Makijaż Sylwestrowy | MUR, Makeup Geek, Gerard Cosmetics, MAC

          To już pojutrze! Impreza, konfetti i zimne ognie. Nie może też zabraknąć perfekcyjnego makijażu. W związku z tym przygotowałam na dziś moją propozycję makijażu Sylwestrowego. Będzie błysk, będzie czerń, ale będą i brązy. Makijaż sylwestrowy to fajna okazja do szaleństwa na jakie nie pozwalasz sobie na co dzień. Czemu więc tego dnia nie pobawić się w coś ekstrawaganckiego? W końcu taka impreza jest tylko raz w roku! Więc pędzle w dłoń i do dzieła! Mam nadzieję, że moja propozycja Ci się spodoba.
          Makijaż sylwestrowy przygotowałam w dwóch wersjach: pierwsza, którą widzicie powyżej z delikatnymi ustami i druga z ustami w kolorze czekolady (widoczna na ostatnim zdjęciu). Dobór ust do makijażu jest bardzo indywidualną sprawą, jak ja lubię połączenie mocnych oczu i ust – szczególnie w makijażu wieczorowym – tak wiem, że sporo Pań preferuje akcent na jeden aspekt makijażu. W takiej sytuacji wybór pozostawiam Tobie.
          Dzisiejsza propozycja to kocie oko z mocną kreską, podkreślonym wewnętrznym kącikiem i mocnym błyskiem na powiece. Bardzo chciałam pobawić się folią z Makeup Revolution, która przepięknie mieni się na powiekach niczym tafla, ale bez problemu ten element możesz zastąpić po prostu ulubionym brokatem, albo bardzo jasnym, mocno perłowym cieniem – efekt też będzie świetny. Zdecydowałam się na stonowane kolory brązów, czerni i złota, żeby makijaż był uniwersalny i pasował to każdej sylwestrowej kreacji.
Produkty jakich użyłam:

Twarz:
– Too faced Primed&Poreless
– Bourjois HalethyMix 52
– Revlon Color Stay 150 Buff
– Ben Nye neutral set
– Urban Decay All Nighter
– the Balm, balm desert
– Wibo, highlighter

Oczy:
– Maybelline fit me concealer 10
– Melkior Professional: Old brick, Natural skin
– Makeup Geek: Latte, Americano, Cherry Cola, Rapunzel, Vintage, Corrupt, Cocoa Bear
– Makeup Revolution, Awesome metals, Rose Gold
– Maybelline eyestudio lasting drama, 01 black
– Lovely, pump up
– House of lashes, Sweet Romance

Brwi:
– Anastasia Beverly Hills, Dipbrow Pomade, dark brown
– Senna, Brow fix, taupe
– Wibo, Deluxe Brightener

Usta:
– deBBY lip pencil 06 + Gerard Cosmetics, Undergorund lipstick
– MAC, Antique velvet

          Do mnie zdecydowanie bardziej przemawia wersja z ciemnymi ustami, poza tym kolor tej pomadki totalnie mnie w sobie rozkochał. Mocny, drapieżny charakter makijażu i ten błysk na oku, wydaje mi się idealną opcją na Sylwestra. Bo kiedy szaleć, jak nie właśnie 31 grudnia?

Koniecznie daj znać, którą Ty wersję wybierasz? Mocne czy delikatne usta?

FACEBOOK | INSTAGRAM | YOUTUBE | TWITTER | SNAPCHAT: agwer_blog
- aGwer