# Dzienny makijaż by Naked 3

          Jak pewnie wiecie, albo przynajmniej niektórzy z Was wiedzą, że ja preferuję mocniejsze oko. Nawet na co dzień. Nie mam problemu z mocną kreską, czy ciemnymi cieniami. Ostatnio jednak naszło mnie na delikatniejsze oczy, co jest do mnie kompletnie nie podobne! Wróciłam też do paletki Naked 3, która na pewien czas poszła w odstawkę. W związku z tym, chciałabym Wam dzisiaj pokazać makijaż, który ostatnio często u mnie gości, a muszę przyznać, że jak na mnie, jest dość delikatny. Choć jesteśmy aktualnie w szale halloweenowych makijażu, to dzisiejsza wersja jest zdecydowanie nie na imprezę halloweenową. Ale już niebawem i u mnie znajdziecie, aż 5 propozycji haloweenowych make upów!

Kosmetyki użyte do makijażu:
– paletka Naked 3
– mac paint pot soft ochre
– mac eye shadow wanilla
– aqua brow nr 40
– korektor HD NYX porcelain
– tusz Etre Belle Lash-xpress & hyaluronic
– podkład: MAC Face&body + Maxfactor Face finity
– puder Ben Nye neutral set
– róż NYX Taupe
– róż Bourjois rose de jaspe

          W tym makijażu mocno skupiłam się na roztarciu cieni w zewnętrznym kąciku oka i pomiędzy cieniami, aby całość była spójna i jednolita. Do wykonania tego makijażu użyłam czterech cieni z paletki Naked 3. W zewnętrzny kącik powędrował cień Mooner, który jest ciepłym brązem, takim ocieplonym brązem wpadającym w różowe tony. Roztarłam go jako cień transferowy. Na środkową część powieki od zewnętrznego kącika położyłam cień Limit, który pięknie stopił się z ciemniejszym cieniem i fajnie połączył z najjaśniejszym z wewnętrznego kącika: MAC wanilla. Na dolną powiekę z zewnętrznej strony powieki nałożyłam cień Factory i od wewnętrznego kącika roztarłam Dust, najpiękniejszy cień z całej paletki. Niestety ten jegomość mocno się osypuje, więc musiałam go sporo dokładać aby uzyskać delikatny efekt rozświetlenia. Całość reprezentuje się bardzo delikatnie i bez problemu można je nosić na co dzień. Dodając kreskę, i rozcierając czarny cień na dolnej powiece bez problemu możecie uzyskać makijaż wieczorowy.

          Taka wersja lub delikatne jej modyfikacje są ostatnio ze mną codziennie, w tym okresie mam ochotę na mocniejsze usta połączone z subtelnym okiem. Co w moim przypadku jest dość dziwne, ale zapewne przejściowe.
Jak wam się podoba taka propozycja makijażu dziennego?
PS. Nie ma zdjęć całej buzi bo… zapomniałam zrobić 😉
- aGwer