Ulubieńcy maja | Tarte, Makeup Geek, Inglot, UD

ulubiency-kosmetyczni-blog
          W maju sięgnęłam do kosmetyków, które długo leżały zapomniane, nieużywane lub takie, do których początkowo nie byłam przekonana. Poza kosmetykami kolorowymi, wśród ulubieńców maja znalazło się sporo produktów do pielęgnacji. Wróciłam do balsamu, który swego czasu bardzo mi się podobał, ale z nieznanych mi przyczyn poszedł w odstawkę. Dodatkowo w minionym miesiącu, mocno skupiłam się na pielęgnacji dłoni, co na szczęście przyniosło pożądane efekty. Regularne robienie hybryd nie sprzyja nawilżeniu dłoni, a szczególnie skórek w okół paznokci. Na szczęście, znalazłam na to sposób. Jeżeli macie ochotę poznać kilka kosmetyków, które zawładnęły moim światem w maju, koniecznie zajrzyjcie do dzisiejszego posta. Jest o czym czytać!
ulubiency-kosmetyczni-blog
ulubiency-kosmetyczni-blog
BALEA, rumiankowy krem do rąk – bardzo lekki, szybko wchłaniający się krem do rąk, który doskonale radzi sobie z suchą skórą rąk. Dobrze nawilża, wygładza i zmiękcza skórę dłoni pozostawiając ją jedwabiście gładką. Ostatnio narzekałam na suchość rąk i przesuszone palce, ale na szczęście krem bardzo dobrze sobie poradził z moimi problemami. Bałam się, że będzie z delikatny, ale nic z tych rzeczy! Jest dostępny w niemieckiej drogerii DM lub w niektórych drogeriach online. [KLIK]

Kiehl’s ultra facial moisturizer – mocno nawilżający krem do twarzy o przyjemniej, lekkiej formule, która przyjemnie sunie po skórze. Zachwycona opinią Nikkie Tutorials skusiłam się na niego i nie żałuję! Stosunkowo szybko się wchłania (w zależności od nałożonej ilości), nie pozostawia tłustej warstwy i świetnie nadaje się pod makijaż. Drugi produkt tej marki, który niesamowicie przypadł mi do gustu, a o kremie pod oczy niedawno pisałam i możecie poczytać o nim tutaj: [KLIK].

Sally Hansen Instant Cuticle Remover – jest to specjalny żel do usuwania skórek, który świetnie sprawdza się przy robieniu lakierów hybrydowych (i nie tylko). Za jego pomocą usuwanie zadziorków jest wygodne, szybkie i skuteczne. Żel wystarczy nałożyć na skórę wokół paznokci na ok. 1minutę, a on zmiękcza skórki i pozwala na ich usunięcie bez użycia cążek.

Bath&Body Works, shea & vitamin E body lotion –  właściwie nigdy nie przepadałam za balsamami do ciała, ale te z Bath&Body Works lubię, ponieważ mają przepiękne zapachy i dają przyjemne nawilżenie. Zapach Beautiful Day to lekki, delikatnie słodkawy zapach, który bardzo długo utrzymuje się na ciele jak i pościeli, co bardzo mi się podoba.
ulubiency-kosmetyczni-blog
ulubiency-kosmetyczni-blog
Tarte, high-performance naturals – trzecia paleta Tarte, którą mam w mojej kolekcji i kolejna, którą bardzo polubiłam. Ładne naturalne kolory o mocnej pigmentacji i doskonałej trwałości. Dobór kolorystyczny palety, pozwala na stworzenie przepięknych neutralnych makijaży. Raczej nie pozwala na dużo mocniejsze szaleństwa podczas wieczornych wyjść, ale świetnie sprawdza się do makijaży dziennych lub subtelnego podkreślenia oczu.

Makeup Geek, Full Spectrum Eye Liner Pencils – wszystkie kredki z tej kolekcji są po prostu obłędne. Mocno napigmentowane, zastygające i bardzo trwałe. Ich masełkowata konsystencja, piękne kolory i doskonała jakość sprawiają, że już teraz zastanawiam się co zrobię, jak je wszystkie wykończę. Uwielbiam je i teraz używam je prawie do każdego makijażu.

Inglot, konturówka nr 74 – kolor polecany i namiętnie używany przez Jessicę Mercedes. Choć początkowo nie byłam do niej przekonana, teraz bardzo często po nią sięgam zarówno przy moim makijażu jak i na klientach. Chłodny, brudny, nieco ciemniejszy róż pasuje do wielu typów urody i ładnie wygląda na ustach. Kremowa konsystencja sprawia, że przyjemnie się nią pracuje.

Urban Decay, All Nighter – mgiełka utrwalająca makijaż i niwelująca efekt pudrowości na twarzy, za co bardzo ją lubię. Pisałam o niej osobny post, bo jest to produkt godny uwagi [KLIK] i nie pierwszy raz ma miejsce wśród ulubieńców. Sprawdza się w roli utrwalacza i pomaga w użyciu sypkich cieni,  3 sposobach na ten produkt pisała w podlinkowanym wyżej poście.
Jakie kosmetyki znalazły się wśród Waszych ulubieńców?
- aGwer