7 kosmetyków pielęgnacyjnych które musisz mieć!

          Pielęgnacja naszej cery jest podstawą kobiecej codzienności, a jeżeli nie jest, to na pewno powinna być. W moim przypadku ta kwestia długo schodziła na dalszy plan, jednakże sporo się w tej kwestii zmieniło. Dzisiaj chcę Wam pokazać 6 produktów, które na pewno zrewolucjonizują Waszą pielęgnacje, a jeżeli nie, to na pewno dobrze jej zrobią. Poza pielęgnacją twarzy, chciałam dorzucić też coś do paznokci, co sprawdza się u mnie świetnie już od długiego czasu. Jeżeli chcecie poznać te 7 kosmetyków pielęgnacyjnych, zapraszam Was na dzisiejszy post!

          Jeżeli chcemy aby nasza cera była pełna blasku, pozbawiona niedoskonałości i odporna na zanieczyszczenia, musimy odpowiednią o nią dbać. We wszystkim trzeba zachować równowagę i odnaleźć odpowiednie kosmetyki dla naszego typu cery. Ja na szczęście nigdy nie miałam z nią problemów, stąd moja pielęgnacja zawsze była ograniczona do minimum, niewiele potrzebowałam aby wyglądała dobrze. Jedyne z czym borykam się do teraz są zaczerwienienia, przebarwienia skóry, co okazuje się jest spowodowane tym, że mam cerę w kierunku naczynkowej. Nie mniej jednak, nie jest to aż tak wielki problem, żebym nie mogła spać po nocach. Natomiast te sześć kosmetyków, które chcę Wam dziś pokazać sprawiły, że moja cera jest w naprawdę genialnym stanie. Właściwie rzadko zdarzają mi się dni, kiedy coś mi gdzieś wyskoczy. Myślę, że to między innymi ich zasługa. 
1. Garnier płyn micelarny 3 w 1 do skóry wrażliwej – swego czasu nie rozumiałam idei płynów micelarnych, ale od kiedy używam tego, jestem zachwycona. Świetnie zmywa makijaż, doczyszcza każdy zakamarek skóry, nie pozostawiając na skórze nieprzyjemnej warstwy. Jest dopasowany do skóry wrażliwej, więc nie podrażnia, nie szczypie w oczy, koi i uspokaja skórę. Jest bezzapachowy, ma sporą pojemność i wcale nie jest taki drogi. Za 400ml zapłacimy ok 18zł, a w promocji nawet i 14zł, a promocje bywają często, czy to w Rossmannie czy w Super Pharm.
2. L’oreal Ideal soft łagodzący tonik oczyszczający – nie dość, że nieziemsko pachnie, jest niesamowicie wydajny, to jeszcze świetnie sprawdza się w swojej roli. Tonik używam zawsze po oczyszczeniu twarzy najpierw płynem micelarnym, dzięki temu mam pewność, że domyje ewentualne pozostałości, z którymi nie poradził sobie micel (co właściwie się nie zdarza podczas użytkowania Garniera). Tonizuje skórę, pozostawia ją aksamitnie miękką i z domkniętymi porami. Jest hipoalergiczny, odpowiedni dla cery suchej i wrażliwej. Kosztuje również około 18zł, ale aktualnie w Super Pharm jest na niego promocja i kosztuje ok 13zł. Rzućcie okiem na całą gazetkę, jak jeszcze chcecie upolować coś w promocji [klik].
3.  Ziaja żel peelingujący, liście manuka – świetnie uzupełnia codzienną pielęgnację. Ma maleńkie, delikatne drobinki, które nie podrażniają skóry, ale delikatnie oczyszcza. Nie jest to może największe oczyszczenie jakie można sobie zażyczyć, ale właśnie dlatego można używać go częściej niż np. pasty z tej samej serii. Pięknie pachnie i naprawdę fajnie wywiązuje się ze swojego zadania. Pomaga w pozbyciu się zaskórników, oczyszcza pory, łagodzi i delikatnie nawilża. Jestem bardzo z niego zadowolona, ponieważ jak brakowało mi pasty, spokojnie mogłam używać go częściej bez obawy, że podrażni moją podatną na zaczerwienienie skórę. No i oczywiście jest tani, 7zł za taki fajny kosmetyk to niewiele.

