# Co warto kupić w Rossmanie? -40% na pielęgnację twarzy

          Miałam nie przygotowywać dla Was tego posta, ale ponieważ doszło do mnie kilka wiadomości z zapytaniem, jak i wśród moich koleżanek jest spore zainteresowanie, a jutro jest ostatni dzień promocji, postanowiłam przygotować dla Was taki post. Jednakże od razu zaznaczę, że nie będzie tych produktów dużo, ponieważ ja nie zaopatrzam się zazwyczaj w pielęgnację w Rossmannie. Moja cera nie wymaga wiele uwagi, nie zmienia to jednak faktu, że jest kilka produktów godnych uwagi, w związku z tym dziś podpowiem Wam, co warto kupić w Rossmannie na promocji -40% na pielęgnację twarzy.

co-warto-kupic-rossmann

          Przede wszystkim chcę zwrócić Waszą uwagę na bardzo istotną kwestię w pielęgnacji twarzy. Każda cera jest inna, potrzebuje czego innego i może różnie zareagować na to, co u kogoś sprawdziło się świetnie. Czuję się zobowiązana wspomnieć Wam, że moja cera jest niewymagająca. Rzadko co mnie zapycha, niewiele potrzeba jej do szczęścia, ale ma tendencję do zaczerwienień z czym od niedawna walczę. Dziś chcę Wam pokazać sześć produktów, a w tym dwie serie na które warto zwrócić uwagę jeżeli jeszcze jutro wybieracie się do Rossmanna. Zacznę więc od mojego najulubieńszego ulubieńca:
1. Garnier płyn micelarny 3w1 – wersja różowa. Świetnie domywa makijaż, nie podrażnia, nie szczypie w oczy, daje sobie radę nawet z wodoodporną maskarą, nie zapycha. Jest mega wydajny i trafiony w promocji, jest bardzo tani. Nie jest może fantastyczny jeżeli chodzi o skład, ale jeżeli Wasza cera raczej nie ma tendencji do podrażnień, gorąco polecam! 17,99zł poza promocją.
2. Lirene Wybielanie – seria, którą poleca się dla osób, które chcą osiągnąć efekt naturalnego rozświetlenia skóry. Może nie sprawi, że na co dzień, bez makijażu uzyskamy efekt glow, ale tonik fajnie oczyszcza i nie zapycha, zaś żel myjący dobrze domywa resztki makijażu, nie szczypie i nie zapycha. Cała seria godna uwagi, a ceny poza promocją to ok 17zł, więc opłaca się za nimi rozejrzeć.
3. Ziaja kozie mleko – nie stosowałam tej serii, ale znajoma używa jej właściwie od dawna i jest bardzo zadowolona. Pozwoliłam sobie Wam ją polecić, ze względu na jej rekomendacje. W związku z tym, jeżeli potrzebujecie mocnego i trwałego nawilżenia, zwróćcie uwagę na tą serię – ponoć naprawdę daje radę i jest aż śmiesznie tania, bo w granicach 10zł nawet bez promocji.

co-warto-kupic-rossmann

4. Tołpa łagodzący płyn micelarny Rosacal – swego czasu miałam mniejszą wersję tego micela i choć nie zauważyłam, żeby zmniejszył moje zaróżowienia, tak fajnie spisywał się do zmywania makijażu. Co ważne, nie zauważyłam, żeby po jego użyciu moja skóra reagowała jakoś negatywnie. Skusiłabym się na pełne opakowanie, gdyby nie zapas ok 5ciu miceli jakie aktualnie mam w łazience. Normalnie kosztuje ponad 30zł, więc akurat teraz warto go kupić.
5. Ziaja seria liście manuka – z czystym sumieniem mogę polecić pastę oczyszcającą, której recenzję możecie znaleźć [ tutaj ] i chociaż ja już nie będę jej używać, ze względu na tendencję do naczynek, tak wszystkim Wam serdecznie ją polecam. Podobnie jak żel myjący z tej serii, delikatne drobinki łagodnie zdzierają naskórek, nie podrażniają i świetnie domywają wszystkie zanieczyszczenia. Tonik może nie wywołał szybszego bicia serca, ale w swojej roli spisał się nienagannie. Pierwsze wrażenia ze stosowania serii znajdziecie [ tutaj ] no i jak to Ziaja, cała seria jest naprawdę niedroga. 
6. Ziaja płyn dwufazowy do demakijażu – nie leżał co prawda, dla mojego ulubieńca  z L’oreala [ klik ], ale nie mogę zaprzeczyć, że makijaż zmywa bardzo dobrze. Zostawia lekką, lepką warstwę po użyciu, ale jest ona do wytrzymania i nie przeszkadza jakoś znacznie. Jeżeli aktualnie nie macie płyny dwufazowego, a L’oreal Wam się skończył, warto sięgnąć po Ziaję.
          Tak to właśnie wygląda, chociaż wiem, że jeszcze sporo kosmetyków mogłabym Wam polecić, nie chcę jednak znów zarzucać Was nie wiadomo jaką ilością produktów. Szczególnie, że znów wszędzie kuszą nas jakimiś rabatami, a to z okazji dnia mamy, a to zaraz z okazji dnia dziecka. Chcę Wam jedynie podrzucić kilka linków do gazetek z drogerii, gdzie również aktualnie trwają promocje, które mogą uratować Was, jeżeli nie macie jeszcze prezentu na dzień mamy. Klikając w daną miniaturkę przeniesiecie się do gazetki.
   

 

[źródło] [źródło] [źródło] [źródło] [źródło] [źródło] [źródło] [źródło]

- aGwer