# Makijażowa metamorfoza Alicji

          Alicja jest przepiękną kobietą, która za dwa tygodnie bierze ślub! W związku z tym parę tygodni temu była u mnie na makijażu próbnym, ale niestety wtedy zdjęcia nie wyszły takie jak chciałam i przy wczorajszej wizycie zrobiłyśmy zdjęcia ponownie, a efekty naszej pracy możecie zobaczyć dzisiaj na blogu. Tym razem postawiłyśmy na coś odważniejszego, z modnym w tym sezonie kolorem i błyskiem na oku, nie obawiając się również wyraźnych ust.  Jeżeli jesteście ciekawi jak wyszła nam metamorfoza… Serdecznie zapraszam na post!

Metamorfoza
          Tak właściwie to nie miał być makijaż ślubny, właściwie do ostatniej chwili nie wiedziałam jaki to będzie makijaż. Chciałam koloru, chciałam pazura i właściwie bez żadnego planu poleciałam, mówiąc kolokwialnie, na żywioł. Alicja jest przepiękną kobietą i mówiąc szczerze, w wielu odsłonach wyglądałaby pięknie! 
MetamorfozaMakijaż
          Makijaż, który wykonałam był całkowicie spontaniczny. Miałam coś w głowie, jakiś obraz, pomysł, ale nic konkretnego. Moje wewnętrzne wizje wylałam z siebie na oczach i właściwie całej twarzy Alicji czego efekt możecie zobaczyć na zdjęciach. Użyłam cieni z kilku paletek Sleek, paletki The Balm Nude tude i świeżo przyniesionych przez kuriera cieni Make Up Geek. Pokrótce opowiem Wam o tym makijażu.
          W zewnętrznym kąciku, oraz na dolną powiekę powędrował ciemno brązowy cień Sleek, z paletki The Balm Nude Tude, który roztarłam, ale nie tak aby całkowicie zatrzeć granice. Chciałam aby kształt oka był widoczny. Na środkową część powieki położyłam koralowy cień z paletki Sleek Showstoppers, o nazwie Bohemian i rozłożyłam go na całą powiekę. Między brązem, a koralem nałożyłam delikatnie szarość z tej samej paletki Sleeka oraz cień MUG Unexpected. Ten sam cień powędrował na linię globu nad koralowym i brązowym cieniem. Wszystko delikatnie ze sobą roztarłam aby tworzyły wspólną całość. Zbliżając się ku końcowi na całej powiece położyłam Stand-offish z paletki Nude Tude, aby nadać oku trochę błysku. Wewnętrzny kącik rozjaśniłam pigmentem Seashell z Kobo. Rzęsy wytuszowałam, a twarz wykonturowałam bronzerem Bahama mama i różem Bourjois. Na kości policzkowe powędrował rozświetlacz Mary – lou manizer.

Metamorfoza

          Na ustach mamy połączenie 3 pomadek i błyszczyka, dzięki czemu uzyskałyśmy kolor fajnie zgrywający się z okiem i mocno błyszczący. Nie chciałyśmy niewidocznych ust, a wyraźne będące spójną częścią całego makijażu, ale jednak nie dominujące w całości. Myślę, że właśnie to osiągnęłyśmy!
          Alicja była bardzo zadowolona, co jest dla mnie zawsze największą satysfakcją! Teraz pora abyście Wypowiedzieli mi jak Wam podoba się makijaż, który wykonałam na Alicji? 🙂
- aGwer