4. Ziaja pasta do głębokiego oczyszczania, liście manuka – mój hit ostatnich czasów. Wystarczy używać ją raz w tygodniu, a nasze pory będą wyglądały znacznie lepiej. A właściwie w ogóle nie będzie ich widać! Świetnie je oczyszcza, szczególnie na nosie. Jest mocna, pięknie pachnie i sprawia, że nasza skóra jest mięciutka jak pupcia niemowlaka, za 6,99zł to naprawdę rewlacja. Nie polecam stosować jej częściej, choć mi krzywdy nie zrobiła. Szykuję o niej osobny post, więc wtedy powiem Wam więcej.
5. Unia Alantan dermoline lekki krem – nadaje się do codziennego stosowania. Oczywiście poznałam go dzięki Zmalowanej i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona. Zawiera 5% d-pantenolu, który wnikając głęboko w skórę poprawia jej nawilżenie, ujędrnia i uelastycznia. Nakładam go głównie jako krem na dzień i moja cera jest mi wdzięczna. Świetnie nawilża, wygładza i sprawia, że skóra jest miękka i aksamitna! Ponadto również jest niedrogi, bo kosztuje coś w okolicach 10zł, więc kolejny świetny, tani produkt.
6. Clinique alla about eyes rich – krem pod oczy, wysławiany pod niebiosa przez nie jedną blogerkę, na mnie zrobił dobre wrażenie, ale jeszcze ciężko mi określić go mianem fenomenu. Widzę, że skóra pod oczami ma się lepiej, jest bardziej nawilżona, mniej podatna na podrażnienia i mogę go z czystym sumieniem polecić. Ale wydaje mi się, że moje okolice pod oczami, potrzebują czegoś więcej, albo moje wymagania po prostu były wygórowane. Najdroższy kosmetyk z całej siódemki, bo pojemniczek 7ml to koszt 50zł, a większe sporo ponad stówkę.
7. Regenerum – serum do regeneracji paznokci. U mnie od prawie roku robi wiele dobrego kiedy moje paznokcie potrzebują ratunku. Wzmacnia je, wybiela końcówki, nawilża porządnie wzmacnia skórki, przez co nie mam z nimi najmniejszego problemu. Zawarte w niej rozmaite olejki świetnie wpływają na wzmocnione paznokcie. Uwielbiam i zaraziłam nim moją mamę, która też jest zachwycona jego działaniem. Gorąco polecam osobom, które podobnie jak ja borykają się co jakiś czas ze słabymi paznokciami. Koszt tego serum to jakieś 16zł, dostępny jest głównie w Super Pharm ale i przez neta można dorwać.

          Oto moja siódemka wspaniałych. Kosmetyki, które u mnie sprawdziły i wciąż sprawdzają się świetnie. Każdy z nich kupię ponownie i to pewnie nie jeden raz. Moja cera jest mi wdzięczna za takie traktowanie, paznokcie powolutku też wracają do siebie. Zaznaczę jednak, że to co lubi moja cera, nie znaczy, że polubi Wasza, każda z nas potrzebuje czegoś innego. Jeżeli jednak Wasza cera jest normalna, o unormowanym nawilżeniu i nie macie zazwyczaj większych problemów, myślę że ten zestaw może się sprawdzić również i u Was. Jednak te z Was, które mają mniejsze lub większe problemy, mogą spróbować, któregoś z nich bez większej obawy, raczej nie powinny robić krzywdy.
Znacie te kosmetyki, lubicie? A może coś jeszcze warto dopisać do tej listy?
- aGwer