Przegląd drogeryjnych żeli do brwi | Bourjois, L’oreal, Wibo

          Okazuje się, że w temacie brwiowym mam wiele do powiedzenia, choć z moich własnych jestem raczej średnio zadowolona. Więc czemu się tak wymądrzam? Bo lubię, ha! Oczywiście nie mam takiego zamiaru, troszkę sobie żartuję. W dzisiejszym poście chcę przedstawić Ci przegląd drogeryjnych żeli do brwi, którymi naprawdę warto się zainteresować. Właściwie to prawie drogeryjnych, ponieważ jeden produkt jest kosmetykiem, który można kupić jedynie w internecie. Mam nadzieję, że dzięki dzisiejszemu postowi wybierzesz żel idealnie dobrany do Twoich potrzeb. Zapraszam na przegląd (prawie) drogeryjnych żeli do brwi! 
drogeryjne żele do brwi
żel do brwi
          Zanim przejdę do przedstawienia bohaterów dzisiejszego posta, chcę odpowiedzieć na pytanie: po co potrzebny jest żel do brwi? Dla mnie, to nie było kiedyś takie oczywiste jakby się mogło wydawać. Żel do brwi ma przede wszystkim za zadanie ujarzmić włoski, utrwalić je i sprawić, że w ciągu dnia nie zmienią swojego położenia. Jest to świetna opcja dla osób, które mają długie, gęste brwi i nie potrzebują uzupełniać ich cieniami lub innymi produktami. Ukrycie im zazdroszczę, bo mają mniej roboty… Jednakże żele do brwi sprawdzają się również u osób z rzadkimi brwiami (jak moje), w celu odpowiedniego ułożenia włosków. Ja zawsze brwi maluję cieniem/kredką/pomadą i utrwalam ich kształt żelem. Głównym kryterium w ocenie żeli do brwi obrałam ich siłę utrwalenia i w związku z tym, ułożyłam je od najlepszego do… najsłabszego.
żel do brwi
żele do brwi Rossmann



1. Senna, Brow fix – bezkonkurencyjnie, jest to najlepszy, najtrwalszy żel jaki miałam przyjemność używać. Trzyma brwi na miejscu przez 10-12h, nie wymaga poprawek i nie dość, że bardzo ładnie wygląda na brwiach, to nie kruszy się w ciągu dnia. Towarzyszy temu delikatne uczucie ściągania, ale to naprawdę niewielki problem. Jedynym minusem moim zdaniem jest za duża szczoteczka do brwi, mogłaby być mniejsza. Wybór kolorystyczny jest spory, początkowo były 3 odcienie, ale aktualnie firma powiększyła asortyment. Kolor, który ja posiadam to odcień taupe. Niestety, cena tego żelu jest również jedną z najwyższych prezentowanych dzisiaj i to właśnie ten produkt kupisz tylko online lub w salonach kosmetycznych współpracujących z firmą Cosmedan. Cena: ok 75zł.

2. L’oreal, Brow Artist Plumper – pod względem trwałości i siły tego utrwalenia jest to najlepszy drogeryjny żel do brwi, przez co w moim rankingu trafia na miejsce drugie. Mój kolor medium/dark to jedna z trzech propozycji marki. Ma maleńkie włókienka, które przyczepiają się do włosów na brwiach uzupełniając ewentualne luki. Oczywiście sam żel nie uzupełni całkowicie braków, ale świetnie współgra z innymi produktami uzupełniającymi brwi. Ponadto ma bardzo dobrą trwałość i choć nie wytrzyma na brwiach tak długo jak Senna, to z brwiami jest spokój mniej więcej na 8h. Wydaje mi się, że jak na produkt drogeryjny, to świetny wynik. Cenowo jest już lepiej bo zapłacimy za niego ok. 35zł.

