wycenić. Może to być fundament, na którym oprzesz wycenę jednego materiału. Na moje oko te stawki są w porządku, nie są ani zawyżone, ani zaniżone, a odpowiednio uargumentowane powinny być do zaakceptowania przez klienta. Co więcej, ja tutaj wyceniłam pakiet czyli post na blogu + foto na Instagramie + zapowiedź na Facebooku. Ostateczna cena i tak powinna zależeć od wielkości Fanpage’a czy Instagramu, ponieważ jeden blog może mieć 5000 UU i 25.000 obserwujących na Instagramie, z kolei blog z 10.000 UU może generować duże zasięgi na Fanpage’u, który ma 1400 polubień. Zaproponowane przeze mnie stawki są bardzo wypośrodkowane.

  • 5000 UU + social media: 500-700zł
  • 10 000 UU + social media: 1000-1200zł
  • 20 000 UU + social media: 2000-2200zł
  • 30 000 UU + social media: 3000-3200zł

Pamiętaj!

Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy bloger ma inne stawki. Każdy w inny sposób wycenia swoją pracę, ma inne możliwości i to jest całkowicie zrozumiałe. To na tej podstawie powinnaś ustalić ostateczną cenę. Poza tym marki nie często godzą się na nasze stawki, zawsze negocjują. Nie trzeba od razu załamywać rąk, poddawać się i godzić na byle co. Zastanów się czy musisz brać każdą, najmniejszą współpracę tylko po to żeby zarobić byle co? Ja wychodzę z założenia, że warto czasem przeczekać gorszy moment i podjąć taką współpracę, która przyniesie większą satysfakcję i większe pieniądze.  Zresztą moje podejście zawdzięczam Kominkowi i póki co się sprawdza. Może z czasem pojawi się propozycja od wymarzonej marki i to za fajne pieniądze. Nigdy nie wiesz co przyniesie dzień, a doskonalenie strony i staranne prowadzenie bloga na pewno z czasem przyniesie efekty. Sama jestem przykładem na to, że z propozycji barterowej współpracy można przejść do negocjacji i skończyć z bardzo fajną ofertą i świetną stawką w kieszeni. Trzeba tylko być cierpliwym, robić dobrze to, co się robi i się nie poddawać!

jak wycenić współpracę na blogu
 

Jak mówił Paweł Tkaczyk w swoim artykule „Jak promować współpracę kiedy mam mały blog?” klient płaci za Twoją pracę, czyli to, co dla niego zrobisz. Aby potencjalny odbiorca Twojej wiadomości stał się Twoim klientem, musisz pamiętać o tych wszystkich elementach, które powinnaś zawrzeć w trakcie ustalania warunków. Zapamiętaj sobie, że w każdej współpracy są dwie strony i nie wymagaj nie wiadomo czego. Ja zawsze podkreślam, że jestem otwarta na negocjacje, bo zdaję sobie sprawę, że wielki koncern kosmetyczny może zapłacić więcej niż mała, prywatna firma.Jeszcze raz podkreślam, że to co tutaj napisałam, opieram na moich doświadczeniach i tym, co sama uważam z tym temacie. Zasugerowane przeze mnie stawki są moim zdaniem adekwatne do włożonej pracy i zasięgów jakie oferuje dany blog. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak warto o nich po prostu porozmawiać. Czytałam masę materiałów, rozmawiałam z wieloma blogerami, podumałam i napisałam. To wszystko składa się na dzisiejszy artykuł i mam nadzieję, że w jakimś stopniu będzie on pomocny dla nie jednej blogerki.

Jakie jest Wasze podejście do płatnych współprac?

- aGwer