Wybielanie zębów w domu | Rapid White + KONKURS

          Od zawsze marzyłam o tym, aby mieć
śnieżnobiały uśmiech, niczym gwiazdy Hollywood. Wybielanie zębów w domu, długo
wydawało mi się niemożliwe, bo wszelkie pasty wybielające, nie dawały
zadowalającego efektu, a zabieg u dentysty, wciąż wydawał mi się zbyt drogi. Na
szczęście niedawno  na rynku pojawiły się paski wybielające firmy Rapid
White i dziś chcę Wam pokazać efekty siedmiodniowej kuracji. Ponadto mam dla
Was konkurs na Instagramie, gdzie do wygrania będą aż trzy zestawy pasków
wybielających Rapid White do wybielania zębów w domu. Zanim jednak przejdę do
zachwytów, chcę przybliżyć Wam sposób stosowania i spostrzeżenia z kuracji.

            Długo się zastanawiałam, czy
warto interesować się paskami wybielającymi, czy po prostu powinnam zacząć
odkładać pieniądze na zabieg u dentysty. Choć byłam sceptyczna i bałam się,
 że stosowanie pasków dostarczy mi jedynie wielkie rozczarowanie oraz
utwierdzenie w przekonaniu, że wizyta u dentysty jest nieunikniona,
zdecydowałam się spróbować. Paski wybielające Rapid White (69,99zł zestaw) to
nowość, która niedawno pojawiła się w Rossmannach, czyli są dostępne dla
wszystkich i to w przyzwoitej cenie. W opakowaniu znajduje się akcelerator oraz
14 saszetek, w których znajdują się dwa, rozpuszczające się paski wybielające.

CO OBIECUJE PRODUCENT, ZASTRZEŻENIA, JAK STOSOWAĆ PASKI WYBIELAJĄCE RAPID
WHITE?
          Paski wybielające powinno się stosować
dwa razy dziennie, aby uzyskać najlepsze efekty wybielania. Już po 5 dniach
producent zapewnia widoczne efekty rozjaśniania, zaś maksymalne wybielenie już
po 7 dniach od rozpoczęcia kuracji. Zastosowana innowacyjna technologia
zapewnia szybką i skuteczną metodę rozjaśniania wolną od nadtlenku wodoru.
 Użytkowanie
pasków jest szybkie i proste, poniżej znajdziecie instrukcje:
 przed
aplikacją pasków należy umyć zęby
 na początek
polecam wyciągnąć paski wybielające z opakowania
 na przednią część
górnych zębów, trzeba nałożyć akcelerator następnie dokładnie docisnąć pasek
 tę samą czynność
trzeba wykonać na dolnych zębach
 po około 5-7
minutach paski się rozpuszczają, po tym czasie należy dokładnie przepłukać usta
wodą
 producent sugeruje
nie jeść i nie pić przez ok. 15 minut po rozpuszczeniu pasków.
          Nie powinno się stosować pasków,
w przypadku: 
schorzenia, zapalenia, krwawienia dziąseł, poważnych
ubytków lub wrażliwych zębów, podczas noszenia aparatu ortodontycznego i w
trakcie ciąży lub karmienia piersią. Między kuracjami, należy odczekać około
miesiąca i w razie pojawienia się jakichkolwiek podrażnień koniecznie
skontaktować się z lekarzem.





































WRAŻENIA ZE STOSOWANIA, EFEKTY KURACJI I SPOSTRZEŻENIA
            W zestawie, poza paskami
wybielającymi znajduje się akcelerator, czyli płyn, który musimy zaaplikować na
zęby, przed nałożeniem pasków wybielających. Aplikator jest w formie gąbeczki i
choć jest to trochę upierdliwe, to proces przebiega szybko i bezproblemowo,
szczególnie po nabraniu wprawy. Sposób aplikacji pasków jest szybki i wygodny,
bo doskonale przyklejają się do zębów, nie migrują i są właściwie
niewyczuwalne. Początkowo miałam z tym trochę problemów, ale już przy trzeciej
aplikacji wszystko poszło sprawnie. Sam proces wybielania, podczas
którego paski się rozpuszczają jest bezbolesny, nie odczuwałam żadnego
podrażnienia, szczypania, mrowienia.
 Jedyne co mam do zarzucenia to
smak, jest on niezwykle intensywny. Mogłabym go określić jako mocną,
intensywnie kwaśną miętę, co nie każdemu może smakować. Trzeba się
do niego przyzwyczaić, ale na szczęście po wypłukaniu w ustach pozostaje tylko
smak mięty i uczucie świeżości. Paski faktycznie rozpuszczają się w okolicach
5-7 minut i wystarczyło wypłukać usta, żeby pozbyć się ewentualnych
nierozpuszczonych resztek. Po wypłukaniu zębów nie odczuwałam i wciąż
nie odczuwam żadnych, negatywnych skutków ubocznych.
 Jestem już po
zakończonej kuracji, a zęby wciąż nie są nadwrażliwe, nie bolą i nie dzieje się
z nimi nic negatywnego.
          Po 5 dniach zauważyłam, że zęby robią
się jaśniejsze i nie mogłam się doczekać efektu końcowego. Muszę przyznać, że zęby są zauważalne bielsze i choć efekt nie jest
niesamowicie powalający i zęby nagle nie zaczęły świecić w ciemności, to są
zdecydowanie bielsze niż przed zastosowaniem pasków wybielających Rapid White.

W związku z tym muszę stwierdzić, że wybielanie zębów w domu jest fajną
alternatywą, jeżeli chcemy uzyskać naturalny efekt. Poniżej zamieściłam zdjęcia
przed i po kuracji, starałam się zrobić je w takich samych warunkach
oświetleniowych, na takich samych ustawieniach aparatu i w tym samym miejscu.
Ponadto chciałam Wam też pokazać jak zęby prezentują się przy różnych kolorach
pomadek. Prawda, że wyglądają lepiej?

          Różnica jest zauważalna nawet na zdjęciu,
może to świadczyć jedynie o tym, że paski działają i wybielanie w domu jest
możliwe! Oczywiście, tak jak wspomniałam, nie uzyskamy śnieżnobiałego,
powalającego uśmiechu, ale zdecydowanie warto w nie zainwestować. Osobiście
jestem oczarowana efektem i myślę, że za jakiś czas skuszę się na kolejną
kurację, może uda mi się wzmocnić efekt?

KONKURS NA INSTAGRAMIE!
Jeżeli też chcecie sprawdzić, czy paski wybielające zadziałają na Wasze
zęby, zapraszam Was na konkurs! Do wygrania są aż 3 zestawy pasków, a pytanie
konkursowe jest banalnie proste. Pod zdjęciem na Instagramie wystarczy, że
zostawicie komentarz odpowiadający na pytanie: W jakich okolicznościach
uśmiech pomógł Ci oczarować innych? 
Wybierzemy najbardziej kreatywne
odpowiedzi! Po więcej szczegółów chodźcie na Instagram: www.instagram.com/agwer_blog (tutaj zamieszczę
bezpośredni link do zdjęcia na Instagramie).

Regulamin konkursu znajduje się: [tutaj]
- aGwer