Czy warto wydać 155zł na rozświetlacz? | BECCA Shimmering Skin Perfector: Moonstone

becca-moonstone
Rozświetlacz BECCA Moonstone, to chyba najbardziej rozpoznawalny produkt marki. Rozsławiony w sieci przez Nikkie Tutorials podbił serca kobiet na całym świecie. Przedwczoraj właśnie ta marka weszła do sprzedaży online w perfumerii Sephora, z czego osobiście ogromnie się cieszę i ubolewam nad pustą lodówką zaraz po zakupach. Dość długo wstrzymywałam się z publikacją tej recenzji, bo rozświetlacz był niezwykle trudny do zdobycia. Teraz, kiedy jest dostępny w perfumerii, pewnie chciałybyście wiedzieć czy warto wydać na niego 155zł. Odpowiedzi udzielę Wam w dzisiejszym poście.
Najlepsza paleta rozświetlaczy na świecie
becca-moonstone

BECCA Moonstone to błysk idealny?

Rozświetlacz firmy BECCA Moonstone (155zł/8,2g), to produkt, który absorbuje i odbija światło. Jest zamknięty w solidnym, porządnym opakowaniu, które doskonale zabezpiecza zawartość. Urzekł mnie minimalny i elegancki design. Odcień Moonstone nadaje się bez problemu do jasnych karnacji. Nie bez powodu pokochała go bladolica Nikkie. Na jej filmach stosowanie tego rozświetlacza dawało niesamowity efekt na skórze, a połysk zapierał dech w piersiach. Wydaje mi się, że nie jedna z nas zakochała się w nim właśnie dlatego. Tak przynajmniej było w moim przypadku.
Moonstone, to kolor rozbielonego szampana. Określiłabym go mianem odcienia neutralnego, ponieważ nie odnalazłam w nim ani mocno ciepłych, ani chłodnych tonów. Chociaż gdybym musiała zdecydować, wybierałabym go raczej przy chłodniejszym typie urody. Dzięki temu jestem przekonana, że sprawdziłby się u większości z Was. Sam produkt jest bardzo mocno zbity i ma aksamitną, kremową konsystencję, nie zauważyłam też nadmiernego pylenia. Pyli podczas aplikacji na pędzel, ale w standardowych ilościach. Kolorystycznie bardzo mi się podoba, bo mocno przypomina mi odcień rozświetlacza ➥ Silver marki Lovely, który wciąż uwielbiam.
becca-moonstone

Kosztowne rozczarowanie?

Niestety rozczarowanie związane z tym odcieniem pojawiło się już przy pierwszej aplikacji. Gdzie ten blask? Gdzie ten oślepiający połysk, którym tak kusiła mnie Nikkie? Na mojej twarzy tylko piękny, ale delikatny połysk. Spodziewałam się efektu WOW, który będzie powalający i widoczny z drugiego końca ulicy. Otrzymałam niestety bardzo przyjemny w obsłudze rozświetlacz w przepięknym odcieniu, ale średnim efekcie rozświetlenia. Na skórze wygląda bajecznie. Nie podkreśla rozszerzonych porów, wręcz daje efekt wygładzenia, żadnych świecących drobinek, zero shimmeru. Czysta i lekka tafla. Niestety, dla mnie za mało intensywna. Próbowałam aplikować go na wiele sposobów, ale żaden z nich nie dawał zadowalającego efektu, który widziałam w sieci i którego pożądałam. 
Wydaje mi się, że w przypadku tego konkretnego rozświetlacza problemem były moje oczekiwania. Zakochałam się w tym oślepiającym efekcie, który widziałam na YouTube i oczekiwałam cudów. Nie wzięłam pod uwagę tego, że nie tylko Nikkie, ale i inne zagraniczne YouTuberki używają profesjonalnych lamp, które bardzo dobrze doświetlają, co jednak potęguje efekt odbitego światła. Teraz jestem mądrzejsza o to doświadczenie i zawsze o tym pamiętam. Na szczęście ➥ rozświetlacze z Makeup Geek, nie przyniosły mi takiego rozczarowania jak ten Moonstone.

U kogo się sprawdzi?

U osób, które nie potrzebują na co dzień mocnego rozświetlenia. Jeżeli preferujecie subtelny blask, który umiarkowanie odbija światło i macie jasną karnację – BECCA Moonstone, to produkt dla Was. Doskonałe wykonanie, wygoda w aplikacji i kolor są absolutnie przepiękne. Ten rozświetlacz będzie świetnym rozwiązaniem, jeżeli wspomniane wyżej cechy spełniają Wasze oczekiwania, a zależy Wam na produkcie wysokiej jakości, który daje piękny, ale stonowany efekt na skórze. Jeżeli w makijażu stawiacie na minimalizm i lubicie kupić kosmetyk raz, a dobrze – nie bójcie się sięgnąć po Moonstone.
becca-moonstone
Będę szczera i powiem Wam, że jest mi po prostu przykro. Taka była szczęśliwa kiedy ten słynny rozświetlacz do mnie dotarł! Liczyłam na efekt, który będzie przyciągał wzrok nie tylko na zdjęciach, ale i na żywo. Niestety, BECCA Moonstone, było dość kosztownym rozczarowaniem. Za moje opakowanie zapłaciłam ponad 200zł, bo wtedy jeszcze był trudno dostępny. Choć trochę mnie w dołku ściska jak o tym myślę, to nie żałuję zakupu. Spełniłam swoje małe kosmetyczne marzenie i chociaż okazało się felernym zakupem, byłabym zła na siebie gdybym nie spróbowała.
Czy warto wydać na ten rozświetlacz 155zł? Warto było wydać ponad 200zł, ale jeżeli poszukujecie intensywnego i mocnego rozświetlacza, radzę sięgnąć po coś innego. W tym przypadku zadowolone będą tylko te z Was, które lubią subtelny efekt na policzkach.
Czy trafiło Wam się kiedyś takie kosztowne rozczarowanie?
- aGwer