One brand makeup look: Sleek Makeup

          Od jakiegoś czasu myślałam już nad czymś takim jak one brand makeup, czyli makijaż wykonany kosmetykami jednej firmy. Niestety, moje zasoby nie są jeszcze tak obszerne, abym mogła sobie pozwolić na makijaż całej twarzy wykonany jedną marką, więc dziś pokażę Wam oko jakie zmalowałam, używając jedynie kosmetyków marki Sleek Makeup. Jeżeli macie ochotę dowiedzieć się czego dokładnie użyłam i zobaczyć jaki powstał makijaż, serdecznie zapraszam Was na dzisiejszy post.

Sleek-rio-rio

Sleek-rio-rio

          Przygotowując makijaż do dzisiejszej notki, miałam ochotę na coś kolorowego, ale chciałam żeby makijaż nadawał się też na co dzień, dla tych mniej odważnych. Postawiłam więc na opalizującą na złoto brzoskwinie, połączoną z koralem i przygaszonym brązem, a wszystko zachowane w delikatnej, lekko pastelowej tonacji. 
          Żeby wykonać dzisiejszy makijaż użyłam palety cieni Sleek, Rio Rio, która jest jedną z piękniejszych palet na okres wiosna/lato. W tym czasie uwielbiamy bawić się kolorami i Rio, Rio powala kolorami, pigmentacją i wykończeniami. Jest świetna dla posiadaczek niebieskich oczu, zaś brązowe i zielone tęczówki, również będą z tymi odcieniami wyglądać pięknie. Ponadto posiliłam się paletką Sleek, Eye & Cheek Dancing Til Dusk, z której użyłam głównie chłodnego, średniego brązu. Znajdziemy w niej dwa róże i cztery cienie o wykończeniu matowym, satynowym i perłowym. Cała paleta ma mocny pigment i choć troszeczkę się osypuje, to dobrze się nią pracuje. Zresztą jak wszystkimi paletami Sleeka, jakie posiadam.
Sleek-rio-rio

Sleek-rio-rio

                    Co może Was zaskoczyć, na powiekę nałożyłam również przepiękny róż Rose Gold, który jest prawie identyczny jak Orgasm z NARSa. Róż znalazła się na wewnętrznej części górnej powieki i to właśnie on, daje te piękne złote przejścia w brzoskwiniowej tonacji. Róż mocno się osypuje, ale tylko podczas nakładania dużym, puchatym pędzlem i osypany pyłek zostaje w kasetce, zresztą kolor rekompensuje nam ten mały mankament. Odcień jest przepiękny i choć podobny do tego słynnego cienia z KOBO, to jednak jest nieco jaśniejszy i bardziej brzoskwiniowy. Efekt na powiekach (jak i na policzkach) jest fenomenalny.

Sleek-rio-rio

          Dzisiejsza propozycja skierowana jest dla tych z Was, które lubią zabawę z kolorem, ale nie chcą za bardzo szaleć w makijażu dziennym. Specjalnie połączyłam makijaż z brązami, które dla wielu kobiet są bezpiecznymi odcieniami w makijażu. Efekt, który możecie zobaczyć na zdjęciach, świetnie będzie pasował do niebieskich oraz brązowych oczu, chociaż jak widzicie, zieleń też wygląda niczego sobie. Dodatkowo makijaż podkręciłam rzęsami Ardell Demi Wispies, co nadało mu, nieco mocniejszego charakteru.

Wszystkie kosmetyki, które dziś użyłam znajdziecie na stronie www.letsbeauty.pl

Koniecznie dajcie znać, jak Wam się taki makijaż podoba i czy macie ochotę na więcej postów z serii one brand makeup?
- aGwer