Rozświetlacze Freedom Makeup | Pro Highlight

rozswietlacz-freedom-makeup
          Rozświetlone policzki, błysk na skórze to od wielu miesięcy najgłośniejszy trend w makijażu. Firmy co rusz tworzą nowe produkty, które mają dać efekt zdrowej, świetlistej skóry. Na przeciw wymaganiom użytkowniczek wyszła również nisko półkowa firma Freedom Makeup. W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam dwa rozświetlacze tej firmy z serii Highlight Pro: Brighten i Glow. Ponieważ cenowo są bardzo przystępne, na pewno nie jedna z Was chciałaby wiedzieć czy warto w ogóle się nimi zainteresować. 
rozswietlacz-freedom-makeup
         Rozświetlacze Pro Highlight Freedom Makeup zamknięte są w okrągłych plastikowych opakowaniach. Jakościowo nie jest to najwyższa półka, ale nie można spodziewać się cudów po produkcie za 14,90zł. Opakowania nie posiadają lusterek, ale poza tym są wygodne i dobrze chronią kosmetyk. Niestety nie wydaje mi się, aby produkt w środku przetrwał upadek z dużej wysokości, ale nie mam zamiaru tego sprawdzać. Same rozświetlacze są bardzo ładne wizualnie, wytłoczony kształt fali i napis wyglądają elegancko. Każdy rozświetlacz to 7,5g produktu i myślę, że ciężko byłoby zużyć je do końca terminu ważności, czyli przez 12 miesięcy od otwarcia. 
rozswietlacz-freedom-makeup
          Glow to złoty, bardzo mocno napigmentowany rozświetlacz o miękkiej konsystencji. Kolor jest bardzo ładny, ale dla fanek złotego rozświetlenia. Bardzo fajnie wygląda też na powiekach lub na innych częściach ciała jak ramiona czy dłonie (lub więcej np. do sesji zdjęciowych). 
         Brighten to różowo biały rozświetlacz, który był moim faworytem. Niestety kolor jest bardzo nienaturalny, przez co na skórze wygląda dość dziwnie.  Jest bardziej suchy niż Glow i ma mniejsze napigmentowanie, więc trzeba zdecydowanie więcej się namachać żeby uzyskać zamierzony efekt. Fajnie wygląda na powiekach, ale jako rozświetlacz raczej nie bardzo.
          Trwałość ich obu jest całkiem okej, bo trzymają się cały dzień. Wieczorem na skórze widoczne są małe drobinki, ale nie wygląda to tandetnie. Rozświetlacze są mocno zmielone, więc drobinki są naprawdę niewielkie, czego na skórze praktycznie nie widać. Ładnie się błyszczą i w zależności od nałożonej ilości, dają bardziej lub mniej intensywny efekt.
rozswietlacz-freedom-makeup
       Przyznam, że mogłabym żyć bez tych rozświetlaczy. Rzadko po nie sięgam, a kolory są mało twarzowe, przez co zazwyczaj stawiam na coś bardziej naturalnego. Jeżeli lubicie rozświetloną, zdrową skórę, to oczywiście warto się nimi zainteresować. Za taką cenę otrzymujemy kosmetyk o dobrej trwałości, ładnym rozświetleniu i nienagannym wyglądzie. Szczególnie fanki złotego blasku powinny być bardzo zadowolone z koloru Glow. Oba kolory, jak i pozostałe produkty marki Freedom Makeup możecie znaleźć na stronie drogerii www.kosmetykomania.pl 
Jakie Wy lubicie rozświetlacze na co dzień?
- aGwer