Podsumowując: sierpień

          Już od jakiegoś czasu myślałam o nowej, bardzo luźnej serii na blogu nie związanej z kosmetykami. Ponieważ już od dawna chcę zmienić nieco charakter bloga i chcę, żeby pojawiało się tutaj więcej tekstów związanych z lifestylem. Myślę, że wprowadzenie takiej luźnej tematyki pomoże mi w osiągnięciu celu. W związku z tym, zapraszam dziś na pierwszy post z serii „Podsumowując”, gdzie co miesiąc postaram się podsumować wydarzenia z minionego miesiąca, zacznę od sierpnia!

blog-kosmetyczny

          Sierpień, to miesiąc moich urodzin, więc przez całe życie kojarzył mi się niesamowicie pozytywnie. W tym roku jednak, był to miesiąc przepełniony pracą, zarówno w tygodniu jak i w weekendy. Miałam bardzo mało czasu dla siebie i jedyny wolny, urodzinowy weekend również spędziłam dość intensywnie. Nie ma w tym oczywiście nic złego, ale brakowało mi chwili dla siebie, dnia kiedy mogłabym zająć się tylko swoimi sprawami. Na szczęście poza nadmiarem obowiązków, sierpień obfitował również w kilka przyjemności.

          Pierwszą z nich były oczywiście moje już 26. urodzin. więc mogę śmiało powiedzieć, że bliżej mi do trzydziestki niż dwudziestki, ale mniejsza z tym. Nie mam zamiaru się tym przejmować, wciąż czuję się młoda duchem i póki co nie zmieniam podejścia ani do siebie, ani do życia. Wiek wcale nie świadczy o tym, jak człowiek czuje się w środku, prawda? W związku z urodzinami, poszalałam trochę z zakupami urodzinowymi, które pokazywałam [tutaj]. Moje szaleństwo oczywiście skupiło się na kolorówce, na którą po prostu choruję.
          W sierpniu w końcu zdecydowałam się na zakup Kindla, czyli wymieniłam mój czytnik KOBO Touch, na klasyk wśród czytników i zdecydowałam się na bestseller Paperwhite 2. W związku z tym, popełniłam na blogu całkiem fajny tekst Dlaczego e-czytanie jest fajne?, więc jeżeli zastanawiasz się nad zakupem czytnika, musisz go przeczytać.

           Sierpień obfitował też w nowe doświadczenia, ponieważ to właśnie w tym miesiącu zaczęłam jazdy! Nie powiem, towarzyszył temu (i wciąż w sumie towarzyszy) niezły stres, ale po czterech godzinach nie jest już tak źle. Teraz kwestia doszlifowania umiejętności i nabycia wprawy. Jeszcze sporo pracy przede mną, bo gubię się w tym wszystkim i nie ogarniam tylu rzeczy na raz, ale trzymam kciuki za siebie, że nie będzie tak źle.
          Kolejną ważna zmianą w moim życiu w minionym miesiącu, była zmiana pracy. Zmuszona byłam opuścić moje dotychczasowe stanowisko, ale jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jeszcze w tym roku założę działalność i będę działać w zawodzie jako wizażystka – freelancer. To pozytywna, choć również stresująca zmiana, mam jednak nadzieję, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku.
          Choć czas miałam naprawdę ograniczony, zaczęłam nadrabiać zaległości czytelnicze i w ciągu miesiąca podgoniłam trochę wyzwanie 52 książki w 52 tygodnie i przeczytałam 5 lub 6 książek. Dużo szybciej i wygodniej czyta mi się na czytniku, a jak się okazuje mniejsza ilość czasu sprzyja czytaniu! Oby tak dalej, bo wciąż jestem 10 książek w plecy w wyzwaniu. Właśnie, któraś z Was też podjęła się próby przeczytania 52 książek w ciągu roku? Ja mam nadzieję, że uda mi się podołać wyzwaniu, albo nawet je przegonić!
           Niestety sierpień poza pozytywnymi wibracjami przyniósł mi… brak weny. Chodzi mi tutaj jedynie o brak pomysłu na zdjęcia. Jak długo miałam mnóstwo planów zdjęciowych w głowie (chodzi mi o zdjęcia na bloga) tak ostatnio mam totalną pustkę. Mam wrażenie, że wszystko już było, albo że ktoś już coś takiego pokazał i nawet szukanie inspiracji nie bardzo pomaga. Mam trochę nadzieję, że ten kryzys niebawem minie (dobrze, że mam w zapasie sporo zdjęć!).

          PODSUMOWUJĄC: był to całkiem udany, przepełniony po brzegi, różnym zajęciami, miesiąc i choć nie udało mi się go celebrować tak, jak zawsze celebruję miesiąc moich urodzin, to jestem zadowolona z tego, co się wydarzyło. Zaliczyłam też wyjazd do Torunia na ślub kuzynki, zakup nowej świeczki Yankee Candle jak i zmalowałam naprawdę wiele pięknych Pań. Dlatego muszę powiedzieć, że dawno nie miałam tak pracowitego miesiąca. Mam nadzieję, że uda mi się teraz trochę odpocząć i nabrać siły na następne miesiące!
Jak podoba się taka seria? Powinnam ją kontynuować czy odpuścić sobie tego typu posty? Koniecznie daj mi znać w komentarzu!
- aGwer