# Urodzinowa lista życzeń

          Napisałam pięknego, soczystego posta z listą życzeń na moje 26. urodziny. Nie wiem co poszło nie tak, ale post się nie zapisał, nie mam pojęcia dlaczego. W każdym razie, przygotowałam na dzisiaj urodzinową Wishlistę, którą chciałabym zrealizować z okazji zbliżającej się rocznicy moich narodzin, jaki następującego po nich najbliższego roku. Lubię przygotowywać takie listy, bo później skrupulatnie mogę je realizować. A urodziny, to idealna okazja do spisania wszystkich zachcianek!

            Zawsze wydawało mi się, że urodziny to dobry powód aby sprawić sobie coś wyjątkowego, z wyższej półki. Wciąż uważam, że to świetna okazja na zakup ekskluzywnego prezentu i moja lista w większości składa się właśnie z takich produktów. Choć niektórych może to zdziwić, poza kosmetykami znalazło się też miejsce, na gadżety niekosmetyczne związane ze zdjęciami. Ale o samych produktach więcej poniżej.

1. Khiel’s, midnight recovery eye – dostałam próbkę tego kremu będąc któregoś razu w Warszawie i bardzo podobało mi się jego działanie. Czułam sporą ulgę w okolicy oczu, skóra była naprawdę odprężona i porządnie nawilżona w chwili użytkowania. Bardzo chciałabym sprawdzić, jak ten krem zadziała na dłuższą metę.
2. Clarins,  Moisture Replenishing lip balm – moje usta mają różne fazy nawilżenia, nie mam na nie jeszcze sposobu. Oglądałam i sporo czytałam o balsamie z Clarinsa i mam nadzieję, że z moimi ustami by sobie poradził.
3. Anastasia Beverly Hills, Contour kit – ten prezent sprawiłam sobie sama i jest już w drodze do mnie, o ile dobrze pójdzie trafi do mnie chwilę przed urodzinami. O tej palecie myślałam od prawie roku, aż zdecydowałam się na jej zakup, właśnie z okazji urodzin.
4. Kat Von D, lock-it tattoo foundation – ponoć bardzo trwały, lekki i jednocześnie bardzo mocno kryjący. Jestem go bardzo ciekawa, bo moja cera naczynkowa jest niestety wybredna i lubi się wybijać spod podkładów. Znalazłam nawet sprzedawce, który zadeklarował sprzedaż próbek, ale nie raczy odpisać, a chciałabym sprawdzić kolory zanim zdecyduje się na zakup.
5. Too faced, Chocolate bar semi sweet – muszę tłumaczyć dlaczego bym ją chciała? Jakość już znam, chętnie poznałabym z bliska nowe kolory. Wydaje się przepiękna, choć ma w sobie sporo ciepłych odcieni. Jak najbardziej mogłabym wzbogacić o nią moją kolekcję!

6. Morphe brushes – te pędzle przekonały mnie do siebie dzięki filmikom na YT i bardzo chciałabym je kiedyś spróbować. Mam kilka konkretnych modeli, które chciałabym przygarnąć jak pędzel do podkładu, rozświetlacza, korektora. Mam nadzieję, że kiedyś będą łatwiej dostępne.
7. the Balm, Meet Mat(e) Nude – kolejna z palet the Balm, która chodzi za mną, uśmiecha się do mnie i patrzy na mnie za każdym razem jak ją widzę, to głośno mnie woła. Wciąż się waham bo mam sporo neutralnych palet, ale odcienie w matowym Macie są naprawdę wyjątkowe… i ciężko mi się oprzeć. 
8. the Balm, Cindy Lou – siostra mojej ulubionej Mary Loum-Manizer, która ma brzoskwiniowo różowy odcień oczywiście z mocnym rozświetleniem. Pięknie wygląda na skórze, cudownie rozświetla i stapia się ze skórą.
9. Lampa błyskowa, reporterska – potrzebuję jej ze względów praktycznych podczas sesji zdjęciowych, jak i zdjęć produktowych. Od dawna zastanawiam się nad zakupem, chociaż wciąż nie wybrałam jeszcze odpowiedniego modelu.
10. Tablet graficzny, Wacom one S – to moja najnowsza zachcianka, ale już kiedyś chorowałam na tablet graficzny. Ułatwiłby mi pracę ze zdjęciami i dzięki niemu, mogłabym dorzucać sporo fajnych efektów na zdjęcia.
          W mojej liście nie znalazło się miejsce na naklejki na klawiaturę! Nie mam zielonego pojęcia dlaczego znalazły się na mojej liście, ale nie mogłam o nich zapomnieć. Znalazłam fajną stronę, gdzie wybór naklejek jest naprawdę spory: keyshorts.pl i nawet są dopasowane do mojego Asusa! Wiem, że to pierdoła, ale tak mi się podobają ozdobione klawisze, że marzą mi się takie naklejki. 

Też robisz swoją wishlistę na urodziny, czy tylko ja jestem nienormalna?
- aGwer