9 najlepszych pędzli do blendowania | Hakuro, Zoeva, MAC

pedzel-do-blendowania
Kluczowym elementem doskonałego makijażu, jest dobranie odpowiednich narzędzi. Do uzyskania płynnych przejść, chmurki koloru czy pięknego rozmycia, potrzebne są pędzle, które umożliwią nam uzyskanie takiego efektu. W dzisiejszym poście pokażę Wam 9 pędzli do blendowania z różnych półek cenowych, które przy odrobinie wprawy, gwarantują perfekcyjne roztarcie. Mam nadzieję, że dzięki temu Wasz codzienny makijaż będzie trwał krócej, a efekt będzie jeszcze piękniejszy niż dotychczas.
blog-kosmetyczny

pedzel-do-blendowania


Przede wszystkim wybór odpowiedniego pędzla zależy od Waszych możliwości finansowych. Jeżeli macie ochotę wydać na niego 100zł, nie widzę w tym, żadnego problemu. Jednak na pędzel do blendowania o doskonałych właściwościach, można wydać nawet mniej niż 20zł. Oczywiście, często te droższe pędzle są wykonane z lepszej jakości materiałów, skuwki przez wiele lat wyglądają jak nowe, a jakość włosa jest doskonała. W przypadku pędzli Zoeva mam w kwestii metalowych elementów sporo do powiedzenia, ale o tym przy innej okazji.
Drugim kryterium wyboru jest wielkość Waszej powieki. Starałam się wybrać pędzle, które sprawdzają się zarówno przy większych, jak i mniejszych oczach. Jednakże, jeżeli macie naprawdę małą przestrzeń, to po prostu sięgnijcie po mniejsze modele. Natomiast możecie uzupełnić zbiór o jeden w większym rozmiarze, do końcowego roztarcia.
blog-kosmetyczny
pedzel-do-blendowania

MBrush 06 (69,90zł) – pędzel zaprojektowany przez Maxineczkę, wykonany z naturalnego włosia kozy. Ma krótszy i zwężający się trzonek, przez co doskonale leży w dłoni. Pozłacana skuwka jest absolutnie zbędna, ale w końcu za coś trzeba zapłacić te 70zł. Pędzel jest niewielkich rozmiarów, dobrze rozciera się nim mniejsze przestrzenie i ciemniejsze kolory podkreślające załamanie.
Morphe M505 (32,90zł) – jedyny pędzel tej firmy jaki posiadam. Włosie z sobola zamknięte jest w metalowej skuwce, a szeroki trzonek wygodnie leży w dłoni. Jest całkiem spory, przez co perfekcyjnie sprawdza się do końcowego blendowania lub dokładania chmurki koloru. Bardzo go lubię do wykańczania makijażu lub łączenia kolorów pod łukiem brwiowym.
Zoeva 224 (41,90zł) – niewielkich rozmiarów pędzel z rzadko ułożonego, naturalnego włosia, który uwielbiam do dokładania mgiełki koloru. Zazwyczaj stosuję go przy podkreślaniu ostatnich elementów makijażu dodając akcenty kolorystyczne. Świetnie się spisuje i bardzo lubię nim pracować.

Zoeva 231 (41,90zł) – kolejny pędzel z naturalnego włosia, mocno zbity i bardzo dokładny. Ten pędzel sprawdza się do precyzyjnego blendowania w załamaniu lub na dolnej powiece. Jest dobry do dokładania koloru oraz ich płynnego łączenia. Przez to, że jest dość sztywny, praca tym pędzlem jest szybka, dokładna i wygodna.

Hakuro H74 (21,90zł) – mój pierwszy pędzel do blendowania i wciąż znajduje  się w gronie moich ulubieńców. Jest duży, przez co sięgam po niego do wykończenia makijażu oka. Często też do przypudrowania przestrzeni pod oczami, czy nałożenia rozświetlacza.

MAC 217 (105zł) – chyba najbardziej popularny tego typu pędzel. To na nim wciąż wzorują się marki i jak widać, wychodzi im to całkiem nieźle. MAC 217 to pędzel o długim, zaokrąglonym lekko włosiu, które doskonale dopasowuje się do kształtu powieki. Podobnie jak większość pędzli z tego zestawienia nadaje się zarówno do większej, jak i mniejszej powieki. Uwielbiam go, choć znalazłam tańsze zamienniki, które doskonale się w tej roli sprawdzają.

Hakuro H79 (18,40zł) – jeden z najlepszych pędzli do blendowania jaki posiadam. Odkryłam go dopiero niedawno i żałuję, że wcześniej nie miałam go w swoich zbiorach. Naturalne, zaokrąglone włosie (mocno podobne do MAC 217) pozwala na precyzyjne blendowanie na każdej powiece. Rozmiar pędzla pozwala na płynne łączenie kolorów na powiece, ale i pod łukiem brwiowym. Perfekcyjny.

Zoeva 227 (41,90zł) – mój numer jeden wśród pędzli do blendowania, zaraz za nim jest Hakuro H79. Ma podłużny, leciutko zaokrąglony kształt, a jego  naturalne włosie pozwala na doskonałe roztarcie. Tych pędzli mam kilka sztuk i zawsze zabieram je ze sobą, bo wiem, że mogę na nich polegać.

Zoeva 228 (41,90zl) – bardzo podobny do Hakuro H74, używam go w takich samych celach, chociaż jego włosie jest bardziej miękkie niż H74. Jest całkiem spory, przez co podobnie jak poprzednik, świetnie spisuje się do wykańczania makijażu oka.

blog-kosmetyczny
blog-kosmetyczny
Wybór pędzli do blendowania jest aktualnie ogromny. Spokojnie możecie wybrać coś tańszego jak Hakuro, które mają niską cenę i bardzo przyzwoitą jakość. Ja Wam je serdecznie polecam. Zawsze jednak możecie zainwestować w pędzel z firmy MAC, nic nie stoi na przeszkodzie. To jaki wybierzecie pędzel zależy od Waszych preferencji, możliwości finansowych i oczekiwań. Wszystkie 9 pędzli, które dzisiaj pokazałam używam na co dzień do pracy i nie tylko. Wszystkie modele polecam i gwarantuję, że nie ważne, który wybierzecie – będziecie zadowolone. 

Jaki jest Wasz ulubiony pędzel do blendowania?
- aGwer