Nowości kosmetyczne | tarte, MAC, Semilac

nowosci-kosmetyczne
Nie jestem odporna na YouTube. Chyba jest już dla Was jasne, że większość moich zakupów, to efekt oglądania zagranicznych YouTuberów, którzy kuszą trudno dostępnymi w Polsce kosmetykami? Jak już to sobie wyjaśniliśmy, a ja wytłumaczyłam mój zakupoholizm, możemy przejść do rzeczy. Ostatnio jest niesamowicie głośno o marce, którą znam już od dość dawna. Tarte robi furorę na zagranicznym YouTubie już od kilku lat, a na polskim dopiero od niedawna. Jako uzależniona od oglądania kanałów beauty blogerka kosmetyczna wiedziałam, że któregoś dnia trafi do mnie ten słynny korektor. Nie byłam pewna jak go zdobędę, gdzie go kupię, ale w maju w końcu znalazł się w moich zbiorach. 
nowosci-kosmetyczne

Nowości Semilac

Będąc w lutym na pokazie marki Semilac, zachwyciłam się możliwościami jakie dają żele Semi Art. Ponieważ moje ambicje związane z paznokciami są coraz większe, chciałam nauczyć się tworzyć ciekawe wzorki. Tym oto sposobem, moją dość bogatą już kolekcję lakierów hybrydowych, zasilił zestaw żeli Semi Art. Nie sądzę abym od teraz potrafiła zrobić sobie na kciuku portret mojego kota, ale jest zdecydowanie lepiej. Żele maję ekstremalnie mocny pigment i są na tyle gęste, że pozwalają na bardzo precyzyjne zdobienia. Co to są Semi Arty? Jak ich używać? O wszystkim dowiecie się już niedługo, ponieważ mam w przygotowaniu materiał, w którym odsłaniam przed Wami cudowne właściwości tych żeli. W końcu też doczekałam się świetnej jakości pushera i świetnych pędzelków. Oczywiście wśród nowości marki, dotarła też do mnie ➥ kolekcja SemiBeats zaprojektowana przez samą Margaret, która zachwyca kolorami. 

nowosci-kosmetyczne

Mała obsesja na punkcie MAC Cosmetics

Miałam dość długą przerwę od kosmetyków tej firmy. Trudny dostęp w Szczecinie (punkt w Douglasie się nie liczy!) powodował, że MAC zszedł u mnie na drugi plan. Jednak potrzeba uzupełnienia kufra o kilka produktów, zaowocowała małymi zakupami przy okazji wizyty w Poznaniu. Korektor mineralny to stały składnik moich makijaży i do niego wracam najczęściej. Zresztą sporo produktów ➥ MAC lubię i często używam. Natomiast podkład Studio Fix i puder z tej samej serii, to dla mnie totalna nowość. Po kilkukrotnym zastosowaniu podkładu, mam dość mieszane uczucia, ale puder to zupełnie inna bajka. Na pewno na blogu znajdzie się recenzja i odpowiedź na pytanie, czy warto kupić te produkty. 
nowosci-kosmetyczne
nowosci-kosmetyczne

Krycie poziom hard

Podkład L’oreal Total Cover, zainteresował mnie oczywiście przez zagraniczny YouTube. Niedostępny w Polsce trafił do mnie dzięki znajomej, która przyjechała z UK i zaszła do mnie na makijaż. Robiłam jego test na InstaStory i po kilkukrotnym noszeniu, dalej nie wiem co o nim myśleć. Na policzkach wygląda fantastycznie, krycie ma na wysokim poziomie, ale nie wiem czemu czasem ciemnieje, a czasem nie. Póki co… nie wiem. Natomiast korektory tarte nie bez powodu znalazły się wśród ulubieńców maja. Nie jestem jednak pewna czy każda z Was je pokocha. Tarte shape tape jest dość specyficzny, bardzo mocno kryje i jest kremowy, niemniej jednak lubi czasem się lekko ciastkować. Szukam na niego najlepszego sposobu, zanim przygotuję recenzję. 
Nie miałam jeszcze czasu pobawić się cieniami Affect, ale pigmentacje mają niezłą. Bardzo podobają mi się nowe kolory, choć zieleń nie znajdzie u mnie zbytnio zastosowania, to cała reszta jest mega użytkowa. Na pewno pokażę Wam te cienie z bliska przy najbliższej okazji.
blog-kosmetyczny

Włosomaniaczka pełną parą

Wciąż jestem włosomaniaczką, nic się w tej kwestii nie zmieniło. Ostatnio jednak testuję tyle nowości do włosów, że sama nie kupuję za dużo. Niemniej jednak musiała uzupełnić braki i kupiłam kolejne opakowanie ➥ suchego szamponu Batiste. Nie mam pojęcia, które to już, ale zawsze muszę mieć go pod ręką. Ostatnio jednak szukam czegoś lżejszego dla włosów, może macie jakiś swój typ? Skusiłam się też na nową wcierkę z Green Pharmacy, która zebrała sporo pozytywnych opinii. Wróciłam do serum, które parę lat temu dobrze się u mnie sprawdziło. Chętnie bym je poużywała, ale zaginęło gdzieś w tym kosmetycznym chaosie. 
Wcale nie poszalałam w tym miesiącu. Tak naprawdę w maju uzupełniłam braki w kufrze i w pielęgnacji włosów. Może trochę też zaspokoiłam swoją ciekawość jeżeli chodzi o podkład z L’oreal czy żele Semi Art. Ale za to szykuje się dla Was sporo fajnego materiału! W końcu blog kosmetyczny, to miejsce w którym dzielę się z Wami wrażeniami z ich stosowania. 
Jakie kosmetyki kupujecie najczęściej? Pielęgnacja czy kolorówka?
- aGwer