13 gadżetów, które musisz mieć jeżeli jesteś blogerką (kosmetyczną)

          Bycie blogerką jest fajne, bycie blogerką jest trendy. A blogerką kosmetyczną to już w ogóle! Jednakże, aby w stu procentach móc nazwać się blogerką (kosmetyczną i nie tylko) my, kobiety musimy zaopatrzy się w pewne niezbędne przedmioty. Jeżeli któregoś z nich nam brakuje, powinnyśmy poważnie zastanowić się nad naszą karierą w blogosferze… Od razu Wam nadmienię, że mi brakuje co najmniej dwóch. Więc ja nie wiem co tutaj w ogóle robię! Jeżeli chcecie sprawdzić, czy i Wy nadajecie się na blogerki… Zapraszam!

13 gadżetów które musisz mieć jeżeli jesteś blogerką

          Najbardziej charakterystycznym przedmiotem posiadanym przez blogerkę kosmetyczną jest toaletka z Ikei. Ta biała, z wielką nieporęczną szufladą i szklanym blatem. Rozpoznacie ją po tym, że bardzo często robi za tło do zdjęć i przecież każda szanująca się blogerka (kosmetyczna) ją ma, więc i Ty powinnaś! W końcu widać ją na każdym zdjęciu. Pominę fakt, że jej nie mam i jakoś mnie nie ciągnie.
          Toaletka z Ikei nie może obyć się bez pięknych, koronkowych doniczek! Idealne na pędzle, na kredki do oczu, czy konturówki, albo sztuczną roślinkę (również z Ikei). Idealny kompan do zdjęć produktów! Nie znam jeszcze (kosmetycznej) blogerki, która ich nie ma, albo nie pożąda, albo nie ślini się do nich na blogach koleżanek. Kolejny must have na liście chciejstw!
          Nie ma blogerki bez lampy pierścieniowej, szczególnie jeżeli zajmujesz się makijażem na swojej stronie! Bez dwóch zdań białe kółko w źrenicy zawsze spoko! W końcu jak mogłoby tego nie być? Nie czułabym się stu procentową blogerką kosmetyczną (makijażową) bez tej lampy! A tak na poważnie, jest naprawdę świetnym gadżetem ułatwiającym fotografowanie przedmiotów.
          Niesamowity efekt w tle, lub jako dodatek do zdjęć stanowią… tak, pewnie już wiesz! Cotton balls! Wyglądają pięknie, ale są nieziemsko drogie, ale przecież my blogerki jesteśmy bogate, więc co to dla nas? Przecież nie będziemy zamawiać tańszego zamiennika na ebay… Tak, ja moje kule mam z ebay.
          
          Przechodząc teraz do tych technicznych aspektów bycia blogerką… aparat, smartfon, tablet i najlepiej jeszcze statyw do kamerki (telefonu) GoPro. Aparat niezbędnik jeżeli chodzi o przygotowanie postów, przecież nie będziemy robić zdjęć smartfonem, najlepiej jakbyś miała lustrzankę (heloł!), ale jakaś cyfrówka też spoko! Telefon (smart) może nam jedynie służyć do robienia selfie, podobnie zresztą jak statyw! Tablet chociaż gadżet nadprogramowy, to jednak jest trendy. Więc my blogerki go mamy, prawda? W końcu jesteśmy trendy, no nie?
           Ponieważ zamknęliśmy już sprawy techniczne, pora przejść do kolejnej części. Ważniejszej dla każdej blogerki, która zajmuje się kosmetykami, akcesoriami i tego typu bajerami. Niezbędnikiem każdej włosomaniaczki jest oczywiście Tangle Teezer. Nie jedna z nas zachorowała na tą szczotkę, nie oszukuj się. Ty też zachorujesz, jak już nie zachorowałaś.
          Ponadto jestem pewna, dam sobie uciąć paznokieć u małego palca u stopy, że zachorujesz też na kosmetyki firmy TheBalm, które są rewelacyjne. I nie tylko ja tak uważam. A ja jestem blogerką kosmetyczną, więc wiem co mówię i inne blogerki też! Później jak już bardziej wsiąkniesz zaszalejesz na punkcie kosmetyków Make Up Revolution, które robią aktualnie furorę! Więc trzeba być na czasie, przecież wiesz! W końcu nie będziesz podniecać się paletami Sleek, które odeszły na ten moment w zapomnienie…
          A jeżeli będziesz już miała w swoich zbiorach kosmetyki do makijażu to przecież musisz mieć pędzle! Jak już obczaisz pędzle Hakuro, na które faza już minęła i nie są trendy, to zakochasz się w pędzlach Zoeva, które są boskie (tak, są, nie znasz się!). Pewnie zainteresujesz się też pędzlami Real Techniques, ale one nie koniecznie Cię zachwycą, to pewnie zostaniesz przy Zoevie. Chociaż są i miłośniczki RT ale, przecież im nie będę mówić, że są lepsze pędzle! One i tak będą wiedziały lepiej ode mnie.
          Mam nadzieję, że podobał Wam się taki luźny, lekko sarkastyczny post, oczywiście sama posiadam prawie 90% rzeczy o których wspomniałam, więc nie ma w tym absolutnie nic złego, ale bycie blogerką zobowiązuje! Ale tak, to jest właśnie te 13 gadżetów które musisz mieć jeżeli jesteś blogerką (kosmetyczną!). Wszystko jednak w granicach rozsądku, jeżeli Wam się coś nie podoba nic na siłę, w końcu najlepiej mieć swój styl, lub próbować go odnaleźć.
          Dajcie znać czy jest coś o czym zapomniałam, a co powinna posiadać blogerka? Najlepiej kosmetyczna? 🙂

PS. Tak, zapomniałam o Beauty Blenderze… Och ja nieszczęsna! Co ja tu robię!?

- aGwer