3. Maybelline, BROW drama – to wcale nie taki dramat. Nie bez powodu znalazł się w pierwszej trójce. Przede wszystkim podoba mi się jego szczoteczka, okrągła i choć wygląda mało poręcznie, to równomiernie nakłada produkt nie sprawiając przy tym trudności. Świetnie utrwala i ujarzmia włoski, w związku z czym jest porównywalny do żelu z L’oreala. Do wyboru są cztery kolory, mój to dark brown i jego chłodny odcień bardzo mi się podoba. Zauważyłam jednak, że pod koniec lubi znikać z brwi, w efekcie czego, włoski już nie są takie utrwalone jak wcześniej. Nie zmienia to faktu, że nie musimy się o nie martwić od 6-8h. Cenowo również jest przyjemnie bo kosztuje ok 28zł.

drogeryjne żele do brwi
drogeryjne żele do brwi
4. Bourjois, BROW Design – mój najnowszy nabytek i muszę przyznać, że bardzo fajnie daje sobie radę z ujarzmieniem niesfornych włosków. Brwi trzymają się na miejscu mniej więcej przez 6-7h w mniej lub bardziej nienaruszonym stanie. BROW Design nie daje jednak ekstremalnie mocnego utrwalenia, ale brwi nie wymagają również wielkich poprawek. To taka wersja na dzień, kiedy masz pod ręką lusterko. Jeżeli jednak masz długie włoski radziłabym kontrolować ich stan co jakiś czas. Żel dostępny czterech kolorach, w cenie ok 40zł.
5. Wibo, eyebrow STYLIST – niestety od miejsca piątego w dzisiejszym zestawieniu znajdują się już same rozczarowania. Żel do brwi z Wibo okazał się dziwnym, nabłyszczającym na złoto produktem, który nie dość, że brwi praktycznie nie trzyma, choć można je za jego pomocą ułożyć, to nadaje im właśnie taki dziwny… błysk? Zaczęłam się właśnie zastanawiać, czy nie nadawałby się jako cień w kremie… Niestety, choć bardzo bym chciała, Wibo się u mnie nie sprawdził. Można go kupić w Rossmannie, a cena to ok 9zł.
przegląd drogeryjnych żeli do brwi
6. Essence, make me brow – jest to najgorszy „żel” z całego zestawienia, ale ze względu na niską cenę wylądował przed produktem z Benefitu (którego miał być zamiennikiem). Jedyne co daje na brwiach to ładny kolor, który też łatwo się nie nakłada, bo żel ma bardzo dziwną, galaretowatą konsystencję. Nie utrwala praktycznie w ogóle i odnoszę wrażenie, że przez niego brwi robią się mokre. W każdym razie…to zdecydowanie nie żel dla mnie i nie dla osób, które potrzebują porządnego ujarzmienia brwi. Na szczęście kosztuje tylko 10zł, bo inaczej jeszcze bardziej plułabym sobie w brodę.
7.  Benefit, gimme BROW – na ten żel chorowałam długo, ze względu na zaporową cenę jak za tak maleńki produkt. Jest to jedno z moich największych rozczarowań tego roku i nie będę ukrywać, że produkt jest po prostu kiepski. Początkowo daje uczucie mocnego utrwalenia, które znika mniej więcej po dwóch, trzech godzinach i włoski znów żyją własnym życiem i w dodatku nie bardzo udanym. Kruszy się i kiepsko trzyma na brwiach, co więcej występuje tylko w dwóch wersjach kolorystycznych. Niestety, choć bardzo chciałam jest to kiepski produkt i zdecydowanie za drogi. Za ten żel trzeba zapłacić 119zł.
drogeryjne żele do brwi
żel do brwi
          Jeżeli mam być szczera, to w mojej kosmetyczce zawitały na stałe pierwsze cztery żele do brwi z dzisiejszego przeglądu. Pozostałą trójkę bardzo chciałam poznać, sprawdzić i ocenić, czy są w ogóle godne uwagi. Niestety w tym przypadku okazało się, że ani bardzo drogi produkt, ani bardzo tani nie musi być dobry. Uważam, że warto testować, sprawdzać i szukać, aż odnajdzie się idealny produkt dla siebie. Wybór jest spory, więc nie ma co się ograniczać.
          Mam nadzieję, że mój dzisiejszy przegląd drogeryjnych żeli do brwi pomoże Ci odnaleźć ten idealny żel. Nie będę ukrywać, że dla mnie Browfix z Senny jest absolutnie fenomenalny i ciężko będzie mi zamienić go na coś innego. Nie znalazłam równie dobrego żelu, chociaż ten z L’oreala naprawdę depcze mu po piętach. 
A może znasz jakiś inny świetny żel do brwi, który powinnam sprawdzić?
FACEBOOK | INSTAGRAM | YOUTUBE | TWITTER | SNAPCHAT: agwer_blog
- aGwer