Niedzielnik | planowanie, książka na wiosnę, podróże i dlaczego kocham poniedziałki

Już od długiego czasu zastanawiam się, jak wpleść w bloga odrobinę lifestyl’u i prywaty nie zmieniając kosmetycznego charakteru bloga. To właściwie Kasia z bloga worqshop (którą notabene śledzę już od dawna) zainspirowała mnie do tego, aby stworzyć na blogu taką przestrzeń. Stąd pomysł stworzenia niedzielnika, czyli serii tekstów, które będą pojawiać się w każdą niedzielę. Będzie to swoisty zbiór moich przemyśleń, pomysłów, planów i inspiracji. Wiem, że coś podobnego robi tez u siebie aniamaluje i już od dłuższego czasu zbierałam się do tego, aby i u mnie pojawiło się miejsce w tym stylu. Czasem będzie to podsumowanie tygodnia, czasem podzielę się z Wami przemyśleniami na dany temat, a czasem będę Was aktywować do działania lub czymś Was zainspiruję. Postaram się zawsze podrzucać Wam też ciekawe linki, które znalazłam podczas surfowania w sieci. To co? Zaczynamy?

Ratunek dla blogera

To właśnie planowanie. Dzięki temu, że Facebook i Blogger pozwalają planować publikację postów, przez ostatni tydzień mogłyście czytać nowe treści na blogu i na fanpage’u. Przed wyjazdem miałam bardzo intensywny tydzień, który głównie skupiał się na tworzeniu treści, planowaniu publikacji tak, abyście nie zostały z niczym. Jako, że do blogowania podchodzę bardzo poważnie, bardzo ułatwiło mi to oderwanie się (chociaż w małym stopniu) od bloga podczas wyjazdu. Dzięki temu ja byłam spokojna, że Wy będziecie miały co czytać! Planowanie świetnie sprawdza się jeżeli podchodzicie do blogowania poważnie i chcesz regularnie publikować treści na stronie.

Książka na marzec

Zdecydowanie jestem molem książkowym. Czytam w wolnych chwilach, w tramwaju, autobusie czy w samochodzie. Nawet zdarzało mi się czytać czekając na zielone światło, na przejściach dla pieszych. Potrafię nie spać do trzeciej nad ranem żeby skończyć książkę i poznać losy bohaterów. Tak właśnie było w przypadku pozycji „9 November” autorstwa Collen Hoover. To kolejna książka tej autorki, którą pochłonęłam i najlepsza jak do tej pory. To lekko miłosna historia, która bardzo przypadkowo łączy dwoje ludzi, którzy stawiają swojej znajomości niezwykłe warunki. Ciężko było mi się oderwać od lektury i jeżeli jeszcze tej książki nie czytałyście – polecam! Wzrusza, bawi i wciąga od pierwszych stron. Doskonała propozycja na ciepłe, wiosenne wieczory.

Nie wracam do Łodzi!

Kocham podróżować! Nigdy co prawda nie byłam na drugim końcu świata, raczej podróżuję po Polsce lub po Europie, ale mam nadzieję, że niebawem się to zmieni! W podróży zazwyczaj nie narzekam, staram się chwytać te pozytywne chwile. Chociaż na naszym krótkim urlopie było cudownie, nie mam zamiaru wracać do Łodzi. Zraziła mnie właściwie wszystkim. Za dużo ludzi, okropny układ ulic, same zakazy i nakazdy, korki, brud, deszcz i wszędzie pełno ludzi (non stop!). Łódź nie przyjęła nas zbyt serdecznie, a nasze zmęczenie, głód i pośpiech tym bardziej zraziły nas do tego miasta. Łódź, która ma mnóstwo przepięknych kamienic, zniechęca faktem, że są strasznie zaniedbane. Jako turystka doceniłam tylko ulicę Piotrkowską, która faktycznie oczarowała mnie swoim magicznym klimatem.

Nowy start

To dla mnie każdy poniedziałek. Zawsze traktuję ten dzień jako motywację do działania, nowy początek. Weeend jest dla mnie swoistym zawieszeniem. Szczególnie poza sezonem ślubnym. Nikt nie odpisuje na maile, na blogach dzieje się mniej, a ja często te dni spędzam na regeneracji sił z moim B. jeżeli i on ma wtedy wolne. Lubię poniedziałki, bo to kolejna okazja do zrobienia czegoś nowego. Nowy start, który możemy wprowadzać każdego tygodnia. Czy to nie jest motywujące? Polecam Wam potraktować każdy poniedziałek jako nowy początek. Tego dnia możecie zrobić coś, czego nie zrobiłyście w poprzednim tygodniu, wprowadzić nowy nawyk, którego nie udało Wam się wdrożyć poprzednio. Nie jestem Garfieldem, ja kocham poniedziałki!

Drobna dawka inspiracji

Dla mnie to nie będzie nowość, ale może dla niektórych z Was będzie to nowe miejsce. Wspominałam o nim już we wstępie, a chodzi mi o bloga Worqshop.pl. W skrócie, Kasia pisze o tym jak żyć kreatywnie. Pokazuje pomysły na Bullet Journal, zdradza i uczy jak prowadzić Projekt Life i podpowiada jak blogować kreatywnie. Prowadzi swoje kursy i jest mega pozytywną postacią! Kasie lubię czytać, słuchać i śledzić we wszystkich kanałach SM. Jeżeli szukacie miejsca pobudzającego wyobraźnie, pchającego do działania, okraszonego pięknymi zdjęciami – nie możecie przejść obojętnie obok bloga Kasi!
Stosunkowo niedawno powstało nowe, wyjątkowe miejsce dla blogerów, którzy chcą przenieść swoje blogowanie na następny level. Mowa tutaj o Szkole Blogowanie, którą prowadzi Urszula. To doskonałe źródło wiedzy dla tych z Was, którzy myślą o założeniu bloga, szukają pomysłów i nie wiedzą jak to ugryźć.
Jak jesteśmy przy tematyce blogowania, koniecznie powinnyście przeczytać 10 przykazań dobrego blogera. Znajdziecie tam rady nie tylko dla początkujących, ale i tak osób szukających inspiracji. Jak wiecie cała seria Blogowanie od kuchni, skierowana jest do blogerów na każdym etapie blogowania, więc polecam zaglądać do niej regularnie.
Post udostępniony przez a G w e r b l o g (@agwer_blog) 27 Lut, 2017 o 12:42 PST
Co myślicie o takiej małej odskoczni od kosmetycznych tematów? Chciałybyście aby pojawiało się w tym cyklu coś konkretnego?
PS. Macie pomysł na inną nazwę serii? #Niedzielnik, to nazwa robocza i choć bardzo mi się podoba, jestem ciekawa czy macie jakiś inny pomysł na nazwę?
- aGwer