# Maxfactor Facefanity ALL DAY FLAWLESS 3 in1

          Odnalezienie idealnego podkładu to czasochłonne zajęcie, trzeba sprawdzić sporo produktów aby odnaleźć ten JEDYNY. Jestem przekonana, że nie jedna z Was trafiła na podkłady, które kompletnie Wam nie podeszły, takie które bardzo Wam się spodobały i totalne przeciętniaki. Przyznam szczerze, że ja podkładów używałam kiedyś bardzo, bardzo, bardzo rzadko. Dopiero od niedawana zaczęłam poszukiwania podkładu dla siebie, takiego który spełniłby moje oczekiwania. Na mojej drodze niedawno stanął podkład Maxfactor Facefinity All day flawless i to właśnie o nim chcę Wam dziś opowiedzieć. Jeżeli jesteście ciekawi czy to TEN jedyny, czy kolejna wpadka w trakcie poszukiwań, zapraszam na post!
Maxfactor Facefanity

          Na początku września dostałam możliwość wypróbowania kilku produktów z mojej chciejlisty i początkowo padło na podkład Maxfactor Facefanity. Byłam niezmiernie ciekawa tego podkładu ponieważ naczytałam się i naoglądałam o nim dość sporo. A kiedy otrzymałam wiadomość od zespołu www.powerlook.pl www.hairpro.pl, o możliwości wypróbowania nie zastanawiałam się nawet przez chwilę!
          Dlaczego tak zainteresował mnie ten produkt? Ponieważ jak zapewnia producent jest to podkład 3 w 1 czyli połączenie korektora, bazy i podkładu. Ma nam to zapewnić nieskazitelny wygląd skóry, dwudziestoczterogodzinną trwałość w pełnym kryciu i matowym wykończeniu. Podkład ma SPF 20, nie smuży, nie plami, nie podkreśla ani zmarszczek, ani porów… A jak jest w rzeczywistości?

Maxfactor Facefanity

          Standardowo zacznę od opakowania, które jest przyjemne dla oka, a złote wstawki dodają mu klasy. Podkład posiada standardową pompkę, która na szczęście nie zacina się, nie zapycha, dzięki czemu nie powstają nieestetyczne zaschnięcia. Buteleczka mieszcząca 30ml produktu dobrze leży w dłoni i jego użytkowanie jest przyjemne. Nie mam tutaj żadnych zastrzeżeń. 
          Ma średnio gęstą, płynną konsystencję, delikatnie, bardzo powoli spływa z dłoni jeżeli tam go sobie nałożymy, ale nie ma obaw, że całkowicie z niej ucieknie. Najlepsza moim zdaniem konsystencja podkładów. Mamy do wyboru aż 12 odcieni, sporo jasnych więc uważam, że nie jedna z nas znajdzie coś dla siebie. Mój kolor to Light Ivory, który aktualnie jest dla mnie nieco za jasny, ale jeszcze miesiąc może dwa i będzie idealny. Na szczęście odpowiednie opalenie skóry bronzerem to dla mnie nie problem więc podkładu używałam ostatnio codziennie. 
          Nie mogę oczywiście nie wspomnieć o tym jak podkład wygląda na twarzy. I wiecie co? Chociaż może nie testowałam tak wielu podkładów jak niektóre blogerki, może nie mam doświadczenia wizażystki z dwudziestoletnim stażem pracy, ale ten podkład jest naprawdę świetny! Faktycznie nie tworzy efektu maski, bardzo dobrze stapia się ze skórą i nieźle wyrównuje koloryt skóry. Nakładałam go gąbką, pędzlem flat top, lekko zaokrąglonym flat topem i za każdm razem wyglądał bardzo dobrze. Faktycznie skóra była jakby delikatniejsza, bardziej… flawless! Ma bardzo dobre krycie jak na tak lekki podkład, spokojnie jedna warstwa zakrywa wszystko, ale w razie czego krycie możemy budować, co nie spowoduje brzydkiego efektu maski.
          Niestety nie wszystko złoto co się świeci, bo jednak 24h trwałość to lekka przesada, kogoś tutaj poniosła fantazja przy pisaniu takiej obietnicy. Jednakże 12h spokojnie na mojej twarzy wytrzymał, owszem na nosie tego podkładu było najmniej, ale wyglądał nieźle. Pod koniec dnia makijaż twarzy wymagał lekkich poprawek, ale gdybym nie miała takiej możliwości nie miałabym problemu z wyjściem na miasto! Co więcej kiedy nałożyłam go na bazę i utrwaliłam fixerem wytrzymał CAŁY DZIEŃ, właściwie coś ok 14h BEZ konieczności poprawek i podróż przez pół Polski (ale oczywiście wiadomo, nie zawsze nakładamy na twarz aż tyle). Również świetnie zachowywał się zmieszany z innym podkładem, trwałość bez żadnych dodatków również była 12 godzinna. 
Maxfactor Facefanity

          Dla mnie ważną sprawą jest jeszcze to czy czuję podkład na twarzy, czy sprawia mi jakiś dyskomfort i jak się pewnie domyślacie tutaj czegoś takiego nie ma. Jest bardzo lekki, niewyczuwalny i mnie osobiście bardzo się to podoba! Świetnie trzymają się na nim bronzery, róże także same plusy!
          Podkład Maxfactor Facefanity o ile mnie pamięć nie myli kosztuje coś w granicach 50-60zł, nie jest to mała kwota, ale szczerze? Podkład o takiej jakości, trwałości i wykończeniu naprawdę wart jest swojej ceny. Ponadto na stronie Powerlook aktualnie jest w promocji i można go dorwać za 38,99 – dokładnie [ tutaj ], także jeżeli jesteście zainteresowane polecam go sobie sprawdzić, bo warto. Szczególnie jeżeli lubicie takie właśnie naturalne wykończenie, bez efektu maski o naprawdę świetnej trwałości!

Maxfactor Facefanity

          Bardzo Was przepraszam za różne światło, ale robiłam zdjęcia jeszcze bez lampy i niestety nie udało mi się uchwycić wszystkiego w jednym oświetleniu.. Ale efekt całościowy widać. Świetne krycie i brak maski. Czego chcieć więcej?
          Jak wiecie Maxfactor Facefanity jest naprawdę godny polecenia. Nie zauważyłam po nim żadnego dziwnego wysypu, żadnych zaskórników czy podskórnych bolących nieprzyjemniaczków. Nic z tych rzeczy. Jeżeli jeszcze go nie znacie, a szukacie naprawdę dobrego podkładu… POLECAM!
- aGwer