Semilac Frappe 135 w niecodziennej odsłonie

lakier hybrydowy semilac frappe

Lakier Semilac Frappe, to chyba jeden z najbardziej kultowych lakierów marki. To idealny nudziak, który doskonale wygląda właściwie przy każdej karnacji. Odpowiednio stonowany, niezbyt ciepły, ale nie jest też za zimny. Doskonały nude, który każda lakieromaniaczka powinna mieć w swoich zbiorach. Ponieważ wiosna zbliża się wielkimi krokami, a ja nie lubię nudnych paznokci, słynny Frappe skomponowałam z cudownym, lekkim kobaltem o nazwie Indigo. Nie mogłam też przejść obojętnie wobec topu, który wciąż robi u mnie furorę, ➥ Top mat total zagościł również przy okazji tego manicure. Jeżeli nie macie pomysłu na paznokcie, a nie chcecie znów malować ich na jeden kolor proponuję drobne szaleństwo z kropkami!

➥ Semilac Flavours – najnowsza kolekcja

semilac-frappe

semilac-frappe

Jak zrobić kropki na paznokciach?

Wystarczy do tego najzwyklejsza sonda. Jeżeli macie taką, która ma kilka rozmiarów – super! Ja po prostu odrobinę lakieru wylałam na folię aluminiową i maczałam w niej końcówkę sondy. Delikatnie dotykając płytki robiłam kropki w różnym rozmiarze. Bez problemu sprawdzi się też do tego zwykła wykałaczka. Skupiłam się, aby w jednym miejscu była większa koncentracja kropek w różnych kolorach. Dzięki temu stwarzają wrażenie rozsypanych. Najpierw jednym kolorem, później drugim każdy utwardzając osobno. Sięgnęłam po kolory zbliżone do Frappe i Indigo, dzięki temu uzyskałam spójność całego manicure. Zaletą lakierów hybrydowych jest to, że jeżeli zdobienie Wam nie wyjdzie, możecie je zmyć zanim wsuniecie dłoń do lampy. Także bez pośpiechu, na pewno się uda!

lakier hybrydowy semilac frappeSemilac Frappe i Indigo

Semilac Frappe, 135 – według tego co mówi producent, to bardzo jasny, chłodny beż. Aby opisać go dokładniej określiłabym go nieco ciemniejszą wersją lakieru Biscuit z maleńką domieszką średniego beżu. Jest też chłodnym odpowiednikiem Creamy Muffin. Jednym słowem: idealny nudziak. Pełne krycie osiąga przy dwóch warstwach lub trzech cieniutkich.

Semilac Indigo, 013 – Semilac określa go jako błękit z szafirową nutą, ale dla mnie lepszym określeniem byłoby: przygaszony kobalt. Ja w tym lakierze odnajduję to, co uwielbiam. Intensywność kobaltu i pastelową delikatność, bo to właśnie taki lakier! Najlepsze krycie osiąga przy dwóch cienkich warstwach, przy pierwszej może smużyć, ale później problem znika.

Cały manicure trzymał się u mnie dwa tygodnie. Nie dostrzegłam odprysków czy pęknięć. Jakbym była wystarczające cierpliwa, to mogłabym te paznokcie nosić jeszcze co najmniej tydzień. Ja jednak dość szybko się nudzę i musiałam zmienić kolor, szczególnie że niedawno wyszła nowa kolekcja lakierów – nie mogłam się oprzeć. Chociaż kocham lakier Semilac Frappe, bo to mój absolutny numer jeden, to nowości kuszą!

lakier hybrydowy semilac frappe

Jeszcze dwa lata temu nikt by mi nie wmówił, że pokocham lakiery nude. Frappe marki Semilac, o wyjątkowy odcień, który rozkochał mnie w sobie od pierwszego manicure. Myślę, że to kolor, do którego będę wracać przez lata i wiem, że ma już duże grono zwolenniczek. Absolutnie mnie to nie dziwi. Lakier Semilac Frappe, to doskonały odcień bazowy, który można połączyć z dowolnym kolorem, a nasze paznokcie wciąż będą wyglądać doskonale. Jest nienachalny, ale bardzo kobiecy, subtelny i jednocześnie niezwykle wyjątkowy.


Jaki jest Wasz ulubiony lakier nude?

- aGwer